Dołącz do czytelników
Brak wyników

Zdrowie i choroby , Laboratorium

17 czerwca 2016

Alergia na dźwięki

94

Nikt nie lubi, gdy ktoś mlaska. Gdy nieświadomie chrząka, chrumka albo pociąga nosem. Są jednak ludzie, u których takie odgłosy wywołują obrzydzenie, panikę lub agresję. Ludzie, którzy chorobliwie nienawidzą pewnych dźwięków.

Jest bardzo rzadka, częściej dotyka kobiety, jej pierwsze symptomy pojawiają się zwykle u dorastających dziewczynek. Naraża na niezrozumienie, szyderstwa i odizolowanie, powoduje konflikty i przynosi prawdziwe cierpienia. Choroba, o której zaczyna się dopiero mówić, którą próbuje się poznawać i tłumaczyć, a która polega na okropnej niemożności zniesienia często tylko kilku codziennych dźwięków. To mizofonia (z gr. misos+phonia), czyli nienawiść do dźwięku, zwana też syndromem selektywnej wrażliwości dźwiękowej. Jej sekret tkwi najprawdopodobniej głęboko w naszym mózgu. Trzeba z nią żyć, bo jak dotychczas jest chorobą nieuleczalną.

Obok szumów i fobii
Osoby dotknięte mizofonią nie słyszą ciągłych szumów – jak to ma miejsce w przypadku szumów usznych (tinnitus), stwierdzanych nawet u 10–15 procent ludzi, ani nie odczuwają nadwrażliwości na każdy dźwięk – cierpi na to około 30 proc. osób z szumami usznymi, w skrajnych przypadkach wiąże się to z lękiem przed dźwiękami, fonofobią (która może być rodzajem mizofonii). Mizofonicy są przeczuleni na niektóre tylko odgłosy, ale gdy te dotrą do ich uszu, to umysł i ciało reagują niezwykle gwałtownie. Odpowiedzią może być na przykład przerażenie i niekontrolowany przymus ucieczki. Może to być jednak także wybuch nieposkromionej wściekłości, napad szału, z zachowaniami agresywnymi włącznie, trudna do opanowania irytacja, zażenowanie, frustracja, płacz czy też poczucie totalnego obrzydzenia, wzgardy i zniechęcenia.

Jakich typów dźwięków i sytuacji dotyczy mizofonia? Są to najpowszedniejsze, codzienne odgłosy, raczej o niskim natężeniu, których źródłem są inni ludzie, w tym domownicy i najbliżsi. To mlaśnięcia, przeżuwanie, chrząknięcia, kaszel, pociąganie nosem. Osoby cierpiące na nienawiść do dźwięków nie mogą wytrzymać przy jednym stole z rodziną, jedzą w samotności albo ze słuchawkami na uszach, unikając nawet kontaktu wzrokowego ze swoimi „prześladowcami”.

Każdego z nas może zdenerwować sytuacja, w której ktoś je w sposób obrzydliwy, mlaska, ciamka i głoś[-]no przełyka. Jednak zdecydowana większość z nas potrafi stłumić gniew i wstręt, kontrolować swoją reakcję i kulturalnie zwrócić komuś niekulturalnemu uwagę. A jeśli to nie zadziała – zacisnąć zęby i przetrwać. Osoby z mizofonią tego nie potrafią. Na dodatek ich nagła reakcja ma źródło w znacznie łagodniejszych, zupełnie naturalnych i koniecznych odgłosach wynikających z podstawowych funkcji organizmu.
Czasami u cierpiących na mizofonię może występować skrajna niechęć do określonych głosek (np. zwarto--wybuchowej spółgłoski „p”) – wtedy taka osoba może mieć duże kłopoty z wytrzymaniem jakiejkolwiek rozmowy. W bodaj najpoważniejszych postaciach choroby awersja może dotyczyć zupełnie niedostrzegalnego i ignorowanego przez zdrowych ludzi rytmu i charakterystycznego „szumu” oddychania innych ludzi!
Jak żyć z chorobą, która sprawia, że nie możemy wytrzymać z najbliższą osobą, bo ta oddycha?

POLECAMY

Emocjonalna synestezja

Także dotyk pewnych płaszczyzn czy materiałów może powodować silne reakcje emocjonalne.Przypadek takiej synestezji opisał znakomity amerykański neuropsycholog V.S. Ramachandran. Badana przez niego pacjentka odczuwała bardzo silne stany emocjonalne (negatywne i pozytywne) przy dotykaniu określonych płaszczyzn i materiałów (np. dotykając gładkiej twardej powierzchni odczuwała zawsze lęk i obrzydzenie). W modelu, jaki stworzył Ramachandran, za zaburzenie to odpowiedzialne były nieprawidłowo działające połączenia w korze mózgu między bliskimi sobie anatomicznie i funkcjonalnie korą somatosensoryczną (czuciową) oraz wyspą. Normalnie obszary te powinny wzajemnie się kontrolować – poprzez obustronne oddziaływanie hamujące. U „afektywnych synestetyków” z jakichś przyczyn naturalne procesy hamowania nie działają.

Zbytnie pobudzenie
Mózgowy mechanizm mizofonii nie jest jeszcze dobrze poznany, jednak istnieją przesłanki, które pozwalają na zbudowanie modelu tego, jak do niej dochodzi. Najistotniejszy – obok akustycznego – jest w tej chorobie komponent emocjonalny oraz pobudzeniowy (autonomiczny). Można chyba zatem zakładać, że u mizofoników zaburzone są funkcje struktur odpowiedzialnych za regulację naszego szeroko pojmowanego życia emocjonalnego. W mózgu jest wiele takich struktur, a większość z nich zaliczana jest do tzw. układu limbicznego. Wśród najważniejszych jego składowych są kora przyhipokampowa i hipokamp (podwinięte do wewnątrz warstwy kory płata skroniowego), ciała migdałowate (skupiska ciał nerwowych w biegunie płatów skroniowych), zakręt obręczy (warstwa kory okalająca spoidło wielkie), podwzgórze (częś...

Ten artykuł dostępny jest tylko dla Prenumeratorów.

Sprawdź, co zyskasz, kupując prenumeratę.

Zobacz więcej

Przypisy