Dołącz do czytelników
Brak wyników

Psychologia i życie , Otwarty dostęp

7 kwietnia 2019

NR 4 (Kwiecień 2019)

Depresja z pogranicza

87

Przybywa chorych, u których lekarze nie mogą jednoznacznie rozpoznać ani depresji, ani choroby afektywnej dwubiegunowej. A właściwa diagnoza to klucz do skutecznego leczenia.

Joanna ma 25 lat, jest grafikiem komputerowym. Długo skarżyła się, że wciąż jest senna i zmęczona. Przez rok szukała pomocy – u lekarza ogólnego, neurologa, endokrynologa i specjalisty od zaburzeń snu – ale nie udało się wyjaśnić, co jej dolega. Za radą ostatniego z lekarzy skorzystała z porady psychiatry. Ten rozpoznał u niej depresję i zalecił typowe leczenie. Terapia okazała się jednak mało skuteczna. Joanna przyjmowała kolejno trzy leki przeciwdepresyjne. Za każdym razem początkowo odczuwała poprawę, ale potem następowało znaczne pogorszenie. Joanna zniechęciła się do leczenia i przerwała je. Po pół roku zgłosiła się do innego psychiatry z objawami jeszcze cięższej depresji.

Współczesne klasyfikacje chorób psychicznych zawierają kilkaset zaburzeń i zespołów objawowych, i wciąż się rozrastają i zmieniają. Podział zaburzeń nastroju na chorobę afektywną jednobiegunową i dwubiegunową jest jednak zaskakująco trwały i aktualny (patrz ramka „Zaburzenia nastroju”, s. 40). Wydaje się on oczywisty – depresja i choroba afektywna dwubiegunowa (ChAD) nie tylko inaczej przebiegają, ale wymagają też innego leczenia. Nawet stany depresji, występujące zarówno w chorobie jednobiegunowej, jak i dwubiegunowej, wymagają innej terapii, bo choć tak samo się nazywają, to – jak wiele wskazuje – są znacznie różniącymi się stanami chorobowymi. Nic dziwnego zatem, że lekarze przywiązują dużą wagę do precyzyjnego rozróżnienia, na którą z tych chorób cierpi pacjent – to klucz do skutecznego
leczenia. 

Okazuje się jednak, że podział na chorobę jednobiegunową i dwubiegunową jest czasem trudny do zastosowania. 

Ukryta dwubiegunowość

Nowy lekarz Joanny zauważył, że depresja ma u niej nietypowy obraz. Dziewczyna skarżyła się przede wszystkim na brak sił, mówiła, że czuje się, jakby jej ciało było z ołowiu. Choć mogła spać kilkanaście godzin, rano nie czuła się wyspana. Miała dobry apetyt i nie chudła w okresie depresji. Opowiadała, że miewa dni, gdy „wpada w czarną dziurę”; czuje się wtedy koszmarnie i ma silne myśli samobójcze. Zauważyła ponadto, że jej nastrój zmienia się w ciągu dnia. Przypominała sobie też pojedyncze dni, kiedy czuła się zaskakująco dobrze, nie odczuwała senności, była aktywna i pogodna – ale zdarzało się, że już następnego dnia była w głębokiej depresji.

Lekarze mają coraz więcej pacjentów, u których nie mogą zdiagnozować ani depresji, ani choroby dwubiegunowej. Trudności z postawieniem diagnozy dotyczą na przykład osób, u których występuje znacząca przewaga stanów depresyjnych, jednak towarzyszą im niezwykle krótkie stany łagodnej manii (hipomanii). U osób z typowym zaburzeniem dwubiegunowym stany hipomaniakalne trwają zazwyczaj od tygodnia do kilkunastu tygodni, natomiast u tych chorych – zaledwie 1–3 doby. Ponadto hipomanie mogą pojawiać się u nich rzadko i nie odbiegać znacznie od normalnego stanu zdrowia. U takich pacjentów nie można rozpoznać choroby dwubiegunowej – aby to było możliwe, stan hipomanii musi trwać co najmniej 4 dni. Jednocześnie głównym źródłem cierpienia tych osób są stany depresji, nieraz długie i dotkliwe.

Depresje w ChAD są wyraźnie krótsze niż depresja jednobiegunowa.

 

Problem diagnozy osób „dwubiegunowych” z bardzo krótkimi hipomaniami można by stosunkowo łatwo rozwiązać, zmieniając kryteria diagnostyczne. Eksperci zwracają uwagę, że granica 4 dni dla hipomanii jest ustalona arbitralnie. Możliwe zatem, że trzeba rozszerzyć nasze wyobrażenia o ChAD o grupę osób chorujących na długie depresje, u których jednak występują bardzo krótkie hipomanie, nawet trudno uchwytne. 

Większe trudności diagnostyczne dotyczą osób z objawami depresji, które doświadczają stanów maniakalnych albo hipomaniakalnych, ale wyłącznie pod wpływem dodatkowych bodźców. Takimi wyzwalaczami mogą być duże dawki używek, „miękkie” narkotyki, a także niektóre leki, w tym przeciwdepresyjne. Można powiedzieć, że u pacjentów, u których występują takie sprowokowane hipomanie, choroba dwubiegunowa niejako nie ma dostatecznej siły, aby ujawnić się w sposób typowy, czyli spontaniczny, i dopiero zewnętrzne wyzwalacze ujawniają tę ukrytą „dwubiegunowość”. Zgodnie z dzisiejszym stanem wiedzy osoby te nie powinny być uważane za chore ani na depresję jednobiegunową, ani na ChAD. 

Z myślą o tej ostatniej grupie chorych zaproponowano nowe pojęcie diagnostyczne: spektrum choroby afektywnej dwubiegunowej (spektrum ChAD). Termin, który już zadomowił się w słowniku psychiatrów, wskazuje na pewne „pogranicze” między dwiema głównymi rodzinami zaburzeń afektywnych. Choć nazwa podkreśla udział „dwubiegunowości” w sposobie chorowania, w rzeczywistości osoby ze spektrum ChAD cierpią przede wszystkim z powodu stanów depresji, nierzadko bardzo długich i ciężkich. Zazwyczaj nie dostrzegają u siebie żadnej „dwubiegunowości”, bo ujawnia się ona sporadycznie albo w sposób dyskretny. I sami chorzy, i ich bliscy widzą przede wszystkim depresję. 

Zaburzenia nastroju

Jednym z największych osiągnięć współczesnej diagnostyki psychiatrycznej jest wyodrębnienie, na przełomie XIX i XX wieku, grupy schorzeń nazwanych dziś zaburzeniami nastroju. Zauważono wtedy, że osoby z depresją wyraźnie różnią się od osób cierpiących na często spotykaną chorobę z urojeniami i omamami. Pierwsze zaburzenie nazwano psychozą maniakalno-depresyjną, drugie – otępieniem wczesnym, a nieco później schizofrenią. W latach 60. ubiegłego wieku zdano sobie sprawę, że trzeba dokonać kolejnego istotnego rozróżnienia. Niektóre osoby z depresją doświadczały stanów manii, a inne nie. Pojawiło się wtedy pojęcie biegunowości. Po raz pierwszy użył go niemiecki psychiatra Karl Kleist. Zaproponował, żeby wyraźnie rozróżnić zaburzenia afektywne jednobiegunowe (depresję) i dwubiegunowe (chorobę, w której przebiegu pojawiają się depresje i manie). W latach 70. podejście to ugruntowały badania, które przeprowadzili niezależnie od siebie szwajcars...

Artykuł jest dostępny dla zalogowanych użytkowników w ramach Otwartego Dostępu.

Jak uzyskać dostęp? Wystarczy, że założysz konto lub zalogujesz się.
Czeka na Ciebie pakiet inspirujących materiałów pokazowych.
Załóż konto Zaloguj się

Przypisy