Dołącz do czytelników
Brak wyników

inne , Laboratorium

2 lutego 2016

Cień uprzedzeń

14

Spełnił się sen Martina Luthera Kinga. Sen o tym, że biali i czarni siądą razem przy stole jak bracia, że jego dzieci nie będą oceniane poprzez kolor skóry, ale poprzez swój charakter.

Badacze z Instytutu Gallupa przez ostatnie 50 lat pytali Amerykanów czy zagłosowaliby na kompetentną osobę czarnoskórą w wyborach prezydenckich. W 1958 roku tylko 37 proc. ankietowanych osób odpowiedziało twierdząco na to pytanie. W lutym 2007 roku takich osób było aż 95 proc. Sondaże pokazują, że coś się zmieniło w nastawieniach Amerykanów. I można by się cieszyć z tej zmiany. Można by, gdyby nie fakt, że prawdopodobnie jest ona powierzchowna. Deklarowane w kwestionariuszu postawy bywają bowiem jedynie wyrazem działania coraz bardziej powszechnej w amerykańskim społeczeństwie tzw. normy politycznej poprawności. Piętnuje ona wszelkie przejawy rasizmu i skłania do powstrzymywania się przed ujawnianiem niechęci wobec Afroamerykanów.

Takie poprawne politycznie deklaracje niekoniecznie manifesują się w zachowaniu. Przykładem jest tzw. efekt Bradleya. Dotyczy on różnicy pomiędzy wynikami głosowania przy urnie a deklaracjami w sondażach, kiedy przed kandydatem białej większości staje przedstawiciel mniejszości. Termin pochodzi od nazwiska Toma Bradleya, czarnoskórego polityka, który w 1982 roku przegrał wyścig do fotela gubernatora Kalifornii, choć przedwyborcze sondaże dawały mu przewagę.

Choć zdecydowana większość białych Amerykanów deklaruje w ankietach pozytywne postawy wobec Afroamerykanów, wielu z nich zarazem jest w stanie przytoczyć negatywne skojarzenia związane z osobami czarnoskórymi, np. dotyczące ich agresywności czy intelektualnych ograniczeń. Skąd się biorą takie skojarzenia? Ich źródłem jest szeroko pojmowana kultura – bajki, filmy, dowcipy stereotypowo przedstawiające osoby czarnoskóre. Negatywne skojarzenia rasowe kształtują się w trakcie socjalizacji – na przykład ktoś jako dziecko widział dziadka, jak reagował wrogością, słuchając w radiu wypowiedzi na temat osób czarnoskórych. Taka osoba, gdy dorośnie, może odczuwać niechęć wobec Afroamerykanów, choć nie jest świadoma jej źródła.

Postawy ukryte przed sobą
Produktem negatywnych rasistowskich skojarzeń może być tzw. postawa ukryta. Pojęcie to stworzyli w 1995 roku psychologowie społeczni: Anthony Greenwald i Mahzarin Banaji. O ile jawna postawa wyraża oceny, jakich dokonuje świadomie nasz umysł, w zgodzie z wartościami i standardami, to ukryta postawa jest zapisem naszego przeszłego doświadczenia. Ta pierwsza znajduje wyraz w deklaracjach sondażowych. Ta druga w nieświadomy sposób wpływa na przychylne lub nieprzychylne odczucia, myśli czy działania wobec różnych grup czy kategorii społecznych.

Od roku 1998 amerykańscy badacze zaczęli mierzyć różnice pomiędzy jawnymi a ukrytymi postawami wobec Afroamerykanów. Ukryte postawy były sprawdzane za pomocą Testu Ukrytych Skojarzeń. Na ekranie komputera pojawiają się zdjęcia osób czarnoskórych i białych oraz pozytywne i negatywne słowa. Osoby wypełniające test mają za zadanie wciskać lewy klawisz, gdy na ekranie pojawia się słowo przyjemne lub osoba biała, zaś prawy klawisz w sytuacji, gdy słowo jest nieprzyjemne lub widzą zdjęcie Afroamerykanina. To zadanie dla większości osób białych jest łatwe i szybko je wykonują. Zadanie staje się trudniejsze, a czas wypełniania wydłuża się, gdy kategoryzacja jest odwrotna: po lewej stronie pojawia się słowo nieprzyjemne i białe osoby, po prawej zaś stronie słowo przyjemne i osoby czarnoskóre. Wykonujący test nie wiedzą, że na podstawie różnicy w czasie odpowiedzi wnioskuje się o ich postawach. W ciągu ostatniej dekady przebadano tym testem kilka milionów białych Amerykanów. Okazuje się, że aż 80 proc. spośród nich na poziomie ukrytym jest uprzedzone wobec Afroamerykanów.
Jawne deklaracje rozmijają się z ukrytymi skojarzeniami. Biorąc to pod uwagę, nikt nie był pewny wyników wyborów prezydenckich w USA.

Wygrał dzięki dyskryminacji
Choć w sondażach prowadził Barrack Obama, to 4 listopada 2008 roku mogły dać o sobie znać postawy ukryte białych demokratów i doprowadzić do przegranej czarnoskórego kandydata. Ukryte postawy prawdopodobnie zadziałały, ale ten wpływ był bardziej złożony niż się spodziewano. Niemal wszyscy (95 proc.) Afroamerykanie głosowali na Obamę. Natomiast czarnoskóry kandydat uzyskał poparcie niemal połowy białych Amerykanów (43 proc.). Nieufne były wobec niego osoby starsze. Swój sukces Barrack Obama zawdzięcza osobom młodym i m.in. zjawisku tzw. pozytywnej dyskryminacji. Polega ona na tym, że osoba podejmuje działania, które służą hamowaniu i kompensacji ukrytych uprzedzeń. Młodzi biali demokraci chcieli powstrzymać swoje ukryte uprzedzenia i zachowywali się zgodnie ze swoimi jawnymi, egalitarnymi wartościami, starając się je niejako potwierdzić. Tym bardziej byli więc skłonni głosować na osobę czarnoskórą.

Koniec cywilizacji
Biali Amerykanie potrafili zahamować swoje ukryte uprzedzenia wobec osób czarnoskórych. Nie potrafił tego poseł PiS Artur Górski, który...

Ten artykuł dostępny jest tylko dla Prenumeratorów.

Sprawdź, co zyskasz, kupując prenumeratę.

Zobacz więcej

Przypisy