Dołącz do czytelników
Brak wyników

Wstęp

4 listopada 2015

Co może kobieta, gdy mężczyzna nie może

0 468

Zaburzenia erekcji mogą się zdarzyć mężczyźnie w każdym wieku. Im młodszy, tym częściej jego kłopoty wywołane są przyczynami psychogennymi, takimi jak niska samoocena, obawa przed niepowodzeniem, lęk przed kobietami lub idealizowanie partnerki, problemy w związku, złe doświadczenia we wcześniejszych kontaktach bądź ambiwalentny stosunek do seksu.

Jeden na dziesięciu mężczyzn w Polsce ma kłopoty z erekcją. Ponad połowa z nich (60 proc.) to panowie w wieku od 40 do 60 lat, wciąż aktywni zawodowo i pragnący cieszyć się życiem. Określenie „impotent” poniża i obraża. Dlatego mówi się raczej o zaburzeniach erekcji, a rozpoznaje się je wtedy, gdy mężczyzna nie jest zdolny do osiągnięcia lub utrzymania wzwodu w co najmniej 25 proc. podejmowanych prób. Temat ten wciąż jest wstydliwy. Zapewne dlatego panowie zgłaszają się do lekarza średnio po dwóch latach od zaobserwowania u siebie kłopotów ze wzwodem. A przecież zaburzenia erekcji można skutecznie leczyć w ponad 90 proc. przypadków. Wiele zależy od reakcji partnerki.
Przyczyn zaburzeń erekcji jest wiele. W większości przypadków kłopoty ze wzwodem są uwarunkowane zarówno czynnikami organicznymi, jak i psychogennymi. Najczęściej, bo u 8 na 10 mężczyzn, są pierwszym i czasem przez długi czas jedynym sygnałem innej choroby (np. cukrzycy, nadciśnienia, miażdżycy, chorób neurologicznych). Mogą być też związane z przyjmowaniem leków (m.in. przeciwdepresyjnych, uspokajających), paleniem tytoniu i nadużywaniem alkoholu. Towarzyszą różnym chorobom, nawet zwykłemu przeziębieniu.

Pragnę i boję się

Zaburzenia erekcji mogą się zdarzyć mężczyźnie w każdym wieku. Im młodszy, tym częściej jego kłopoty wywołane są przyczynami psychogennymi, takimi jak lęk przed niepowodzeniem podczas stosunku, niska samoocena, problemy w związku, zahamowania spowodowane wcześniejszymi złymi doświadczeniami. Wielu młodych mężczyzn ma zaniżone poczucie własnej wartości, nie są pewni swojej atrakcyjności fizycznej i obawiają się, jak wypadną podczas kontaktu. Teksty w kobiecych czasopismach często dają do zrozumienia, że to partner jest odpowiedzialny za przebieg stosunku i osiągnięcie przez kobietę satysfakcji seksualnej. Lęk przed oceną i stres przeżywany przez mężczyznę mogą nasilać problem z erekcją.
Niska samoocena młodych mężczyzn często wiąże się z wyglądem. Trądzik, nadwaga czy niski wzrost pozbawiają ich pewności siebie, utrudniając tym samym zawieranie znajomości z kobietami i zdobycie doświadczeń seksualnych. Lęki o własną sprawność seksualną mogą wynikać z wyimaginowanych ułomności lub z minionych doświadczeń. Często panowie mają obawy co do wielkości członka. W rzeczywistości rzadko odbiega on od normy, ale pozwala mężczyźnie usprawiedliwiać seksualne lęki. Wielu mężczyzn oczekuje, że wzwód pojawi się natychmiast, automatycznie. I denerwują się, gdy tak się nie dzieje. Przyczyną zaburzeń erekcji może też być lęk przed posiadaniem dzieci lub przed zarażeniem się chorobą weneryczną.
Czasem powodem męskich problemów jest po prostu niski popęd płciowy. Niektórzy mężczyźni mają do seksu obojętny stosunek. Późno zaczynają życie płciowe i wcześnie je przerywają. Bez trudu znoszą długie przerwy w aktywności seksualnej. Zdarza się, że mężczyzna odczuwa popęd seksualny, ale z różnych przyczyn uznaje, że seks nie stanowi wartości w jego życiu, albo wręcz jest czymś niegodnym. Irytuje się, że popęd zaczyna nim rządzić, że nie kontroluje tej sfery.
Na zaburzenia wzwodu o podłożu psychogennym częściej narażeni są mężczyźni o pewnych cechach osobowości. Do grupy ryzyka należą panowie surowi, zalęknieni, obsesyjni, mało uczuciowi z tradycyjnie antyseksualnymi wartościami lub przeciwnie – emocjonalni, afektowani, którzy za pomocą mechanizmów obronnych zdusili swoje uczucia i pragnienia, albo też nieprzystosowani, niepewni siebie, którzy czują się odrzuceni i mają skłonności masochistyczne.
Niektórzy mężczyźni z zaburzeniami erekcji odczuwają lęk przed płcią przeciwną (heterofobia). Przy wysokim poziomie tego lęku pojawia się blokada uniemożliwiająca nawiązywanie kontaktów z kobietami. Inni panowie z kolei lękają się intymności. Gdy relacja staje się bliższa, narasta w nich lęk, chęć ucieczki i pojawiają się problemy z erekcją. Zrywają więc związek. Taki cykl zbliżenie – unikanie powtarza się w relacji z kolejnymi kobietami.
Z kolei mężczyźni wychowywani w atmosferze kultu kobiety idealizują partnerkę. Akt seksualny traktują jak sacrum. Powstrzymując się od kontaktów seksualnych z ukochaną, chcą okazać jej szacunek. Zdarza się, że w tym samym czasie mają kontakty z innymi paniami. Sądzą, że nie są godni ukochanej kobiety. Podjęcie współżycia oznacza dla nich, że powinni być z nią do końca życia. A oni jeszcze nie są na to gotowi i czują się nie w porządku.

[nowa_strona] Blisko, coraz dalej

Wiele męskich obaw wynika z reakcji kobiet w sytuacji intymnej. Zdarza się, że partnerka odmawia współżycia z różnych powodów albo zgadza się, lecz okazuje obojętność. Bywają sytuacje „cichego rozwodu”, gdy para pozostaje ze sobą, a nawet dzieli łoże, ale kobieta wciąż nie ma ochoty na seks. Niepewny swojej wartości mężczyzna boleśnie odczuwa ten brak reakcji ze strony partnerki. Czując się odrzucony i nieatrakcyjny, może utracić możliwość wzwodu. Zdrada partnerki boleśnie rani męskie „ego”. Szczególnie ważne są pierwsze kontakty...

Ten artykuł dostępny jest tylko dla Prenumeratorów.

Sprawdź, co zyskasz, kupując prenumeratę.

Zobacz więcej

Przypisy