Stres ujarzmiony

Wstęp

Stres, z którym skutecznie sobie radzimy, zwiększa naszą odporność na czynniki zagrażające zdrowiu.

Cenimy zdrowie. Od wieków szukamy sposobów pozwalających nam chronić się przed jego utratą, identyfikujemy zagrożenia i wykrywamy czynniki prowadzące do patologii, by się ich strzec. Od czasu opracowania w 1979 roku przez Aarona Antonovskiego koncepcji salutogenezy, szukamy także czynników sprzyjających zdrowiu. Antonovsky przyjmuje, że zdrowie i choroba nie wykluczają się, lecz tworzą kontinuum. Niezależnie od tego, jakie miejsce na nim zajmujemy, zawsze możemy przesuwać się w kierunku zdrowia. Co ma do tego stres? Otóż w świetle wyników badań jest on jednym z ważniejszych czynników wpływających na nasze zdrowie.
Każdemu zdarzają się w życiu sytuacje wymagające wyjątkowej mobilizacji. Mogą to być drobne, acz uporczywe codzienne kłopoty, poważne obciążenia, na przykład choroba, ważny egzamin czy narodziny dziecka, a także wydarzenia traumatyczne, takie jak pożar, wojna czy powódź. Uporanie się z nimi wymaga wysiłku.

Dysponujemy wykształconym w procesie ewolucji mechanizmem pozwalającym sprostać zdarzeniom zagrażającym naszemu zdrowiu lub życiu. Na sygnał o niebezpieczeństwie (po rozpoznaniu sytuacji jako zagrażającej) podwzgórze mózgu wysyła komunikat do przysadki, ta zaś do nadnerczy. Uruchomienie łańcucha wydzielania neurohormonalnego błyskawicznie przystosowuje organizm do walki. Zwiększa się ilość czerwonych ciałek we krwi, co powoduje lepsze dotlenienie mięśni i mózgu. Wzrost krzepliwości krwi zapobiega wykrwawieniu się w razie zranienia. Rośnie napięcie mięśni, czego przejawem są zaciśnięte zęby i pięści gotowe do zadania ciosu. Szybszy oddech i tętno pozwalają dostarczyć odpowiednią ilość tlenu i glukozy do mózgu i mięśni. Zwiększa się o...

Pozostałe 80% artykułu dostępne jest tylko dla Prenumeratorów.



POLECAMY

Przypisy