Dołącz do czytelników
Brak wyników

Wstęp

4 listopada 2015

A JEŚLI OKSFORD, TO JAK

0 222

Podstawowe informacje o możliwościach studiowania psychologiiza granicą opracowali PIOTR ŻAK i DOMINIK WŁUDYGA.

Już za kilka miesięcy – w maju 2004 roku – Polska znajdzie się w granicach Unii Europejskiej. Wśród przeróżnych konsekwencji społecznych, gospodarczych i politycznych ważne miejsce zajmą te związane z nauką. Przed przyszłorocznymi maturzystami otworzą się możliwości studiowania, jakich nie miało żadne pokolenie. Wejście Polski do Unii pozwoli im podjąć dowolne studia w dowolnej europejskiej szkole wyższej. Ich świadectwa maturalne będą honorowane tak samo, jak świadectwa ich kolegów z Francji, Niemiec, Anglii czy Hiszpanii. Rzecz jasna, dotyczy to także psychologii. Wybór jest ogromny – na serwerze „Ploteus” (www.ploteus.net) znajduje się ponad 550 linków do europejskich uczelni prowadzących studia psychologiczne. Można tam znaleźć szczegółowe dane dotyczące zakresu studiów, specjalizacji, seminariów itd. Są też informacje na temat warunków, jakie trzeba spełnić, aby podjąć naukę na danej uczelni (wykaz dokumentów, niezbędne kwalifikacje, opłaty).

Oczywiście wielu młodych Polaków już studiuje lub ma za sobą studia w różnych państwach europejskich. Co mówią o studiowaniu psychologii za granicą? Jakie różnice i podobieństwa dostrzegają?

Paweł, tegoroczny absolwent Szkoły Wyższej Psychologii Społecznej w Warszawie, przez ponad dwa semestry studiował psychologię na Friedrich Schiller Universität w Jenie. Potem wrócił do Polski, aby ukończyć studia na SWPS. Paweł nie ma wątpliwości, że czas spędzony w Niemczech nie był czasem straconym. – Z Polski wywiozłem pewne wyobrażenie o studiach – opowiada. – Uważałem, że trzeba je skończyć jak najszybciej, znaleźć pracę i usamodzielnić się. Ale gdy zacząłem spotykać się z kolegami z innych państw europejskich, gdy zobaczyłem, ile przyjemności potrafią czerpać i z uczestnictwa w zajęciach, i z różnych działań, zrozumiałem, że to, co myślałem o studiach, było – łagodnie mówiąc – nieco przestarzałe.

Podobnie swoje studia na uniwersytecie w Brukseli wspomina Magda. Ona także dostrzegła, że dla jej kolegów z innych państw europejskich studiowanie to przede wszystkim ogromna szansa na odnalezienie i rozwijanie najbliższych im form aktywności, ale też na rzeczywiste usamodzielnienie się.
Bardzo ważne są dokonywane przez naszych rozmówców porównania sposobów prowadzenia zajęć w Polsce i tam, gdzie się uczyli. Mają takie możliwości, bo albo zaczynali studia w Europie, a kończyli je w Polsce, albo po kilku semestrach na polskiej uczelni decydowali się wyjechać za granicę. Michał ostatnie dwa lata studiów spędził na uniwersytecie w Bordeaux. W Polsce studiował psychologię na Uniwersytecie Warszawskim. – Od strony teoretycznej właściwie nie ma różnic. I na UW, i w Bordeaux wykładowcy odwoływali się właściwie do tych samych źródeł. Prawdę mówiąc, to czasami wydawało mi się, że francuscy wykładowcy wiedzieli mniej niż polscy – wspomina Michał. – Tam jednak studiowanie to nie tylko zdobywanie wiedzy, ale też nauka pracy samodzielnej i w zespole. Często prowadzący zajęcia rzucał tylko temat, a myśmy sami szukali wszystkiego, co mogło być przydatne.

Wszyscy, z którymi rozmawialiśmy, nie ukrywają, że początki były bardzo trudne. – Kłopoty z językiem, skomputeryzowane wypożyczalnie i biblioteki, laboratoria wyposażone tak, że nie bardzo wiedziałem, jak się w nich zachować – wylicza Michał. – Dopiero po kilku tygodniach zacząłem sobie radzić na tyle dobrze, że nie musiałem prosić o pomoc za każdym razem, gdy coś przyszło mi załatwić. Po pierwszym semestrze sam mogłem pomagać innym.
Kłopotem były też pieniądze. Z domów dostawali ich tyle, że wystarczało na przetrwanie (niemal we wszystkich krajach europejskich trzeba wykazać się środkami finansowymi wystarczającymi na utrzymanie przynajmniej przez jeden semestr). – Początkowo ceny natychmiast przeliczałam na złotówki – opowiada Magda. – Włosy mi dęba stawały, bo wychodziło, że wynajęcie dwupokojowego mieszkania kosztuje około 2 tys. złotych, czyli 500 euro. W pubie nic nie zamawiałam, bo butelka najtańszego piwa kosztowała 2,8 euro, czyli ponad 10 złotych. Aż w końcu doszłam do wniosku, że to bez sensu, i przestałam przeliczać. Od razu zaczęło mi się żyć łatwiej.

Ani Magda, ani Paweł, ani Michał nie ukrywają, że studia na zagranicznych uczelniach nie tylko były wartościowe pod względem naukowym, ale też okazały się dobrą szkołą życia – z dala od domu, skazani na samodzielność, musieli sobie radzić w najróżniejszych sytuacjach. Bardzo pomocni okazywali się inni studenci – otwarci, chętni do pomocy. Wszyscy troje patrzą na swoją zagraniczną przygodę podobnie. – To był czas wszechstronnego rozwoju, rozwijania zainteresowań, uczenia się szybkiego dostosowywania do ciągłych zmian – uważa Paweł. – Nauczyłem się też, jak ważna jest umiejętność współpracy i rozumienia innych ludzi. I nie przeszkadzają w tym ani braki językowe, ani różnice kultur.

Magda i Michał zgadzają się z tą opinią w zupełności (z każdym z nich rozmawiamy osobno, bo nie znają się ze sobą).
– Mogę dodać jeszcze jedno – mówi Magda. – W Brukseli przekonałam się, że między wykładowcami i studentami mogą istnieć otwarte, wręcz partnerskie relacje. I wcale nie oznacza to mniejszego szacunku uczniów dla nauczycieli.

Magda, Paweł i Michał uważają, że warto zaryzykować i choć przez dwa, trzy semestry postudiować gdzieś w Europie. Mówią o swoich wyjazdach jako o momentach przełomowych w życiu. Są pewni, że to, czego się wtedy nauczyli, będzie bezcenne w dorosłym, samodzielnym życiu.
Zdaniem prof. dr. hab. Wiesława Łukaszewskiego, wykładowcy w Szkole Wyższej Psychologii Społecznej, warto podjąć studia za granicą: – Są one osadzone w innej kulturze i mamy wówczas bogatsze odniesienia niż wtedy, gdy tkwimy w jednym miejscu. Psychologia jest dziedziną kulturową, dlatego ważne jest poznanie różnorodnych kontekstów. Decyzja o wyborze miejsca studiów to bardziej złożona kwestia, wymaga sporo rozwagi. Najważniejsza jest reputacja ośrodka. Wiadomo, że uniwersytet w Bielefeld jest znakomitym ośrodkiem i że byle kto tam nie pracuje. Natomiast o uniwersytecie w Lipsku wiadomo mniej. Ważną wskazówką przy wyborze uczelni jest informacja o prowadzonych tam badaniach. To pokazuje, czy są tam fachowcy.

Jeśli myślisz o rozpoczęciu studiów za granicą, to powinieneś wiedzieć, że załatwienie większości formalności spoczywa na twoich barkach. Musisz: nawiązać kontakt z uczelnią, na której chcesz studiować; złożyć podanie o przyjęcie; zgromadzić niezbędne formularze; iść do ambasady kraju, w którym zamierzasz się uczyć, i dowiedzieć się wszystkiego. Studia w państwach Unii Europejskiej są często dość kosztowne, więc część z nich wymaga pewnego zabezpieczenia finansowego – powinno ono być na tyle wysokie, żebyś nie musiał podejmować pracy. Oto opis procedury poszukiwania studiów na uczelniach w wybranych krajach Unii i w USA.

Francja

Jeśli chcesz studiować we Francji, to po zebraniu dokumentów z wybranej przez ciebie uczelni skontaktuj się z Ambasadą Republiki Francuskiej (ul. Puławska 17, Warszawa; tel. 022 529 30 00; faks: 022 529 30 01;
e-mail: presse@ambafrance.org.pl; http:// www.france.org.pl).
W...

Ten artykuł dostępny jest tylko dla Prenumeratorów.

Sprawdź, co zyskasz, kupując prenumeratę.

Zobacz więcej

Przypisy