Dołącz do czytelników
Brak wyników

Wstęp

4 listopada 2015

ZWIERZĘ, KTÓRE MÓWI

0 231

Jedną z podstawowych cech istot ludzkich jest to, że dostrzegają one celowość i sens nawet tam, gdzie ich nie ma.Tym, co odróżnia ludzi od zwierząt, jest nie tylko język, ale i potrzeba dostrzegania celowości i sensu – uważa JERZY SIUTA.

Gdy w połowie XIX wieku angielski przyrodnik Karol Darwin ogłosił teorię ewolucji, żona pewnego pastora z Worcester podobno powiedziała: „Człowiek ma pochodzić od małp? Ufajmy, że jest to nieprawda, a nawet gdyby się to miało okazać prawdą, to miejmy nadzieję, że fakt ten nie stanie się powszechnie znany”. Historia zawiodła nadzieje owej damy, gdyż idee ewolucyjne nie tylko stały się powszechnie znane, ale wywarły także istotny wpływ na wiele nauk zajmujących się człowiekiem, wśród nich na etologię, czyli naukę o zachowaniu zwierząt, i na socjobiologię, której podwaliny stworzył w latach siedemdziesiątych ubiegłego stulecia Edward O. Wilson, profesor biologii na Uniwersytecie Harvarda. Jest on niewątpliwie jednym z najwybitniejszych współczesnych uczonych, o czym świadczy wiele nagród, które otrzymał za swoje osiągnięcia w trakcie trwającej już ponad pół wieku kariery naukowej. O randze tego uczonego świadczy również to, że jest laureatem prestiżowej nagrody Pulitzera. Otrzymał ją dwukrotnie, za książki „On human nature” i „The Ants” (tę drugą napisał razem z Bertem Hoelldoblerem).

W 1999 roku na dorocznym zjeździe Amerykańskiego Towarzystwa Psychologicznego Wilson powiedział: „Większości problemów, które trapią ludzkość – takich jak konflikty narodowościowe, wyścig zbrojeń, przeludnienie, aborcje lub ubóstwo – nie można rozwiązać bez dokonania syntezy wiedzy pochodzącej z nauk przyrodniczych i społecznych. Linie dzielące te nauki nie są wcale liniami granicznymi, są raczej wielkimi obszarami niezbadanych dotąd zjawisk. Zostały one już poddane wstępnej eksploracji przez takie dziedziny wiedzy, jak neurobiologia, genetyka, biologia ewolucyjna, psychologia i antropologia biologiczna”. Wilson szczególną rolę przypisuje psychologii, gdyż uważa, że wszystko to, czym się ona zajmuje – od zjawisk konformizmu i agresji, aż po orientację seksualną i poświęcanie się dla innych – ma swoje podłoże w strukturach genetycznych.

Czy znaczy to, że człowiek nie posiada żadnych cech odróżniających go od zwierząt czy – jakby powiedzieli ci psychologowie, którym bliskie są idee ewolucyjne – od innych zwierząt? Czy nie ma żadnych przewidywalnych cech gatunku ludzkiego? Wypowiedzi na ten temat znaleźć można w pracach wielu filozofów i psychologów, opublikowanych jeszcze przed ukazaniem się w 1975 roku najważniejszej książki Wilsona – „Sociobiology: The new synthesis”. Kartezjusz na przykład uważał, że tym, co czyni nas istotami ludzkimi, jest rozum lub rozsądek, który „jest rzeczą najniesprawiedliwiej rozdzieloną na świecie: każdy bowiem mniema, iż jest weń tak dobrze zaopatrzony, że nawet ci, których najtrudniej zadowolić w innych sprawach, nie zwykli pożądać go więcej, niż go posiadają”. Kanadyjski psycholog Donald Olding Hebb uważał, że gatunkowo przewidywalną cechą człowieka jest słabość do szczeniąt, kociąt i małych dzieci. Z kolei Martin Theodore Orne, amerykański psycholog i psychiatra, pisząc o społecznym kontekście badań eksperymentalnych w psychologii, stwierdził, że jedną z podstawowych cech istot ludzkich jest to, że dostrzegają one celowość i sens nawet tam, gdzie ich nie ma.

Znany jest eksperyment Orne’a, który polegał na tym, że osobom badanym polecono, by dodawały pary wydrukowanych obok siebie cyfr. Na każdym arkuszu znajdowało się 448 cyfr, czyli badani musieli wykonać aż 224 operacje dodawania. Przed każdą z osób położono stos złożony z dwóch tysięcy takich arkuszy. Następnie eksperymentator zabrał badanym zegarki i oświadczył: „Zabierzcie się do pracy, a ja wrócę za jakiś czas”. Po pięciu i pół godziny musiał się poddać, gdyż badani nie zamierzali zaprzestać obliczeń!

Aby stworzyć jeszcze bardziej frustrującą sytuację, innej grupie osób dano do wykonania to samo zadanie z dodawaniem, przy czym powiedziano im, że po dodaniu cyfr na arkuszu powinny wziąć karteczkę z drugiego stosu i postępować zgodnie z wydrukowanym na niej poleceniem. Brzmiało ono następująco: „Masz teraz podrzeć arkusz, na którym dodawałeś cyfry, na co najmniej trzydzieści dwa kawałki. Potem weź następny arkusz z cyframi i dodawaj je do siebie tak jak poprzednio. Gdy skończysz, weź następny arkusz, przeczytaj instrukcję i postępuj zgodnie z nią. Pracuj tak dokładnie i szybko, jak tylko potrafisz”. Eksperymentator był zaskoczony, że badani, nie przejawiając wyraźnej wrogości do niego, wytrzymywali również i tę sytuację. Wywiad przeprowadzony po eksperymencie pomógł zrozumieć to zachowanie. Badani twierdzili bowiem, że byli poddani testowi na wytrzymałość. Nadawali w ten sposób sens swojemu zachowaniu.

Ekolodzy podają własne charakterystyki człowieka. Twierdzą na przykład, że tylko człowiek może przepłynąć milę, przejść 20 mil i na koniec wspiąć się na drzewo. Wśród cech psychologicznych wymieniają: objaśnianie snów, posiadanie norm prawnych, zabobonną wiarę w szczęśliwy zbieg okoliczności, żarty, obyczaje związane z dojrzewaniem, przewidywanie uzyskania nagrody za własne czyny, obrzędy pogrzebowe i tabu kazirodztwa. Jak widać, wiele z tych cech ma związek z zachowaniami językowymi. Język jest zjawiskiem pozabiologicznym, czyli ma charakter kulturowy. Nie każdy rodzaj komunikacji pomiędzy organizmami zasługuje na miano języka.

Hebb zapro...

Ten artykuł dostępny jest tylko dla Prenumeratorów.

Sprawdź, co zyskasz, kupując prenumeratę.

Zobacz więcej

Przypisy