Dołącz do czytelników
Brak wyników

Ja i mój rozwój

20 października 2016

Czytać w czyichś oczach

108

Czy można poznać czyjeś myśli patrząc w jego oczy?

Często powtarzamy stare powiedzenie: „oczy są zwierciadłem duszy”. Sugeruje ono, że nasz narząd wzroku jest jednocześnie narządem służącym komunikowaniu naszych myśli. Czy rzeczywiście możemy dowiedzieć się czegoś o naszym współrozmówcy wpatrując się w jego oczy? Specjaliści od tzw. „mowy ciała” potwierdzają tę tezę. Dodają, że jest to droga przekazywania informacji, w przypadku której trudno jest oszukiwać: nie możemy kontrolować na przykład wielkości naszej źrenicy. Oczywiście, możemy zasłonić ją powiekami, jednak zamknięcie przez nas oczu w czasie spotkania nie wzbudzi raczej w naszym rozmówcy zaufania. Oto sposoby, w które nasz wzrok zdradza nasze tajemnice:

POLECAMY

  • Źrenice

Jak wspomniano, to część naszej „mowy ciała”, nad którą nie mamy kontroli. Reagują one przede wszystkim na ilość światła, chroniąc siatkówkę przed jego nadmiarem: gdy jest go za dużo zwężają się, gdy nie razi nas - rozszerzają. Jednak ich wielkość zależy również od innych czynników. Jak pokazały badania prowadzone przez Eckharda Hessa, wielkość źrenic rośnie, gdy podczas rozmowy jesteśmy zainteresowani poruszanym tematem. Podobnie dzieje się wtedy, gdy patrzymy na coś, co nas ciekawi. Możesz zwrócić na to uwagę w czasie spotkania z kimś, na kim Ci zależy: jeśli jego źrenice zwężają się, postaraj się mówić w bardziej intrygujący sposób lub zmień temat.

  • Utrzymywanie kontaktu wzrokowego

Patrzenie w czyjeś oczy jest podstawą dobrej komunikacji. Jeśli chcemy wejść z kimś w dobrą relację, powinniśmy jednak spoglądać, ale nie gapić się. Zbyt długie wpatrywanie się w czyjeś oczy może sprawić, że Twój rozmówca poczuje się niekomfortowo. Generalnie w społeczeństwach europejskich za naturalne przyjmuje się regularne, ale nie stałe utrzymywanie kontaktu wzrokowego. Nie przestrzeganie tej reguły może być odebrane jako chęć zastraszenia, ponieważ wywołuje wrażenie poddawania badaniu. Wpatrywanie można porównać do komunikatu: „Nic przede mną nie ukryjesz”. Badania New Zealand Medical Journal pokazują, że wrażenie to może być bardziej osadzone w naszej naturze, niż skłonni bylibyśmy przypuszczać: przyczyną wielu przypadków pogryzień dzieci przez psy było to, że zaciekawione maluchy wpatrywały się w oczy czworonogów. Zwierzęta odbierały takie zachowanie jako agresję i naruszenie ich strefy bezpieczeństwa. Czasem nienaturalne wpatrywanie może być oznaką kłamstwa: ktoś bardzo chce ustrzec się bycia posądzonym o unikanie kontaktu wzrokowego, dlatego utrzymuje go w sposób nienaturalny.

  • Unikanie kontaktu wzrokowego

Czemu unikamy wzroku innej osoby? Zazwyczaj jest to wyraz tego, że z jakiegoś powodu czujemy się wobec niej niekomfortowo. Często jest to wstyd, który może wynikać również z podejmowanej przez nas próby oszukania naszego rozmówcy. Co ciekawe, badania prowadzone przez psychologów z Scotland's University of Stirling pokazały, że gdy zadawano dzieciom pytania z możliwością wyboru jednej z dwóch...

Ten artykuł dostępny jest tylko dla Prenumeratorów.

Sprawdź, co zyskasz, kupując prenumeratę.

Zobacz więcej

Przypisy