Dołącz do czytelników
Brak wyników

Wstęp

4 listopada 2015

CZTERY TROPY

0 570

CEZARY W. DOMAŃSKI poszukuje wpływów literatury na psychologię.

Koneksje psychologii z literaturą piękną są oczywiste, chociaż nie zawsze dostrzegane. Psychologowie twórczości traktują utwór literacki nie tylko jako sprawdzian warsztatu i wyobraźni autora, ale też jako projekcję jego potrzeb czy emocji. Z drugiej strony dzieło literackie bywa dla pisarza wygodnym forum dla rozważań o procesach psychicznych człowieka. Skomplikowana fabuła, drobiazgowo sportretowani bohaterowie uwikłani w złożone układy i zależności odzwierciedlają odautorską wizję powiązań psychologicznych i społecznych. W pierwszych dekadach XX wieku narodził się zresztą psychologizm – nurt w prozie i dramacie cechujący się pogłębionym zainteresowaniem procesami życia wewnętrznego.

Psychologowie chętnie wykorzystują cytaty z tekstów literackich, traktując je jako atrakcyjną formę uprzystępniania opisywanych zjawisk psychicznych. Celnie ujęła to Maria Librachowa w jednym z przedwojennych artykułów: „Postacie powieściowe, ich charakterystyka, analiza postawy życiowej stanowić mogą doskonały materiał ilustracyjno-przykładowy dla wykładu, dla popularyzacji pewnych teorii psychologicznych. Materiał ten interesuje słuchacza czy czytelnika, ożywia abstrakcyjnie ujętą teorię, udostępnia kontrolę, gdyż każdy przeczytać może powieść, a więc zapoznać się z faktami, prześledzić ich wpływ na psychikę, odnaleźć związki przyczynowe między zdarzeniami a postawą życiową człowieka”.

Punktów stycznych między psychologią a literaturą jest oczywiście więcej. Niektóre z nich mają wymiar anegdotyczny i wiążą się z biografiami psychologów. Zygmunt Freud nigdy właściwie nie doczekał się dowodu uznania ze strony świata naukowego. Był za to laureatem... literackiej nagrody Goethego! Natomiast historycy psychologii przypisują Johannowi Wolfgangowi Goethemu pionierskie próby stosowania terapii behawioralnej (a więc ponad wiek przed narodzinami watsonowskiego behawioryzmu).

Szczególnie ciekawymi dowodami związków psychologii z literaturą piękną są zjawiska, których nazwy kojarzą się z treściami literackimi lub nazwiskami pisarzy, a także funkcjonują na poziomie pewnej metafory. Poniżej omówię cztery takie przykłady.

Czytelnikowi znany jest zapewne pocieszny wierszyk Aleksandra Fredry z „Pana Jowialskiego”, który zaczyna się od słów: „Osiołkowi w żłoby dano: w jeden owies, w drugi siano”. Fredrowskie zwierzę nie może się zdecydować, od czego rozpocząć swój posiłek, „aż nareszcie przyszła pora, że oślina pośród jadła z głodu padła”. Podobny wątek, ale w odniesieniu do ludzi, zawarł kilka wieków wcześniej w „Boskiej Komedii” Dante: „Prędzej człek wolny głodem się zamorzy, nim z dwojga potraw, równo podniebienie nęcących, jedną na zębie położy” (przeł. Edward Porębowicz). Przedstawiony w tych utworach problem, czyli dylematy związane z wolnością woli, znany jest pod nazwą „paradoks osła Buridana”. Określenie to pochodzi od nazwiska czternastowiecznego uczonego francuskiego – Jeana Buridana, który dużą część swoich prac poświęcił zagadnieniom ludzkiego działania. Po raz pierwszy pojawia się ono w pismach Spinozy i innych filozofów jako karykatura teorii Buridana.

Z punktu widzenia psychologii paradoks ten ilustruje zjawisko znane badaczom konfliktów motywacyjnych. Kurt Lewin, twórca psychologii topologicznej, opisał szczególne przypadki, w których na człowieka oddziałują jednocześnie dwie siły o zbliżonym natężeniu. Nie wnikając we wszystkie konfiguracje związane z pozytywnym (dążeniowym) lub negatywnym (unikowym) ładunkiem tych sił, można stwierdzić, że metafora „osioł Buridana” odzwierciedla konflikt między dwoma dążeniami.

Oto w „polu psychologicznym” znajdują się dwa podobnie atrakcyjne dla osoby cele, lecz osiągnięcie jednego z nich wyklucza równoczesne zdobycie drugiego. Przykładem niech będzie widz, który chce obejrzeć dwa równie ciekawe filmy emitowane w telewizji w tym samym czasie na różnych kanałach. Jeśli nie może nagrać jednego z nich, zapewne będzie przełączał programy, usiłując obejrzeć po trosze każde z widowisk, lub też ostatecznie skupi się tylko na jednym. W pierwszym przypadku mamy do czynienia z postawą oscylacji między dwoma obiektami, w drugim zaś „heroiczna” decyzja zostanie dodatkowo wzmocniona subiektywnym przekonaniem o większej atrakcyjności celu wybranego i prawdopodobną deprecjacją obiektu odrzuconego. Konflikt przyciąganie-przyciąganie jest krótkotrwały.

Nie wywołuje on oczywiście tak głębokich problemów emocjonalnych,

jak przeżywanie innego rodzaju konfliktu, zachodzącego między dążeniem a unikaniem (np. gdy obiekt ma wartość pozytywną i negatywną zarazem).
Drugi trop literacki łączy się z badaniami psychologów społecznych. Odnosi się do dramatycznego zjawiska, jakim była fala samobójstw popełnianych przez młodych ludzi pod wpływem lektury „Cierpień młodego Wertera” Johanna Wolfganga Goethego. Ta wydana w roku 1774 powieść epistolarna o nieszczęśliwie zakochanym nadwrażliwym młodzieńcu, który nie akceptuje otaczającego go świata konwenansów i odbiera sobie życie, została przetłumaczona na wiele języków. Po jej opublikowaniu w całej niemal Europie zapanowała moda zwana „gorączką werteryczną”, polegająca na naśladowaniu stylu życia i poglądów bohatera. Wśród młodzieży wzrosła liczba samobójstw inspirowanych decyzją Wertera. Z tej przyczyny rozważano nawet zakaz rozpowszechniania książki Goethego.

W nawiązaniu do tych wydarzeń, we współczesnej psychologii i socjologii mianem „efektu Wertera” określa się zjawisko polegające na wzroście liczby prób samobójczych po nagłośnieni...

Ten artykuł dostępny jest tylko dla Prenumeratorów.

Sprawdź, co zyskasz, kupując prenumeratę.

Zobacz więcej

Przypisy