Dołącz do czytelników
Brak wyników

Ja i mój rozwój , Praktycznie

9 sierpnia 2016

Całe szczęście

0 614

Co nam daje szczęście? Wiele jest mitów na ten temat. Oto one. Wierzymy, że możemy być szczęśliwsi, niż jesteśmy. To jeden z mitów, które demaskuje Janusz Czapiński.

Pieniądze szczęścia nie dają.

Dają, ale tylko tym, którzy ich nie mają. Bogacenie się co prawda nie czyni człowieka szczęśliwszym, ale wychodzenie z głębokiej biedy poprawia psychiczny dobrostan. Badania pokazują, że w krajach, które przekroczyły poziom rozwoju warunkujący zaspokojenie podstawowych potrzeb większości obywateli, nawet duże różnice w poziomie dochodu nie ważą na zadowoleniu z życia. Również wzrost dochodu w krajach rozwiniętych nie owocuje wzrostem poczucia szczęścia u mieszkańców. Ale w grupie państw ubogich, gdzie większość boryka się z problemem, jak przeżyć dzień, nawet stosunkowo niewielka poprawa warunków materialnych daje znaczący wzrost poczucia szczęścia.

Ludzie dotknięci nieszczęściem nie mogą być szczęśliwi.

Nieprawda. Nie dopuszczamy myśli, że ktoś, kto zachorował na raka, został sparaliżowany w wyniku wypadku drogowego czy stracił wzrok, może czerpać z życia tyle samo radości, co ci, z którymi los obszedł się łaskawiej. Badania zaś dowodzą prawdziwości ludowej maksymy, że czas leczy (wszelkie) rany. Wiele traumatycz-nych przeżyć pozostawia co prawda pewne długotrwałe ślady w psychice, ale większość ofiar potrafi przystosować się do gorszej sytuacji życiowej i odzyskać właściwą dla siebie (sprzed tragedii) pogodę ducha. Nie u wszystkich jednak ten wewnętrzny mechanizm adaptacyjny jest równie sprawny. W przypadku symptomów depresji osobom starszym trudniej niż młodszym otrząsnąć się z różnego rodzaju stresów życiowych. Ale najgłębszy aspekt dobrostanu psychicznego - wola życia - po wszelkich kataklizmach odradza się u ludzi w podeszłym wieku równie sprawnie, jak u młodych.

Szczęście jest gdzie indziej.

Większość z nas wierzy, że szczęście kryje się gdzieś za horyzontem. Nazwałem to złudzeniem postępu hedonistycznego. Wiara, że możemy być szczęśliwsi, niż jesteśmy, motywuje nas do stawiania sobie celów życiowych i upartego dążenia do ich realizacji. Jedni stawiają na małżeństwo i dzieci, inni pragną zawodowej samorealizacji, pomnażają bogactwo, planują podróż na biegun. Niektórym udaje się większość celów osiągnąć i wówczas okazuje się, że nie stali się przez to ani o jotę szczęśliwsi. Wyciągają fałszywy wniosek, że horyzont pełnej radości znajduje się dalej, niż sądzili. Więc podwyższają sobie poprzeczkę, eskalują oczekiwania, aby znów się przekonać, że ciągle są za blisko. Badania dowodzą, że każdy z nas ma przypisaną pewną „stałą szczęścia", której nie da się w żaden sposób powiększyć. Można ją jedynie na pewien czas obniżyć. Złudzenie postępu hedonistycznego tworzy pułapkę psychiczną. Chociaż kupno nowego samochod...

Ten artykuł dostępny jest tylko dla Prenumeratorów.

Sprawdź, co zyskasz, kupując prenumeratę.

Zobacz więcej

Przypisy