Dołącz do czytelników
Brak wyników

Wstęp

4 listopada 2015

BEZ WSTYDU ŹLE, ZE WSTYDEM RÓŻNIE

0 340

Tematem wiodącym w sierpniowych „Charakterach” był wstyd. Postawy wobec tej emocji są bardzo różne. Ta różnorodność sprzyja powstawaniu rozmaitych przekonań i mitów. Omawiamy niektóre z nich.

Nie ma ludzi, którzy się nie wstydzą.

Chyba rzeczywiście nie ma. Każda kultura nakłada jakieś ograniczenia i stawia jakieś wymagania, które w toku wychowania są uwewnętrzniane, i jeśli człowiek nie spełnia tych – już własnych – standardów, pojawia się wstyd. Myślę, że w życiu musi się to zdarzyć każdemu, i to wielokrotnie. A zwłaszcza w naszej kulturze, w której zawstydzanie dzieci to jeden z głównych instrumentów wychowawczych. Dlatego potem żyjemy wśród ogromnie wstydliwych dorosłych, w większości wprost sparaliżowanych wstydem.

Gdyby nie wstyd, ludzie robiliby straszne rzeczy.


Całkiem możliwe. Wydaje mi się, że wstyd jest jednym z głównych regulatorów zachowania i gdyby nie on, normy społeczne byłyby przekraczane dużo częściej. Przecież tylko w bardzo niewielkim stopniu udaje się skontrolować, złapać na gorącym uczynku i ukarać osoby robiące rzeczy niedopuszczalne. Weźmy przykład banalny: jazdę bez biletu – jak mała jest liczba ludzi, których mógłby złapać kontroler, w porównaniu z tymi, którzy wstydzą się nawet pomyśleć o podróżowaniu na gapę.

Kto się wstydzi, ten ma coś na sumieniu.

Bynajmniej nie. Wstyd to nie poczucie winy, które można złagodzić, wyznając zły postępek. Wstyd męczy, nawet gdy człowiek do wszystkiego się przyznał albo gdy nie ma się do czego przyznawać. Dwa przykłady: mężczyzna o słabej sprawności seksualnej i porzucona kobieta. Co oni mają na sumieniu? A wstydzą się jak potępieńcy.

Gdybyśmy się nie wstydzili, żyłoby nam się lepiej.

Gdybyśmy mniej się wstydzili, pewnie bylibyśmy szczęśliwsi. Ale masowy bezwstyd doprowadziłby wkrótce – jestem o tym przekonana – do chaosu społecznego, co wyraźnie widać na przykładzie terroryzmu. Myślę, że nie obejdzie się bez rozróżnienia konstruktywnego wstydu, który powstrzymuje nas przed staczaniem się w bezład i motywuje do stawania się lepszymi, i wstydu destrukcyjnego czy toksycznego, który gasi radość życia, spontaniczność i autentyczność. Gdyby by...

Ten artykuł dostępny jest tylko dla Prenumeratorów.

Sprawdź, co zyskasz, kupując prenumeratę.

Zobacz więcej

Przypisy