Dołącz do czytelników
Brak wyników

Mózg i umysł , Praktycznie

1 sierpnia 2018

Sposoby na uwagę

59

Coraz częściej obserwujemy u najmłodszych trudności z koncentracją. Trenowanie jej sprawia, że dziecko popełnia mniej błędów, sprawniej wykonuje polecenia, szybciej odrabia prace domowe.

W konkursach przedmiotowych w szkołach biorą udział zazwyczaj prymusi. Jednak nawet oni mają trudności z wysiedzeniem nad testem półtorej godziny. W zasadzie nikt tak długo nie pisze. Za to niektórzy wzdychają głęboko już po 15 minutach pracy…

POLECAMY

Procesy poznawcze to m.in. percepcja, pamięć, myślenie oraz uwaga. Problemy dzieci z tą ostatnią coraz częściej zgłaszają rodzice i nauczyciele. O ile w przedszkolu czas nie jest jeszcze ustrukturyzowany i dziecko nie ma tylu obowiązków, o tyle w szkole jasno widać już, że część dzieci ma trudności ze skupieniem się na tym, co mówi nauczyciel. Problemem okazuje się także odrabianie prac domowych. „Jak tylko przestanę patrzeć, to dziecko przestaje pracować” – skarżą się rodzice. „Nie jest w stanie się skupić” – zapada w końcu wyrok, który niejednokrotnie rozpoczyna proces diagnozy dziecka pod kątem ADHD, czyli zespołu nadpobudliwości z deficytem uwagi.

Tymczasem warto najpierw upewnić się, że trudności z koncentracją nie wynikają z innych czynników niż neuro[-]logiczne. Próbujmy zaobserwować i zapisywać, co dokładnie jest trudne dla dziecka, jakie czynności i zadania sprawiają mu największy problem. Konkretne informacje bardzo pomogą wyeliminować poszczególne przeszkody, a jeśli nasze działania nie dadzą rezultatów – pomogą w profesjonalnej diagnozie psychologowi.

Zlustruj otoczenie

Przede wszystkim warto przyjrzeć się środowisku, w którym Twoje dziecko funkcjonuje, uczy się, odrabia lekcje. Wyobraź sobie dwie sale lekcyjne – jedna intensywnie kolorowa, obwieszona pięknymi plakatami, pracami dzieci, obrazkami; druga w delikatnych barwach szarości, a na ścianach niemal pusto. Wizualnie ta pierwsza jest ciekawsza, bardziej podoba się dorosłym i dzieciom. Praktyczniejsza będzie jednak ta druga. Brak dystraktorów – plakatów, ozdób na ścianach – będzie pomagał skupić się na tym, co mówi nauczyciel.

Podobnie w domu. Czy Twoje dziec[-]ko odrabia lekcje w swoim pokoju? Jak wygląda jego biurko i gdzie stoi? Być może wszystkie niepotrzebne przedmioty powinny zniknąć z roboczego blatu? A może biurko stoi przy oknie? To pewnie dobry sposób na łapanie naturalnego światła, ale także niezły rozpraszacz – za oknem przecież zawsze dzieje się coś ciekawego, co rodzi pokusę, by oderwać się od lekcji.

A może prace domowe dziecko odrabia w kuchni czy salonie, by rodzice byli blisko w razie potrzeby? W pomieszczeniu, w którym gra radio albo telewizor; w którym obok siedzi brat z laptopem, a mama co chwilę zerka w telefon... Kiedy dziecko widzi, że wszyscy odpoczywają, jego ochota do nauki spada do zera.

Bywa i tak, że najpierw serwujemy dziecku obfity obiad, a zaraz potem gonimy je do książek. Tymczasem po jedzeniu krew odpływa z mózgu do żołądka, bo ten intensywnie pracuje nad trawieniem, pojawia się uczucie sytości. Mały człowiek staje się senny, a dorośli każą mu pracować.… Oczywiście nie chodzi o to, by dzieci odrabiały lekcje głodne, w pomieszczeniu bez okien, ale te mające problemy z koncentracją mogą skorzystać na zmianach otoczenia i rutyny dnia.

Ekrany utrudniają koncentrację

Ważną przyczyną trudności z koncen[-]tracją uwagi jest też tzw. przebodźcowanie. Telewizor, komputer, tablet, telefon – z ekranami dzieci mają do czynienia nieustannie. Ich dojrzewające mózgi nie są w stanie przetworzyć wszystkich docierających informacji (zresztą dorośli też mają z tym problem).

Liczne badania pokazują, że nadmierne korzystanie z telewizji i Internetu szkodzi dzieciom i utrudnia im koncentrację. W 2017 roku American Academy of Pediatrics wydała nowe zalecenia dla rodziców. Wynika z nich, że najlepiej, by dziecko do 18. miesiąca życia nie miało do czynienia z telewizorem, komputerem ani tabletem (za wyjątkiem wideorozmów z bliskimi). Dzieci do 2. roku życia nie zyskują na graniu w gry edukacyjne lub oglądaniu takich programów (korzyści mogą się pojawić, tylko jeśli rodzic jest z dzieckiem i aktywnie ogląda, powtarza słowa itd.).

Dzieciom w wieku 2–5 lat zaleca się, by telewizję oglądały maksymalnie godzinę dziennie, najlepiej w towarzystwie dorosłego. Starszym dzieciom rodzice sami muszą wyznaczyć rozsądne granice. – Nie ma sensu podawać sztywnej liczby dwóch godzin – powiedziała dr Yolanda Reid Chassiakos, autorka raportu AAP w rozmowie z CNN. – Dla niektórych dzieci to i tak będzie stanowczo za dużo. – To, co ważne, to dbanie, by czas przed ekranem nie zastępował czasu na spotkania z ludźmi, na aktywność fizyczną (to powinna być godzina dziennie), na sen.

Warto też dbać, by już od małego dziecko uczyło się skupiać na jednej zabawie. Dla kilkulatka na początku to może być kilka minut spędzone na budowaniu z klocków, sprzątaniu swoich zabawek, kolorowaniu, rysowaniu, wycinaniu – i robieniu tylk...

Ten artykuł dostępny jest tylko dla Prenumeratorów.

Sprawdź, co zyskasz, kupując prenumeratę.

Zobacz więcej

Przypisy