SPECJALNI PRZYJACIELE

Wstęp

Czy można „umówić się” na zawarcie przyjaźni, czy można ją sztucznie tworzyć? Nie. Relacja, która rozwija się pomiędzy młodszym i starszym, wymaga rzeczywistego zaangażowania obu stron. MAGDALENA CZUB wyjaśnia, na czym polega program "Starszy Brat/Starsza Siostra".

Kilka lat temu po raz pierwszy usłyszałam o programie „Starszy Brat/Starsza Siostra”. Wiedziałam wtedy tylko tyle, że polega on na „przypisywaniu” potrzebującemu dziecku dorosłego wolontariusza, który zaopiekuje się nim i przez jakiś czas będzie towarzyszył mu w życiowej drodze. Potem dowiedziałam się, że program powstał w USA już w 1904 roku! Początkowo miał pomóc samotnym rodzicom w modelowaniu prawidłowych wzorców i organizowaniu czasu wolnego dzieci. Potem powstały różne jego warianty, między innymi: program skierowany do nastoletnich matek (wolontariuszki pomagają im w okresie ciąży i zaraz po porodzie); program, w którym wolontariuszami są niepełnoletni (ale mający co najmniej 16 lat); program, w którym dziecko z rodziny niepełnej spotyka się z małżeństwem z przynajmniej rocznym stażem; program nastawiony przede wszystkim na pomoc dziecku w nauce.

Dziesięć lat temu w Stanach Zjednoczonych przeprowadzono badania dotyczące skuteczności oddziaływań programu na dzieci pomiędzy 10 a 16 rokiem życia. Okazało się, że badani byli znacznie mniej podatni na uzależnienie od narkotyków i alkoholu niż ich rówieśnicy znajdujący się w podobnej sytuacji, ale nie objęci programem. O wiele chętniej też chodzili do szkoły, byli mniej agresywni, a przede wszystkim znacznie mocniej wierzyli w siebie.

Każdy dorosły człowiek odnajdzie w pamięci jedną lub więcej osób spoza swojej rodziny, które odcisnęły piętno na jego życiu. Mógł to być nauczyciel, „przyszywana” ciotka albo wujek, przyjaciel, podziwiany starszy kolega. Wiele zainteresowań, aspiracji i wartości przejęliśmy właśnie od takich „bliskich-obcych”. Dlatego też uznałam, iż program ten mógłby być wspaniałą ofertą dla wielu znanych mi dzieci, które z różnych powodów wychowują się bez odpowiedniego zainteresowania ze strony dorosłych. Także dla dzieci narażonych na różnego rodzaju patologie (alkoholizm, narkomania, przestępczość), które jednak nie weszły jeszcze w konflikt z prawem ani nie są uzależnione. I wreszcie dla dzieci mających ograniczony dostęp do kultury, wychowujących się w rodzinach ubogich czy niepełnych (w których rodzic większość czasu poświęcić musi na utrzymanie domu) bądź w środowisku, w którym występują nieprawidłowości. Świat takiego dziecka najczęściej ogranicza się do szkoły, domu i podwórka. Często nie ma ono żadnej okazji do kontaktu z wzorcami zachowań innymi niż te, które obserwuje na co dzień.

Dlatego też w 1997 roku, w Komitecie Ochrony Praw Dziecka w Poznaniu, podjęłam wraz z Katarzyną Małkowicz (również psychologiem) próbę wprowadzenia w życie programu „Starszy Brat/Starsza Siostra” (zawsze używam pełnej nazwy programu, gdyż polski skrót – SB/SS – wywołuje zdecydowanie negatywne historycznie skojarzenia). Początki były dla nas trudne, ale i bardzo inspirujące. Znałyśmy samą ideę, nie miałyśmy natomiast do dyspozycji żadnych gotowych standardów realizowania programu.

Pierwszym zadaniem było stworzenie grupy wolontariuszy. Wszyscy musieli przejść proces kwalifikacyjny i spełnić określone przez prowadzących program kryteria (m.in. niekaralność, brak problemów osobistych, gotowość opiekowania się dzieckiem przez co najmniej rok). W naszej praktyce są to studenci różnych kierunków.

Potem trzeba było wybrać dzieci. Wiedziałyśmy, że opiekun musi być co najmniej 10 lat starszy od podopiecznego, by rzeczywiście była to relacja jak między dzieckiem i dorosłym. Nie mogły to być jednak dzieci zbyt małe (poniżej 7 roku życia), aby związek nie nabrał charakteru rodzicielskiego.
Podstawowy problem etyczny, z którym zetknęłyśmy się na początku tej drogi, dotyczył kwestii „przyjaźni kontraktowej”. Czy można „umówić się” na zawarcie przyjaźni, czy można ją sztucznie tworzyć? Teraz już znamy odpowiedź. Nie istnieje sztuczna przyjaźń. Relacja, która rozwija się pomiędzy młod...

Ten artykuł dostępny jest tylko dla Prenumeratorów.

Tylko w ten weekend kupisz prenumeratę 20% TANIEJ

Zobacz więcej

POLECAMY

Przypisy