Dołącz do czytelników
Brak wyników

Rodzina i związki , Praktycznie

11 lipca 2016

Dobry żart męża wart

159

Żarty na bok - poczucie humoru to poważna sprawa. Decyduje o naszej atrakcyjności, pomaga w zdobyciu partnera i zapewnia szczęście w parze. To być albo nie być w ewolucyjnej ruletce.


Żarty na bok – poczucie humoru to poważna sprawa. Decyduje o naszej atrakcyjności, pomaga w zdobyciu partnera i zapewnia szczęście w parze. To być albo nie być w ewolucyjnej ruletce.

Szukam pana wrażliwego, opiekuńczego, GSOH, albo Chętnie poznam atrakcyjną, ciekawą świata, z dużym sercem i z GSOH. Takie anonse nie należą do rzadkości. Co znaczy pojawiający się w nich termin GSOH? To akronim od angielskich słów good sense of humor. Poczucie humoru jest tak często poszukiwane u potencjalnych partnerów, że aż powstał skrót na jego określenie. Humor jest w cenie na matrymonialnym rynku.

Potwierdzają to badania Susan Sprecher z Illinois State University i Pameli Regan z California State University. Ich uczestnicy otrzymali zestaw cech potencjalnego partnera i oceniali je pod względem atrakcyjności i ważności. Okazało się, że wśród najbardziej pożądanych charakterystyk wybranka znalazło się – obok ciepła i otwartości – poczucie humoru. Dlaczego jest ono tak ważne – i to zarówno u przygodnego partnera, na jeden wieczór, jak i u kandydata na życie? Jaki mechanizm za tym stoi?

Jak pawi ogon
Zdaniem psychologa ewolucyjnego Geoffreya Millera z New Mexico University, humor u ludzi działa tak, jak pawi ogon. Po co pawiowi taki nieporęczny i w zasadzie zbędny ozdobnik? Otóż, rozpostarty barwny ogon jest demonstracją siły, dowodzi, że jego właściciel ma dobre geny. A co pokazuje humor? Według Millera poczucie humoru i zdolność rozbawiania innych dowodzą naszej intelektualnej sprawności. Kiedy, uwodząc kogoś, zaczynamy z nim żartobliwą rozmowę, podświadomie sygnalizujemy mu, że jesteśmy błyskotliwi, twórczy i pełni inwencji. A tym samym, że warto się z nami związać.

Poczucie humoru świadczy nie tylko o naszej inteligencji. Badania Daniela Howrigana z University of Colorado i Kevina MacDonalda z California State University dowodzą, że zdolności dostrzegania komizmu i rozbawiania innych sprzyjają ekstrawersja i otwartość. A zatem poczucie humoru jest wskaźnikiem kompetencji społecznych, np. towarzyskości, popularności, oraz tendencji do dominacji.

Komizm, jak każdy przejaw twórczych działań, ubarwia życie. Zapobiega stagnacji i marazmowi. Humor, zdaniem Millera, to ewolucyjna odpowiedź na neofilię, czyli nasze zamiłowanie do nowości i różnorodności. Wolimy zabawnych partnerów, bo życie z nimi jest ciekawsze. Pewna doza humoru niewątpliwie ułatwia zaloty. Zabawna konwersacja, pełen polotu komentarz „nie wprost” obiecują: „Ze mną nie będziesz się nudzić”. Humor pomaga zwrócić uwagę atrakcyjnego partnera, zdobyć go i zatrzymać przy sobie. A skoro tak, dowcipni wygrywają w rywalizacji, niczym magnes przyciągają więcej obiecujących partnerów i mają większe szanse doczekać się potomstwa.

Humor ułatwia nie tylko prokreację, ale też doczesną adaptację. W iluż trudnych sytuacjach – mając lukę w pamięci na egzaminie, gdy zapomnieliśmy o rocznicy ślubu albo szef wezwał nas na dywanik – ratowaliśmy się żartem. I wychodziliśmy z opresji bez większego szwanku, jak grecki bożek Proteusz, który dzięki ciągłym zmianom postaci nie dawał się schwytać. My podobnie, działając z humorem, stajemy się zaskakujący i nieprzewidywalni. W ten sposób potrafimy uniknąć wielu zagrożeń, „odnaleźć się” w różnych okolicznościach. A przez to stajemy się fascynujący – dla innych i dla samych siebie.

Uchodząc z humorem cało z rozmaitych trudnych sytuacji, z czasem nabieramy zaufania do siebie i włas[-]nych kompetencji. Tym samym rośnie nasza samoocena oraz poczucie, że to my panujemy nad sytuacją, niezależnie od tego, jak bardzo jest złożona i jak trudne stawia wyzwania. Ta pewność siebie przekłada się wtórnie na wzrost poczucia bezpieczeństwa – u nas i u naszego partnera. Co więcej, fakt, że mamy czas na pośmianie się, relaks i opowiadanie żartów, dobitnie świadczy o tym, że jesteśmy dobrze zorganizowani i posiadamy nadwyżki energii. A to sygnał, że mamy dobre geny do przekazania!

Dobór naturalny zdaje się faworyzować osoby obdarzone poczuciem humoru. Jednak nie każdy przejaw i rodzaj humoru dostarcza nam korzyści. Badania wskazują, że atrakcyjności interpersonalnej sprzyja zwłaszcza afiliatywny styl humoru – taki, który wyraża życzliwą akceptację dla innych i podtrzymuje ich dobre samopoczucie . Zupełnie inaczej jest z sarkazmem, złoś[-]liwością, dowcipami, które atakują innych i odpychają. Ci, którzy po nie sięgają, którzy nadużywają humoru agresywnego, prawdopodobnie słabo radzą sobie z rozpoznaniem i kontrolą swoich emocji. Nie potrafią też okazać empatii i zrozumieć innych ludzi, dlatego dają im mniej emocjonalnego wsparcia.

Szczęściodajny humor
Panie i panowie śmieją się tak samo, ale czy to samo ich pociąga w humorze partnera? Czego pod tym względem oczekują kobiety od mężczyzn, a czego mężczyźni od kobiet? Zagadnienie różnic płci w przejawach komizmu analizowali Eric Bressler z Westfield State College, Sigal Balshine z McMaster University oraz Rod Martin z University of Western Ontario. I stwierdzili, że mężczyźni nieszczególnie lubią, gdy kobiety wykazują żartobliwą inicjatywę, opowiadają dowcipy i próbują ich rozbawić. Zdecydowanie wolą, gdy to panie słuchają i śmieją się żywo z dowcipów, które oni opowiadają.

A zatem kobieta, aby być atrakcyjną w oczach mężczyzny, nie musi, a nawet nie powinna błyszczeć dowcipem i rozbawiać towarzystwa. Lepiej, gdy zostawi to jemu, i pozwoli, by i ją rozbawił. Kobiety przeciwnie – wolą mężczyzn, którzy potrafią je rozśmieszyć, sypiących żartami „jak z rękawa”, zdolnych do celnej, zabawnej riposty. Znaczenie męskiego humoru jest większe w związkach poważnych, gdzie wzajemne zobowiązania rosną. W tych warunkach poczucie humoru u mężczyzny traktowane jest jako wskaźnik dobrej jakości jego genów. Pozwala mu wyróżnić się, przyćmić konkurentów i tym samym zwiększyć swoje szanse reprodukcyjne. Perlisty śmiech w odpowiedzi na żart mężczyzny jest zwieńczeniem jego wysiłków i nagrodą za nie. Sygnalizuje, że ona jest nim seksualnie zainteresowana, co mobilizuje go do dalszych starań.

Krótko mówiąc, to on ma się wykazać poczuciem humoru, zaś ona – docenić je. Potwierdzają to wyniki badań, jakie Glenn Weisfeld z Wayne State University i jego współpracownicy przeprowadzili w kilku krajach o odmiennych kulturach. W większości z tych krajów żony wyżej oceniają mężowskie poczucie humoru niż mężowie humor żon. Taka tendencja ujawniła się zarówno w USA, Wielkiej Brytanii, Chinach, jak i Turcji. Jedynym wyjątkiem od tej reguły jest Rosja – tylko tam mężowie przypisywali swym żonom większe poczucie humoru. Autorzy tłumaczą ten rezultat specyfiką rosyjskiej populacji, w której kobiety zdecydowanie przeważają liczebnie, więc muszą współzawodniczyć o męskie względy. Doskonalą zatem swój zmysł komizmu jako cechę pozwalającą „zabłysnąć” i zostać dostrzeżoną.

Co ciekawe, we wszystkich badanych krajach stwierdzono związek między szacowanym poczuciem humoru partnera a satysfakcją ze związku z nim. Humor daje zatem szczęście – szczególnie kobietom, które partner potrafi rozśmieszyć.

Niezależnie od kultury, poczucie humoru małżonka wiąże się nie tylko (a nawet nie głównie) z jego inteligencją, ale z takimi jego cechami, jak: uprzejmość, życzliwość, niezawodność i okazywanie zr...

Ten artykuł dostępny jest tylko dla Prenumeratorów.

Sprawdź, co zyskasz, kupując prenumeratę.

Zobacz więcej

Przypisy