Recenzja książki: Joe Harkness „Ptakoterapia. Jak przyroda uratowała mi życie”

Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego, Kraków 2022

Otwarty dostęp

Książka Joe Harknesasa „Ptakoterapia” to dzieło napisane w doskonały sposób. Bardzo przystępne, a jednocześnie bardzo precyzyjnie wyważone, zawierające wiele różnorodnych treści podanych w optymalnych proporcjach. Jest więc to książka bardzo osobista, odkrywająca cierpienie psychiczne i samobójcze poczynienia Autora, ale nie ekshibicjonistyczna. Autor opisuje swoje problemy życiowe i zaburzenia psychiczne których doświadcza, jednak wyłącznie w takim zakresie, który pozwalana na uzasadnienie stwierdzenia zawartego w podtytule książki, :„ Jak przyroda uratowała mi życie”.  Jest książka o tematyce psychiatrycznej, a więc opowiadająca o problemach i zaburzeniach psychicznych, ale nie jest przeładowana treściami należącymi do domeny psychiatrycznej. Te treści dotyczące zdrowia psychicznego które zawiera, podane są w sposób wartościowy i wiarygodny.  Jest to książka o przyrodzie, kontakcie z naturą i  pozytywnym wpływie tego kontaktu na zdrowie psychiczne, a także jak wspomniano wyżej jej ratującym życie znaczeniu. Ale opisy przyrody są w doskonałej proporcji z innymi jej treściami i nie przytłaczają. Raczej zapraszają do wyjścia z domu i doświadczenia tego samego, co przeżył i co sugestywnie opisuje Autor. Jest to książka o ptakach (jak można się domyślić spoglądając na tytuł i okładkę) , opisy spotkań z którymi są żywe, barwne i wciągające. I głęboko autentyczne, nie w sensie formalnym, lecz w sensie przeżywania kontaktu z nimi całym sobą, we wszystkich wymiarach istnienia: zmysłowym, emocjonalnym, poznawczym, estetycznym, społecznym. Jednakże  Autor nie zanudza nadmiarowymi szczegółami o upierzeniu, głosach, biologii, wędrówkach czy innych atlasowo-encyklopedycznych  szczegółach dotyczących ptaków. Sięgając po „Ptakoterapię” dowiemy się o ptakach bardzo wiele, ale nie będziemy tą wiedzą znudzeni. W jakimś stopniu jest to książka geograficzna, opisująca hrabstwo Norfolk, a w jakimś stopniu jest to nawet praktyczny poradnik obserwatora ptaków, przydatny dla tych osób które chciałby się wybrać na obserwacje akurat na obszarze tego hrabstwa.  Do tego napisana jest w sposób żywy, wciągający i pięknym językiem. Same zalety. Jednak jedna rzecz jest najważniejsza w ‘Ptakoterapii” Harknessa. To książka głęboko prawdziwa i oryginalna. Zawiera myśli, spostrzeżenia, snuje opowieść która jest nowatorska, której nikt wcześniej nie opowiedział w taki sposób, nawet jeśli obserwacja ptaków wielu osobom w historii ludzkości  przynosiła pociechę i ulgę w cierpieniu. Autor „Ptakoterapii” sformułował treści oczywiste i odkrywcze zarazem. A to jest wielką sztuką. Nowatorstwo i oryginalność podane w precyzyjnie skonstruowanej formie – to niezwykłe połączenie atutów książki Harknessa.

POLECAMY

Od czego by więc tu zacząć te kilka zdań na temat „Ptakoterapii”? Może od odpowiedzi na pytanie, czy ważne jest zobaczenie jak największej ilości gatunków ptaków, czy kontemplacja ich obecności, nawet tych gatunków, które nie są szczególnie rzadko spotykane. Będzie to jednocześnie odpowiedź na pytanie: na czym polega ptakoterapia? Na  tak zadane pytanie odpowiada Autor przywołując swoje doświadczenie z „ptasiarzami” , czyli tymi obserwatorami, których celem jest zobaczenie jak największej ilości gatunków ptaków, w jak najkrótszym czasie, sporządzenie list życiowych i rocznych, podróżne na drugi koniec kraju w celu zobaczenia rzadkiego gatunku. Harkness pisze w tym kontekście „ Szanuję efekty tego rodzaju aktywności – podróżne w nowe miejsca, spotykanie znajomych twarzy i przyjazna rywalizacji na pewno dobrze robią zaangażowanym osobom”. Jednak […] postanowiłem cieszyć się obserwacją ptaków tak, jak chcę, a nie dla liczb. Chciałem poczuć łączność z naturą na swoim poziomie. To właśnie ostatnia kategoria miłośników przyrody wskazanych we wspomnianym już kanadyjskim badaniu, czyli osoby nastawione na wdzięczność i docenianie otoczenia. Cieszą się spokojem, poczuciem przynależności i znajomością tematu, którym się pasjonują, a także doceniają odczuwalne skutki zmniejszenia stresu. Do tej właśnie kategorii należę. Chciałabym aby moja pasja była dla mnie źródłem spokoju i relaksu. Od tamtej pory tak do tego podchodzę”.

Zacytowany fragment opisuje zarówno metodę jak i cele ptakoterapii. Ta metoda to spokojne spotkania z ptakami, uważność, cieszenie się, nie gonienie za wynikiem, kontemplowanie, docenianie i wdzięczność.  Cele to zmniejszenie poziomu odczuwanego stresu, osiągnięcie spokoju i relaksu. Pozwala to odpowiedzieć na jeszcze jedno pytanie, mianowicie czy pasja dotyczącą ptaków (pasja, a nie zajmowanie się obserwacją) może mieć negatywne skutki? A jeśli taki pasjonat przejedzie kilkaset kilometrów i nie zobaczy upragnionego, rzadkiego gatunku? Czy będzie to pozytywnie wpływało na zdrowie psychiczne? Harkness odpowiada: „Myślę, że tego rodzaju problem może pojawić się u każdego obserwatora, który zajmuje się ptakami tylko po to, żeby dopisać kolejny gatunek do swojej listy. Obserwowanie ptaków pod presją odhaczania ich  może według mnie być szkodliwe dla zdrowia psychicznego”.

Tak więc uprawiona w pewien określony sposób obserwacja ptaków może mieć pozytywny wpływ na zdrowie psychiczne, dając relaks, spokój i odstresowując. Czy tylko? Wymiarów w jaki ptakoterapia wpływ na zdrowie psychiczne  jest bardzo wiele. Harkness metodycznie, w kolejnych rozdziałach opisuje każdy z tych wymiarów. Zmniejszenie poziomu lęku, poprawa nastroju, zwiększenie tolerancji stresu, „koło ratunkowe” w sytuacji kryzysu psychicznego, walory emocjonalne, poznawcze, estetyczne, społeczne, naukowe ( w znaczeniu nauki obywatelskiej). To wszystko i wiele innych wymiarów opisane jest w omawianej książce w sposób wiarygodny, wywarzony, a jednocześnie pełny. W tym omówieniu chciałbym się jednak skupić, jako psychiatra, na ścisłe wybranych aspektach dotyczących zdrowia psychicznego.  Harkness wskazuje w „PtakoterapIi” odwołując się do osobistych doświadczeń: „Zacząłem zdawać sobie sprawę, że kiedy spędzam czas na świeżym powietrzu sam ze sobą, doświadczając kontaktu z przyroda i ptakami w bardzo osobisty i intymny sposób, czułem się odprężony jak nigdy wcześniej. Oddychałem wolniej, zamykałem umysł przed zmartwieniami i natrętnymi myślami”.

Zacytuję w tym momencie  jeszcze dwa fragmenty książki, odnoszące się do bezpośredniego wpływu ptakoterapii na zdrowie psychiczne, które pokazują w sposób szczególnie wyrazisty jej siłę oddziaływania na psychikę. Autor dzieli się spostrzeżeniem, dotyczącym początków swojego zainteresowania ptakami: „ Bardziej na poważnie zainteresowałam się obserwacja ptaków w 2014. Zacząłem zdawać sobie sprawę z tego, jak dobrze się czuję, kiedy oddaje się nowej pasji. Moje zmartwienia rozmywały się i traciły na znaczeniu. Kiedy przeżywałem stres i zwalczałem go, spędzając czas na świeżym powietrzu i obserwując ptaki – odfruwał w dal jak one, niesiony podmuchami wiatru. Zauważyłem osłabienie niektórych objawów – złego nastroju i braku motywacji – a także pojawienie się stanu ekscytacji i czegoś, co nazwałbym ‘ultrapoztywnością’. Po prostu czułem się wtedy o wiele lepiej.”

I drugi cytat, dotyczący, także bezpośredniego wpływu na zdrowie psychiczne: […] podczas przyglądania się stadu ptaków rozwiewają się zmartwienia. Rozpraszające aspekty świata zewnętrznego zostają poza ograniczonym polem widzenia lornetki. Jedyny przedmiot, na którym skupiasz uwagę, jest w pewnym sensie zamknięty między soczewkami, a cała reszta schodzi na dalszy plan i się rozpływa. Umysł może odpocząć, myśli błądzą, gdzie chcąc, a wszystko to w bezpiecznej strefie odizolowanej od zakłóceń wzrokowych i umysłowych”.  Nie chodzi tu przy tym o ucieczkę od własnych problemów życiowych i psychologicznych - zaprzeczanie, uciekanie, nie dostrzeganie i inne dezadaptacyjne postawy i zachowania. Harkness pisze wyraźnie w cytowanym fragmencie, że umysł odpoczywa, a z własnych doświadczeń zajęć z ptakoterapii, które prowadziłem, wiem na podstawie relacji ich uczestników, że po takich zajęciach mogli podejść do problemów „na świeżo”, z większym dystansem, spojrzeć na nie w innym świetle. I bardziej efektywnie je rozwiązywać. Umysł który „przestawił’ nawet na chwilę swoje funkcjonowanie „na inne tory”, albo innymi słowy „spojrzał na problemy z lotu ptaka”,  potrafi odnaleźć rozwiązania kwestii, które poprzednio wydawały się nierozwiązywalnie zapętlone.   

Kończąc chciałbym odpowiedzieć na jeszcze jedno pytanie, które mogłoby zostać zadane Cóż może pomóc obserwowanie ptaków w czasach w jakich żyjemy? Pandemia, wojna, kryzys, inflacja, niepewność przyszłości. Otóż może. Harkness pokazuje w swojej książce jak ważne były wspomnienia dotyczące ptaków i kontakt z nimi na polu walki dla żołnierzy I Wojny Światowej: „wskazuje na to, o czym dowiedziałam się już w szkole, że żołnierze piszący listy z frontu często opisywali, jaką pociechą i otuchą napełniają ich ptaki i ich śpiew. A  skowronek i jego kaskadowa, energetyczna melodia symbolizowały ucieczkę i rodzinne strony”.

To znaczenie kontaktu z ptakami jako nośnika poczucie bezpieczeństwa i stałości odnotowałem w badaniu które przeprowadziłem już w trakcie pandemii COVID-19. Jak żołnierzom I Wojny Światowej, tak i osobom zamkniętym w okowach restrykcji sanitarnych ptaki niosły przesłanie że świat trwa i nie zginał ostatecznie. Oddając na koniec po raz ostatni głos Harknesowi, odnotować można że poczucie stałości, bezpieczeństwa i przewidywalności może mieć znaczenie stabilizujące samopoczucie, zarówno w niepewnych czasach jak i w niestabilnym świecie własnych emocji osób z problemami natury psychicznej: „Powtarzające się odwiedziny wytwarzają poczucie stałości i wewnętrznego bezpieczeństwa – te dwie kwestie regularnie pojawiają się na sesjach terapeutycznych. Świadomość, że ptaki przebywają w moim ogrodzie, nawet kiedy mnie tam nie ma, jest bardzo uspakajająca”. „Właśnie dzięki temu przyroda i obserwacja ptaków mogą być źródłem stabilności. W życiu osoby zmagającej się na co dzień z problemami ze zdrowiem psychicznym tego rodzaju stałe zjawiska  mają szansę stać się punktem zaczepienia w teraźniejszości  i podstawą funkcjonowania”.

To tylko kilka z wielu ciekawych i praktycznie przydatnych tematów, jakie pojawiają się na stronach „Ptakoterapii”. Jako psychiatra i osoba prowadząca zajęcia z ornitologii terapeutycznej ( to inna nazwa ptakoterapii) wybrałem te wątki, które są najbliższe psychiatrii i odnoszą się do polepszenia stanu zdrowia psychicznego. Ale lista tematów które mogą zaciekawić w Harknesaa jest znacznie dłuższa, jak to już zaznaczyłem wyżej, w pierwszych akapitach tej recenzji. Zachęcam do lektury tej niezwykłej książki i do spotkania z jej Autorem.

Przypisy