Dołącz do czytelników
Brak wyników

Wstęp

4 listopada 2015

WYKRYWACZ FAŁSZYWYCH WSPOMNIEŃ

0 243

O tym, jak zawodna jest nasza pamięć pisze IWONA SZATKOWSKA.

Pod koniec XIX wieku niemiecki psycholog Hugo Munsterberg wykazał, że niewinni ludzie mogą trafić do więzienia tylko dlatego, że świadkowie zdarzeń czasami błędnie je zapamiętują. Współcześnie – profesor psychologii Elizabeth Loftus wraz ze współpracownikami przeprowadziła serię eksperymentów, które miały rozstrzygnąć, czy pamięć naocznych świadków mogą zniekształcić informacje pojawiające się już po wypadku lub przestępstwie.

Doświadczeniom poddani zostali ochotnicy. W jednym z nich badani oglądali krótki film przedstawiający wypadek samochodowy. Następnie pierwszej grupie zadano pytanie: „Jak szybko jechały samochody, które się roztrzaskały (użyto słowa crash)?”, a drugiej: „Jak szybko jechały samochody, które się zderzyły (słowo hit)?”. Okazało się, że osoby z pierwszej grupy podawały o wiele większą prędkość niż osoby z drugiej. Tydzień później wszyscy uczestnicy badania – już bez oglądania filmu – musieli odpowiedzieć, czy na miejscu wypadku widzieli potłuczone szkło. Aż 32 proc. osób, które tydzień wcześniej pytano o prędkość „roztrzaskujących się” samochodów, zauważyło potłuczone szkło – choć na miejscu wypadku nie było żadnego szkła. Wyniki dowodzą, że sposób sformułowania pytania może prowadzić do przypomnienia sobie szczegółów zdarzenia, które nigdy nie miały miejsca.

Taki sam wniosek płynął z kolejnego doświadczenia. Badanym pokazano film, na którym samochód lekko potrącił kobietę niosącą siatkę z zakupami. Następnie poproszono ich o przypomnienie sobie szczegółów, których nie było na filmie. Osoby pytane: „Czy widziałeś butelkę?” – ponad trzykrotnie częściej udzielały odpowiedzi twierdzącej niż pytane: „Czy widziałeś jakąś butelkę?”.

Opisane doświadczenia pokazują, jak bardzo sugestie i informacje dostarczane „po fakcie” mogą wpłynąć na zapamiętanie samego faktu.
Badano również, czy przekonania i oczekiwania mogą zniekształcić pamięć. Gordon Allport z Uniwersytetu Harvarda pokazywał osobom badanym rysunek przedstawiający kilkanaście osób w metrze. Znajdował się na nim między innymi Murzyn, który stał obok białego mężczyzny z brzytwą w ręku. Aż połowa białych osób spośród badanych twierdziła później, że to właśnie Murzyn trzymał brzytwę.

Zdarza się, że mylimy ze sobą dwie osoby, które widzieliśmy wcześniej w różnych sytuacjach (tzw. transfer pamięciowy). Pewien kasjer kolejowy będący ofiarą napadu, rozpoznał napastnika w niewinnym marynarzu tylko dlatego, że ten wcześniej trzykrotnie kupował u niego bilety. Błędnie powiązał znaną twarz marynarza z napadem.

Dane dowodzą, że nasza pamięć jest krucha i podatna na wpływy. Można znaleźć wiele przykładów niedokładnych wspomnień, zniekształceń pamięci czy złudzeń. Stosunkowo częste pojawianie się owych zniekształceń ma znaczenie zarówno dla poznania właściwości przypominania, jak i dla praktycznych zagadnień, takich jak wiarygodność zeznań naocznych świadków. Czy można zatem odróżnić wspomnienia prawdziwe od fałszywych?
W ostatnich latach rozwinięto metody badań, które umożliwiają „podglądanie mózgu przy pracy” – pozwalają one na wizualizację czynności mózgu podczas wykonywania różnych umysłowych zadań. Jedną z nich jest pozytonowa tomografia emisyjna (PET – patrz s. 23).

David Schacter i jego współpracownicy z Uniwersytetu Harvarda opublikowali niedawno wyniki badań pamięci, które przeprowadzono za pomocą techniki PET. W pierwszej sytuacji badani mieli zapamiętać czytaną im listę słów, a następnie słuchali drugiej listy i musieli rozpoznać słowa słyszane poprzednio. W drugiej sytuacji, na drugiej liście znalazły się wyrazy, które były znaczeniowo związane z wyrazami z pierwszej listy (np. pierwsza lista zawierała słowa „cukier...

Ten artykuł dostępny jest tylko dla Prenumeratorów.

Sprawdź, co zyskasz, kupując prenumeratę.

Zobacz więcej

Przypisy