Dołącz do czytelników
Brak wyników

Psychologia i życie , Otwarty dostęp

14 stycznia 2021

NR 2 (Luty 2021)

Zwlekający mózg

281

Nasz mózg jest wyjątkowym organem: pozwala zdobywać górskie szczyty, pisać wiersze i rozwiązywać skomplikowane równania matematyczne. Jednak czasami sposób, w jaki funkcjonuje, sprawia, że odkładamy ważne sprawy na później, co pociąga za sobą przykre konsekwencje. Czy możemy temu zapobiec?

„Zrobię to potem” – każdy z nas niejednokrotnie próbował siebie przekonać, że „potem” jest najlepszą porą na świąteczne zakupy, napisanie pracy zaliczeniowej, wizytę u dentysty czy ćwiczenia na siłowni. Bo zawsze jest tyle innych rzeczy do zrobienia: na Netflixie czeka kolejny odcinek serialu, pies od „całego” kwadransa nie był na spacerze, a w ogóle to już pora na kawę… A gdy w końcu przychodzi owo „potem”, okazuje się, że nie mamy dość czasu na uporanie się z odłożonymi obowiązkami: wypracowanie trzeba wysłać za pół godziny, ząb tak boli, że nie możemy jeść, a karnet na siłownię stracił ważność. Dlaczego tak się dzieje? Dlaczego nie jesteśmy w stanie przewidzieć przykrych konsekwencji ciągłego odkładania na później? Przecież doskonale zdajemy sobie sprawę, że niemożliwe jest zapamiętanie informacji z opasłego podręcznika w jedną noc i że kolejki do urzędu skarbowego wcale nie są najmniejsze pod koniec kwietnia. 

WARTO WIEDZIEĆ

Prokrastynuję wtedy, kiedy wcale nie chcę odwlekać, bo zdaję sobie spra­wę z tego, że to się może źle skończyć, ale i tak to robię. 

Negatywne skutki odwlekania 

Prokrastynacja – tak badacze i psychologowie nazywają zjawisko częstego odwlekania realizacji zadań. Jednak samo zwlekanie do ostatniej chwili nie wystarczy, żebyśmy mogli określić się mianem prokrastynatora, czyli superbohatera, który ma moc przyswojenia całego semestru w jedną noc. Wielu badaczy zgadza się, że by mówić o tym zjawisku, odwlekaniu musi towarzyszyć świadomość negatywnych konsekwencji, na przykład problemów zdrowotnych albo wyrzutów sumienia z powodu niezrealizowania postawionych sobie celów. Odwlekanie może być również formą strategii działania – wiem, że najlepiej radzę sobie pod wpływem presji czasu, więc czekam na odpowiedni moment, by zabrać się za wykonanie zadania. Prokrastynuję wtedy, kiedy wcale nie chcę odwlekać, bo zdaję sobie sprawę z tego, że to się może źle skończyć, ale i tak to robię. 

Negatywne skutki odwlekania odbijają się nie tylko na osiągnięciach akademickich, ale również na sytuacji finansowej – osoby prokrastynujące robią mniejsze oszczędności i później decydują się na założenie funduszu emerytalnego. Przez odwlekanie tracimy zdrowie, czas i pieniądze. Dlaczego? Bo tak funkcjonuje nasz mózg. 

POLECAMY

Dlaczego odkładamy na później?

„Czas zabrać się do pracy!” – postanawiasz. Siadasz przed komputerem, otwierasz edytor tekstów, zastanawiasz się, jak zacząć zdanie i pojawiają się nieproszone myśli… „Hmm, może na jutrzejsze spotkanie ubiorę tę zieloną sukienkę? Ciekawe, czy szef wciąż pamięta o tej wpadce z zeszłego tygodnia... Jak mogłam coś takiego powiedzieć?! Przez to na bank nie dostanę upragnionego awansu”. Tak mija dziesięć minut, a Ty nie napisałaś jeszcze ani jednego słowa, za to straciłaś zapał do pracy.

Myśli prokrastynujące są jak koty – błądzą własnymi ścieżkami, uwielbiają udawać się na długie spacery w nieznane, a ich właściciele nie mają nad nimi prawie żadnej kontroli. I często wbijają swoje ostre pazurki w najbardziej wrażliwe miejsca.

Z czego to wynika? Okazuje się, że prokrastynacja wiąże się z silniejszą aktywacją struktur wchodzących w skład sieci stanu początkowego (ang. default mode network). Sieć ta obejmuje obszary rozsiane po różnych częściach kory mózgowej i aktywuje się między innymi wtedy, gdy nie jesteśmy zaangażowani w żadną konkretną aktywność poznawczą, błądzimy myślami lub wspominamy minione wydarzenia. Gdy dostajemy trudne zadanie do wykonania, wymagające wzmożonej koncentracji, jej aktywność znacząco spada. Efekt ten jest jednak słabszy u osób, które mają problemy ze skupieniem uwagi i łatwo się rozpraszają, co sprzyja prokrastynacji. 

Silniejsza aktywność sieci stanu początkowego związana jest również z tak zwanymi ruminacjami, czyli nawracającymi, negatywnymi myślami odnośnie do własnej osoby. Bezustanne wspominanie minionych niepowodzeń może znacząco utrudniać koncentrację na zadaniu i generować lęk przed porażką, a ten istotnie wiąże się z tendencją do prokrastynacji. Ciężko jest nam zabrać się do trudnego zadania, jeśli paraliżuje nas obawa przed kompromitacją. Myślimy: a co, jeśli nie zdam tego egzaminu? A jeśli wygłupię się podczas prezentacji? Jeśli komuś nie spodoba się ten artykuł? Gdybamy i zamartwiamy się zamiast działać.

WARTO WIEDZIEĆ

W 2016 roku przeprowadzono badanie, w którym uczestnicy wielokrotnie podejmowali wybór pomiędzy dwiema nagrodami pieniężnymi: niższą, która miała być przyznana bezpośrednio po zakończeniu badania, oraz wyższą, którą mieli otrzymać za jakiś czas. Przy czym musieli na nią czekać kilka dni albo co najmniej kilka miesięcy. Okazało się, że osoby, które miały wyższą tendencję do prokrastynacji, znacznie częściej wybierały nagrody natychmiastowe niż te, na które musiałyby długo czekać, nawet jeśli mogły wtedy zarobić dwa razy więcej pieniędzy.

Czekanie na nagrodę

Jest piątkowe popołudnie. Do poniedziałku musisz oddać pracę zaliczeniową, a licznik słów w Wordzie nadal pokazuje okrągłe zero. Bardzo chciałbyś zabrać się do pracy i mieć to z głowy – przecież wiesz, że jeśli nie wywiążesz się z obowiązku, to grozi Ci niezaliczenie przedmiotu. Ale co zrobić, jeśli wokół tyle fantastycznych alternatyw i rozpraszaczy: koleżanka zaprosiła Cię na imprezę urodzinową, wyszedł kolejny odcinek Twojego ulubionego serialu, którego tak nie mogłeś się doczekać, a na dworze jest piękna pogoda i z chęcią poszedłbyś na długi spacer. Potrzeba dużej samokontroli, żeby zrezygnować z tych przyjemności na rzecz żmudnej pracy. I właśnie tego brakuje osobom, które często odwlekają realizację zadań. Jak pokazują badania, prokrastynacja wiąże się z większą impulsywnością i trudnościami w odraczaniu gratyfikacji, czyli w umiejętności czekania na nagrody. Bo przecież uzyskanie zaliczenia przedmiotu, a w konsekwencji uk...

Artykuł jest dostępny dla zalogowanych użytkowników w ramach Otwartego Dostępu.

Jak uzyskać dostęp? Wystarczy, że założysz bezpłatne konto lub zalogujesz się.
Czeka na Ciebie pakiet inspirujących materiałów pokazowych.
Załóż bezpłatne konto Zaloguj się

Przypisy