Książe Harry, bo o nim mowa, w swym nastoletnim i kawalerskim życiu, zdążył przyzwyczaić do swoich hulaszczych eskapad zarówno członków swojej rodziny, jak i opinię publiczną. Ta z Las Vegas była przecież zaledwie jedną z niezliczonych zabaw młodego Windsora. Używki, rywalizacja, seks i to również ten odpłatny. Ekstaza w czystej postaci. Gdyby świat przyjemności był jak kula ziemska, to biegun północny, a więc szczytowy, stanowiłyby doświadczenia natury ekstatycznej. Biegunem przeciwnym byłoby zapewne graniczne cierpienie. Tymczasem równik nosiłby imię tej, która bywa nieodłączną towarzyszką depresji – anhedonii.
POLECAMY
Zimna pustynia przyjemności
Mimo że klimat równikowy kojarzy nam się bardziej z tropikalnymi lasami Amazonii czy Kotliny Kongo, równoleżnik zero przecina również obszary pustynne, takie jak choćby kenijska Pustynia Chalbi. Pustynia to doskonała metafora anhedonii. Inaczej jednak niż na Pustyni Chalbi – w doświadczeniu anhedonii dominuje chłód związany ze spłyconym odczuwaniem emocji.
Anhedonia to złożone zjawisko, którego istotą jest drastycznie obniżona zdolność odczuwania przyjemności z tego, co ją wcześniej sprawiało. Gdyby pójść tropem wyłącznie leksykalnym, uznalibyśmy, że to wywiedzione z greki słowo (gr. an – brak, hedone – przyjemność) oznacza jedynie brak przyjemności. Tymczasem wiąże się ona z zaburzeniami motywacji (po co robić coś, co nie cieszy), oczekiwania nagrody (i tak znowu niczego nie poczuję), uczenia się na jej podstawie i wreszcie samego doświadczania przyjemności.
Kiedy czynność dotychczas nagradzająca przestaje taką być, osoba dotknięta anhedonią ogranicza inicjowanie tego rodzaju działań. Jeśli kochałem komponować muzykę, a od pewnego czasu jej tworzenie nie przynosi mi radości, siadam do komponowania coraz rzadziej. I wbrew pozorom jest w tym logika ewolucyjna, choć dość bezwzględna. Po co organizm ma trwonić energię na działania, które nie skutkują realną dla niego korzyścią? Jaki urok może kryć się w fatydze, która nie jest jakkolwiek wynagradzająca? Mimo że trudno sobie wyobrazić, by artysta przepełniony miłością do sztuki uznał poświęcanie jej czasu za pozbawione sensu, tym właśnie skutkuje anhedonia.
Anhedonia sama w sobie nie jest odrębnym zaburzeniem – stanowi jednak kluczowy objaw wybranych zaburzeń psychicznych, na czele z depresją. Zgodnie z podręcznikiem DSM-5, tj. klasyfikacją zaburzeń psychicznych Amerykańskiego Towarzystwa Psychiatrycznego, brak odczuwania przyjemności oraz zainteresowania tym, co wcześniej interesowało, stanowi jeden z dwóch objawów, spośród których minimum jeden musi wystąpić u pacjenta, aby można było mówić o depresji. Drugim z objawów jest znacząco obniżony nastrój.
W poszukiwaniu Świętego Graala
Pojęcie anhedonii ma historię niemal tak długą jak sama psychologia jako niezależna nauka, której początek datuje się na 1879 r. (uruchomienie pierwszego laboratorium psychologicznego w Europie). Wspomniany termin wprowadził do nauki jeden z prekursorów francuskiej psychologii, Théodule Ribot. W opublikowanej w 1896 r. książce zatytułowanej Psychologia uczuć pisał: „Podobnie jak ból, także przyjemność może zostać oddzielona od całego zespołu doznań, które...
Dołącz do 50 000+ czytelników, którzy dbają o swoje zdrowie psychiczne
Otrzymuj co miesiąc sprawdzone narzędzia psychologiczne od ekspertów-praktyków. Buduj odporność psychiczną, lepsze relacje i poczucie spełnienia.