Dołącz do czytelników
Brak wyników

Trening psychologiczny

20 lipca 2022

NR 8 (Sierpień 2022)

Wszyscy jesteśmy kreatywni

0 93

Wybitnie kreatywny może być każdy, niezależnie od wykształcenia, dochodów czy wykonywanej pracy: inżynier, architekt, profesor, ale też robotnik, sprzedawczyni w sklepie czy pracownik call center. Nie ma na to reguły.

Jeszcze sto lat temu kreatywność uznawana była za coś niezwykłego, dostępnego jedynie wybrańcom, niezwykle „dobrze” urodzonym czy natchnionym przez bóstwa. Współcześnie jednak psychologia jasno stanowi: twórczy może być każdy, w każdym wieku, niezależnie od pochodzenia, używanego języka, wykształcenia. W umysłach najbardziej twórczych poetów, wynalazców, naukowców, technologów czy muzyków zachodzą dokładnie takie same procesy poznawcze, jak w umysłach innych ludzi. Każda osoba może łączyć luźno powiązane idee, kojarzyć fakty, generować rozwiązania, wymyślać metafory, tworzyć coś z niczego i wychodzić poza schematy. 

Pozwól sobie na kreatywność

To jednak, czy potrafimy uwolnić własną kreatywność, zależy od wielu czynników. Po pierwsze, od tego, w jakim stopniu pozwolimy sobie na to, by być kreatywnymi. W otoczeniu otwartym, akceptującym i komunikatywnym dużo łatwiej jest pozwolić sobie na oryginalność, nie bać się zewnętrznej oceny czy nieprzychylnego nastawienia. Natomiast w środowisku bardziej zamkniętym, tradycyjnym, przywiązanym do typowych, powtarzalnych aktywności, koszt wybicia się z tłumu z pewnością będzie większy.

POLECAMY

Oczywiście to, że otoczenie nie zawsze reaguje dobrze na nasze rozwiązania, pomysły czy propozycje zmian, jest bardzo naturalne i zrozumiałe. W końcu twórcze oznacza nowe, nietypowe, a więc i nieprzewidywalne, potencjalnie zagrażające. Siłą rzeczy może wzbudzić wątpliwości: trzeba to sprawdzić, bo kto wie, co przyniesie? Może będzie gorzej niż wcześniej? Może trzeba będzie coś przebudować w życiu? Jakim kosztem to się stanie? Tak zareagują zwłaszcza osoby o niskiej otwartości na doświadczenia, raczej sztywne poznawczo, myślące o rzeczywistości w czarno-białych barwach. Jeśli chcemy łamać schematy, to musimy mieć świadomość, że zmierzymy się zarówno z podziwem, jak i niezadowoleniem czy nawet wrogością. Tylko od nas zależy, jak sobie z tym poradzimy i czy będziemy mieli odwagę, by mimo wszystko próbować.

Trudne emocje przeszkodą dla kreatywności

Po drugie, przeszkodą dla twórczości mogą być trudne do zniesienia emocje, które pojawiają się na różnych etapach tworzenia. Możemy na przykład być zmęczeni szukaniem rozwiązania, które nie chce dać się znaleźć. W takich sytuacjach warto „zainkubować” pomysł, stworzyć mu warunki, aby się skrystalizował i dojrzał. Można „przespać się z pomysłem”, zająć głowę na jakiś czas czymś innym albo wejść w kontakt z naturą. Badania pokazują, że jej obserwowanie bardzo sprzyja kreatywności, ułatwia przeformułowanie problemu i inspiruje do rozwiązań, na które w innych okolicznościach być może nie wpadlibyśmy (Isaac Newton zrozumiał prawo grawitacji, leżąc pod jabłonią i obserwując spadający owoc). 

Warto przy tym pamiętać, że tworzenie nie zawsze polega jedynie na generowaniu. Ważnym etapem jest faza wytwarzania wielu rozwiązań, którymi warto „strzelać” jak z karabinu maszynowego, bez obaw o konsekwencje. Taki sposób generowania rozwiązań zbliżony jest do burzy mózgów. Zatem jeżeli nie wiemy, co zrobić w danej sytuacji, a wszystkie znane nam rozwiązania uważamy za niewystarczająco dobre, przygotujmy kartkę oraz długopis i wypiszmy wszystkie pomysły na rozwiązanie problemu, jakie przyjdą nam do głowy – nawet te z pozoru najbardziej bezsensowne. Nie oceniajmy ich ani nie krytykujmy. Poza tym po nitce do kłębka. Im dłużej będziemy eksplorować przestrzeń problemu, tym większa pewność, że uda się nam znaleźć rozwiązanie, którego naprawdę potrzebujemy. 

Po fazie generatywnej zazwyczaj nieuchronnie następuje faza oceny rozwiązań i wyboru tych najlepiej pasujących do problemu. Często towarzyszy temu procesowi inna trudna emocja: lęk. Lęk przed oceną, lęk przed lekceważeniem czy niedocenieniem. Poeta może napisać wiersz i nikomu go nie pokazać w obawie przed krytyką. Ktoś inny wymyślił świetne rozwiązanie problemu, ale nie wypowiedział go na głos z obawy, że zostanie wyśmiane. Warto jednak pamiętać, że faza oceny jest zazwyczaj nierozerwalnie związana z fazą generatywną i pozwala na dopracowanie rozwiązania. Czasami zdarza się, że to właśnie krytyka motywuje najbardziej do tego, aby bronić swojego rozwiązania, przeciwstawiając się opiniom innych. I to również jest bardzo twórcze! Bez zawziętości i bycia „na przekór” wiele rozwiązań technologicznych czy artystycznych nie mogłoby się przebić.

Kreatywni od początku?

Po trzecie, mimo że większość z nas chciałaby być twórcza, często nie wiemy, od czego zacząć. Kojarzymy kreatywność z wychodzeniem poza schemat, sypaniem pomysłami jak z rękawa czy humorem. Myśląc o niej, przywołujemy wspomnienia konkretnych sytuacji z naszego życia, które wymagały od nas kreatywnego podejścia. Jak to się jednak dzieje, że niektórzy bezustannie wpadają na intrygujące pomysły? Tacy się urodzili czy raczej nauczyli się twórczości? Oczywiście, przyjście na świat w konkretnej rodzinie może predysponować do bardziej twórczych zachowań. Na pewnym etapie rozwoju nie mamy zbyt dużej swobody w organizowaniu sobie czasu wolnego, nie wybieramy przedszkola czy szkoły, do której pójdziemy. Chłoniemy wszystko jak gąbka, korzystając z oferowanych nam możliwości. Im więcej będziemy mieli sposobności do wyrażania siebie, tym szybszy będzie nasz twórczy rozwój. Z drugiej jednak strony jest wiele badań, które wskazują na to, że sytuacje niedoboru wspomagają twórcze działanie. Może to być deficyt finansowy, brak dostępu do niektórych dóbr czy niedostateczna opieka dorosłych. Zdarza się, że to właśnie takie dzieci zaczynają zwracać większą uwagę na otoczenie i tworzyć coś z niczego. 

Niezależnie jednak od rodziny pochodzenia, twórczość, jak każdy inny proces poznawczy, wymaga ćwiczeń. Jeżeli chcemy coś zapamiętać, wielokrotnie powtarzamy potrzebną informację. Jeżeli nie możemy na dłużej skupić na czymś uwagi, staramy się zmniejszyć ilość docierających do nas bodźców. A jak jest z twórczością?

Filary kreatywności

Coraz więcej jest propozycji treningów twórczości dostosowanych do konkretnych branż czy grup wiekowych. Metody, z których korzystają trenerzy, są bardzo różnorodne, opierają się jednak na pewnych filarach:

  1. Przyjacielska atmosfera, luźna wymiana opinii, bez obawy o ocenę
    Zwłaszcza na pierwszym etapie generowania rozwiązań powinniśmy mieć zaufanie do siebie i odwagę w tworzeniu tego, na czym nam zależy. Etap burzy mózgów jest konieczny, ponieważ wiele badań wskazuje, że na najlepsze rozwiązania należy poczekać. Początkowe pomysły mogą być interesujące, ale o wiele bardziej sztampowe niż rozwiązania, które pojawią się później, kiedy już wejdziemy w twórczy tryb myślenia. Do takiej „burzy” wystarczy kartka albo laptop czy tablet, gdzie będziemy mogli swobodnie notować czy rysować. Dobrym pomysłem będą też notatki głosowe, sketchnoting, mapy myślowe czy wirtualna tablica typu jamboard. Pamiętajmy: w „burzy mózgów” nie liczy się estetyka rozwiązań. 
  2. Maksymalne wykorzystanie własnego potencjału
    Podczas treningu twórczości – samodzielnego albo grupowego z trenerem – mogą pojawić się wątpliwości czy niechęć co do generowania pomysłów. Warto jednak przezwyciężyć ten s...

Ten artykuł dostępny jest tylko dla Prenumeratorów.

Sprawdź, co zyskasz, kupując prenumeratę.

Zobacz więcej

Przypisy