Dołącz do czytelników
Brak wyników

Wstęp

4 listopada 2015

BOLESNY IDEAŁ

0 432

Perfekcjoniści cierpią na depresję i zaburzenia trawienia. A to dlatego, że ciągle są niezadowoleni z tego, co zrobili – przekonuje MICHAŁ PARZUCHOWSKI.

Potrzeba bycia idealnym potrafi skutecznie odebrać chęć do życia – stwierdził doktor Paul Hewitt z Uniwersytetu British Columbia. „W czasie ostatnich dwóch dekad ustaliliśmy, że przymus doskonałości często łączy się ze zwiększonym poziomem depresyjności, odczuwanego napięcia i zaburzeniami jedzenia”. Wątpliwości nastręcza już definicja perfekcjonizmu. Czy Adama Małysza, do znudzenia trenującego ułożenie ciała w powietrzu, prześladuje poczucie smutku? Czy Robert Korzeniowski, perfekcyjnie balansujący ciałem na granicy biegu, ma powody do obaw o swoją kondycję psychiczną? Prawdopodobnie nie. Badacze uważają, że czym innym jest dążenie do osiągnięć, a czym innym chorobliwe pragnienie doskonałości. Narzucanie sobie wysokich standardów jest składnikiem perfekcjonizmu, ale to jeszcze nie czyni z nas perfekcjonistów. „Tych ludzi nie opuszcza przeświadczenie, że skoro robią coś dobrze, to powinni to robić jeszcze lepiej” – powiedział profesor Gordon Flett z Uniwersytetu York w Toronto.

Flett, który wyniki swoich badań przeprowadzonych z Hewittem i zespołem współpracowników opublikował w jednym z ostatnich numerów „Journal of Personality and Social Psychology”, wyróżnia dwie formy perfekcjonizmu: zewnętrzny i wewnętrzny. Zewnętrzny przymus dążenia do ideału to poczucie, że tylko będąc nieskazitelnym, zyska się wysoką ocenę innych. Najczęściej takie osoby doświadczają wrażenia nacisku i braku wsparcia ze strony otoczenia, czemu zazwyczaj towarzyszą objawy depresji i poczucia beznadziejności. Perfekcjonizm wewnętrzny jest nieco bardziej skomplikowany. Wymaganie od siebie najwyższych standardów to prawdopodobnie jedynie czynnik zwiększający ryzyko perfekcjonizmu zewnętrznego. Wewnętrzny perfekcjonista radzi sobie z sytuacjami niskiego natężenia stresu, ale gdy coś mu idzie źle, częściej jest przygnębiony, podenerwowany lub myśli o samobójstwie.

Badania Fletta i Hewitta wskazują, że z perfekcjonizmem ściśle łączą się zaburzenia jedzenia. W przeglądzie „Cognitive Therapy and Research” naukowcy opisują korelację między anoreksją a wewnętrznym przymusem doskonałości. Ponadto zawyżone wymagania w stosunku do siebie często przenoszą się na wymaganie idealnego działania od wszystkich wokół – pracowników, znajomych, rodziny. „To szczególnie niszczące dla bliskich związków interpersonalnych. Jeśli żądasz od swojego partnera, żeby zawsze był idealny, i jeśli często go krytykujesz, możesz spodziewać się wielu kłopotów” – ostrzega Flett.
Potrzeba prezentowania siebie jako osoby nieskazitelnej ma ważne konsekwencje w kontekście leczenia. Osoby poddające się terapii unikają zdarzeń, w których mogłyby wypaść niezbyt dobrze, i nie zwierzają się z sytuacji, w których nie zachowali się idealnie. Zdaniem Hewitta chorobliwe dążenie do doskonałości jest powodowane potrzebą akceptacji i opieki. Niezaspokojone potrzeby interpersonalne prowadzą człowieka do szaleńczych wysiłków mających doprowadzić do osiągnięcia ideału. Zdaniem badaczy zmuszanie pacjenta do obniżania poprzeczki nie przynosi poprawy, tylko zmienia obszar, w którym chory maksymalizuje swoje cele.

Inny zespół badaczy mierzył indywidualne różnice w maksymalizacji stawianych celów i poziomie odczuwanego żalu. „Przebadaliśmy ponad 1700 osób. Z naszych ustaleń wynika, że podobnie jak w typologii zachowań typu A i B, możemy podzielić ludzi na »maksymalistów« i »usatysfakcjonowanych«” – powiedział profesor Barry Schwartz ze Swarthmore College.

Maksymaliści istotnie częściej doświadczają poczucia żalu i przygnębienia. Częściej też deklarują wyższy poziom depresyjności oraz niższą samoocenę. Usatysfakcjonowani cechują się wysokim poczuciem szczęścia i optymizmem. Maksymalizm idzie w parze z perfekcjonizmem, dbałością o detale. Dla osób o takim sposobie reagowania rozszerzenie możliwości wyboru jest pr...

Ten artykuł dostępny jest tylko dla Prenumeratorów.

Sprawdź, co zyskasz, kupując prenumeratę.

Zobacz więcej

Przypisy