Dołącz do czytelników
Brak wyników

Laboratorium

29 czerwca 2020

NR 6 (Czerwiec 2017)

Wyczytane z twarzy

97

Skąd wiemy, jakie emocje malują się na twarzy innej osoby? Pomaga nam je rozpoznać wyraz… własnej twarzy.

Kluczowe pytanie zajmujące badaczy procesów afektywnych, takich jak ja, dotyczy tego, jak ludzie pojmują znaczenie emocjonalne przedmiotów i zdarzeń, z którymi mają do czynienia. Jednym z nich jest wyraz twarzy innej osoby. Skąd wiemy, co oznacza? Wyjaśnień można szukać w procesach percepcyjnych, zachowaniu oraz mózgowych podstawach przetwarzania informacji. 

POLECAMY

Badania, które prowadzimy w naszym laboratorium, opierają się na teoriach ucieleśnionej symulacji emocji. Zgodnie z tymi teoriami ludzie dopasowują własne ciało – i tym samym mózg – tak, by wykreować emocję związaną ze spostrzeganym wyrazem twarzy. Wyniki sugerują na przykład, że ludzie naśladują wyraz twarzy innych, by rozpoznać kryjącą się w nim emocję. Uczestnicy kilku badań lepiej wypadali w odróżnianiu szczerego uśmiechu od fałszywego, jeśli mogli swobodniej naśladować wyraz twarzy, niż wtedy, kiedy możliwość naśladowania została zablokowana. W innych naszych badaniach, prowadzonych pod kierunkiem dr. Sebastiana Korba, u uczestników zahamowaliśmy aktywność w określonych miejscach kory ruchowej, kory somatosensorycznej lub innego ośrodka mózgowego (warunki kontrolne), wykorzystując w tym celu powtarzalną przezczaszkową stymulację magnetyczną. Następnie wszyscy badani wykonywali zadania polegające na rozpoznawaniu wyrazu twarzy. Okazało się, że zwłaszcza stłumienie kory ruchowej, ale też somatosensorycznej, zakłóciło przetwarzanie wyrazu emocjonalnego twarzy. Oznacza to, że aby rozpoznać wyraz twarzy innych ludzi, wykorzystujemy zarówno ruchy własnej twarzy, jak i feedback, którego nam ona dostarcza. 

Wyniki naszych badań dotyczących ucieleśnionej symulacji są ekscytujące, nasuwa się jednak pytanie: dlaczego ludzie na całym świecie popełniają tyle błędów, interpretując wyraz twarzy innych? Ponadto z przyczyn kulturowych i motywacyjnych tłumimy naśladowanie mimiki, a nawet unikamy kontaktu wzrokowego, który może je wyzwalać. Sugeruje to, że być może istnieją różnice kulturowe w występowaniu zachowań, które sprzyjają ucieleśnionej symulacji. W niektórych kulturach może mieć ona większe znaczenie w przetwarzaniu emocji niż w innych.

500 lat komunikacji

Razem z dr Magdaleną Rychlowską badałyśmy, czy percepcję i prezentowanie wyrazów twarzy można przewidywać w oparciu o wzory migracji na przestrzeni historii. Przemieszczanie się ludności w przeszłości wpłynęło na to, w jakim stopniu dzisiejsza populacja kraju wywodzi się z tej, która zamieszkiwała ten sam region geograficzny 500 lat temu. Można to określić ilościowo, wskazując...

Ten artykuł dostępny jest tylko dla Prenumeratorów.

Sprawdź, co zyskasz, kupując prenumeratę.

Zobacz więcej

Przypisy