Dołącz do czytelników
Brak wyników

Wstęp

4 listopada 2015

DZIĘKI INTELIGENCJI WYSZLIŚMY NA LUDZI

65

O inteligencji, jej znaczeniu i odmianach mówi prof. dr hab. Edward Nęcka. Profesor jest psychologiem, pracuje w Instytucie Psychologii Uniwersytetu Jagiellońskiego i w Szkole Wyższej Psychologii Społecznej w Warszawie. Zajmuje się badaniami procesów poznawczych, inteligencji i twórczości. Opublikował wiele prac, między innymi: „Proces twórczy i jego ograniczenia”, „Trening twórczości”, „Inteligencja i procesy poznawcze”, „Pobudzanie intelektu: Zarys formalnej teorii inteligencji”, „Psychologia twórczości”. Wkrótce ukaże się jego najnowsza książka zatytułowana „Inteligencja” (GWP). O znaczeniu, odmianach i badaniu inteligencji mówi EDWARD NĘCKA.

Dorota Krzemionka-Brózda: – Zarzut, że nie jesteśmy zbyt inteligentni, rani bardziej niż posądzenie o brak jakiejkolwiek innej cechy. Dlaczego inteligencja jest tak ważna w samoocenie i w ocenie innych ludzi?
Edward Nęcka: – Można powiedzieć, że dzięki inteligencji staliśmy się ludźmi. Sukces ewolucyjny naszego gatunku dokonał się dzięki inteligencji, a nie dzięki ostrym pazurom bądź rączemu biegowi. Nie odmawiam inteligencji kotom czy antylopom. Ale to nie dzięki niej przystosowały się i zasiedliły określone nisze ekologiczne.

Czym jest inteligencja?
– Najkrócej mówiąc, jest sprawnością myślenia, przewidywania, dostrzegania związków, abstrakcyjnego rozumowania.

– Czy ludzie inteligentni są lepiej przystosowani?
– Inteligencja zdecydowanie pomaga w przystosowaniu. Oczywiście zależy, jak rozumieć przystosowanie. Można przyjąć kryterium sukcesu ekonomicznego. W Stanach wyliczono, że każdy punkt ilorazu inteligencji wart jest około 186 dolarów. Czyli ktoś, kto ma iloraz inteligencji na przykład 121, zarabia rocznie o 186 dolarów więcej niż ktoś z ilorazem 120. Oczywiście wyzerowano inne zmienne, takie jak środowisko lub wykształcenie.

– Sądzi Pan, że w polskich warunkach ujawniłaby się podobna zależność?
– Sądzę, że tak. Być może inne byłyby kryteria sukcesu, na przykład pozycja społeczna, rodzaj wykonywanej pracy. Inteligencja ma olbrzymie znaczenie dla sukcesu życiowego, również materialnego, dla powodzenia w pracy, awansu zawodowego. W dyskusjach na temat roli inteligencji w życiu społecznym często nie uwzględnia się, że inteligencja jest cechą o dużym zakresie zmienności, od 20 punktów w skali ilorazu inteligencji do 200. A w badaniach zazwyczaj bierze się pod uwagę pracowników firmy, studentów lub osoby, które ukończyły studia, a więc takie, które muszą mieć iloraz inteligencji co najmniej 100. W wąskim obszarze między 110 i 130 nie jesteśmy w stanie uchwycić wpływu inteligencji, ponieważ badamy mało zróżnicowane grono osób.

– Czy testy inteligencji pozwalają przewidywać późniejsze sukcesy uczniów?

– W tym zakresie najlepiej sprawdzają się na poziomie szkoły podstawowej. Potem, im wyższy szczebel edukacji, tym mniejsze jest znaczenie testów inteligencji dla przewidywania sukcesów w nauce. Ostatecznie ta zależność całkiem zanika. Dzieje się tak, ponieważ przechodzenie na kolejne etapy edukacji wymaga coraz wyższego ilorazu inteligencji. Na przykład bardzo rzadko się zdarza, żeby ktoś nie ukończył studiów doktoranckich z powodu zbyt niskiej inteligencji. Jeśli odpada wcześniej, to z zupełnie innych przyczyn. Podobnie jest, jeśli chodzi o wysokie stanowiska. Tylko inteligentni ludzie mogą się na nich znaleźć. Tak więc w grupach, o których mówimy, nie ma sensu badanie zależności między ilorazem inteligencji a osiąganiem sukcesów. U takich osób poziom inteligencji jest podobny, czyli bardzo wysoki, więc cecha ta przestaje być czynnikiem decydującym o sukcesie. Znaczenie zyskują natomiast inne cechy.

– Czy warto badać uczniów pod względem inteligencji, żeby móc przewidzieć ich przyszły rozwój?

– Tu bym się wahał. Czym innym jest wiedzieć, że inteligencja pomaga, a czym innym wykorzystywać testy inteligencji jako kryterium selekcji szkolnej i decyzji administracyjnych. Na pytanie, czy inteligencja pomaga w życiu, odpowiadam zdecydowanie: tak. Ale długo bym się zastanawiał, czy na podstawie inteligencji, a szczególnie testów inteligencji, można promować dzieci i dopuszczać je do dalszych szczebli edukacji.

– Dlaczego?

– Po pierwsze, mówimy o zależnościach statystycznych. Zawsze może się znaleźć osoba, która mimo braku dobrych wyników w testach osiągnie sukces. Po drugie, to jest kwestia rzetelności i trafności narzędzia. Osoba, która uzyskuje niski wynik na przykład w teście Ravena, nie musi być nieinteligentna. Testy mają różną dokładność. To może być kwestia błędu pomiaru albo problem lęku przed oceną, przed egzaminami.

A przecież egzamin testowy na psychologię zawiera fragmenty, które są zbliżone pod względem wymagań do testów inteligencji...
– To konieczność. Decyzja, by przyjmować na studia na podstawie trudnych egzaminów intelektualnych jest decyzją wymuszoną. Musimy bowiem zastosować jakieś kryterium doboru, gdy dwadzieścia osób kandyduje na jedno miejsce. Przyjmujemy kryterium sprawności myślenia, ponieważ oczekujemy od przyszłych studentów, że będą myśleć i używać intelektu. Co mamy do wyboru, badać osobowość? Na przykład poziomu neurotyzmu czy samooceny? Od razu mielibyśmy procesy. Poza tym testy stosowane podczas rekrutacji nie są tożsame z testami inteligencji.

Czy inteligencja wiąże się ze specyficznymi właściwościami mózgu?
– Tak. Badania ujawniają, że mózgi osób osiągających wysokie wyniki w testach inteligencji działają szybciej, sprawniej przewodzą impulsy, pracują dokładniej, są bardziej odporne na zakłócenia i energooszczędne. Badano nawet zależność między wielkością mózgu a inteligencją. Istnieje taka zależność, choć słaba.

Słyszałam, że najbardziej pojemne są mózgi rasy żółtej, najmniej czarnej. Czy takie wyniki nie są wodą na młyn rasistów?
– Jest kilkadziesiąt badań, które to potwierdzają. Choć wynik może nam się nie podobać z powodów etycznych czy społecznych, kilkudziesięciu badaczy nie może się mylić. Stosowano różne miary inteligencji, różne miary pojemności, poprawki na masę ciała – i uzyskiwano wyniki potwierdzające tę tezę, choć w różnym stopniu. Zresztą stwierdzanie istnienia różnic międzyrasowych jeszcze nie jest rasizmem. Byłoby nim dopiero społeczne i ekonomiczne dyskryminowanie ludzi ze względu na rasę.

Czy z inteligencją wiążą się inne proces...

Ten artykuł dostępny jest tylko dla Prenumeratorów.

Sprawdź, co zyskasz, kupując prenumeratę.

Zobacz więcej

Przypisy