Dołącz do czytelników
Brak wyników

Wstęp

4 listopada 2015

PRZYJAŹŃ NA WSZELAKI WYPADEK

0 264

Prawdziwa przyjaźń, oparta na równości, wyrozumiałości i zaufaniu, jest ważna w naszym życiu jak sól w dobrze przyprawionej potrawie. A mimo to psychologowie jak dotychczas nie poświęcili jej zbyt wiele uwagi...

Przyjaźń jest postrzegana jako piękny, ale rzadki kwiat, wymagający ciągłej pielęgnacji. Taki jej obraz wynosimy przede wszystkim z lektur dzieciństwa i młodości. Wiele uwagi poświecili przyjaźni filozofowie (np. Arystoteles) czy etycy (np. Maria Ossowska). W słownikach języka polskiego definiowana jest za pomocą takich pojęć, jak życzliwość, szczerość, bliskość, serdeczność, lojalność, możność liczenia na kogoś. Za to w podstawowych słownikach psychologicznych, dostępnych w Stanach Zjednoczonych, w ogóle nie ma hasła „przyjaźń”.
Przyjaźń definiuję jako dające się obserwować zachowanie wyrażające potrzebę bliskości, przywiązania czy kontaktu. Ludzie, którzy się przyjaźnią, czerpią satysfakcję z przebywania razem, dzielenia się radościami i smutkami, szczerze i bezinteresownie. Towarzyszy temu wzajemność zachowań, względny brak zazdrości, wyrozumiałość, lojalność, solidarność, poczucie równości, altruizm, w dużej mierze – wspólnota poglądów i opinii. Jeśli powyższą charakterystykę przyjmiemy jako opisową definicję pełnej przyjaźni, to trzeba się zgodzić, że jest ona zarówno pożądanym, jak rzadkim doświadczeniem czy „stanem ducha”.
W przyjaźni da się wyróżnić dwa elementy: wrodzony i nabyty, instynktowny i wyuczony, przekazywany genetycznie i stanowiący rezultat skomplikowanej interakcji czynników wewnętrznych i środowiskowych. W niedalekiej przeszłości miały miejsce gwałtowne spory uczonych preferujących genetyczne lub środowiskowe podejście do kształtowania się osobowości człowieka. Dziś zdecydowanie przeważa podejście interakcyjne, które zakłada istnienie i współdziałanie wielu czynników. Jedne z nich są zakodowane, inne znajdują się w środowisku. Jednak większość jest wciąż mało poznana.

Zachowania, które wyrażają więź społeczną, bliskość, ale również chęć zabawy czy dotyku, można określić jako „przywiązaniowe” czy „przyjazne”. Aby oswoić zwierzę, musimy ułatwić mu zastąpienie lęku przed człowiekiem pragnieniem bliskości, ocierania się, jedzenia z ręki itp. W efekcie oswajający stanie się obiektem pożądanym. Wychowanie dzieci i jego efekty pod pewnymi względami przypominają proces oswajania. Pozytywnym skutkiem obu procesów jest przywiązanie do „stada”. Negatywnym efektem – wzbudzenie lęku, agresji i wrogości.
Wśród ssaków, a więc i wśród ludzi, powszechne są zachowania przywiazaniowe (przyjazne), do których zaliczymy: zdolność do opieki nad potomstwem, zdolność do współpracy w grupie (w stadzie, np. w czasie polowania zwierząt drapieżnych), złożone procesy towarzyszące reprodukcji, czy też zdolność do zmiany orientacji gatunkowej, co ma miejsce w procesie oswajania dzikich zwierząt. Nie ulega wątpliwości, że takie zachowania, nazywane też instynktownymi, mają decydujące znaczenie dla przetrwania zwierząt wyższych. Wszystko wskazuje na to, że zdolność do przyjaźni i jej przeżywanie pojawiają się wcześnie w ewolucji ssaków i ptaków, i początkowo są silnie wyrażone w opiekuńczych zachowaniach wobec potomstwa.

Z perspektywy własnych doświadczeń zawodowych jestem skłonny stwierdzić, że ogromna większość ludzi widzi przyjaźń w sytuacjach, w których o przyjaźni nie może być mowy. Strażnik nie może być przyjacielem więźnia, a właściciel przyjacielem niewolnika. W obu przypadkach silniejszy będzie wymuszał na osobie od niego zależnej takie działania, które będą dla niego korzystne. To wymuszanie nie musi oznaczać przymusu fizycznego. Wystarczy obietnica, drobny przywilej, a nade wszystko zależność i lęk przed „panem”. Pracując w USA z chorymi psychicznie więźniarkami, słyszałem od nich wielokrotnie, że mają kontakty seksualne ze strażnikami. Dosłownie błagały mnie, abym nie raportował tych zdarzeń, bały się bowiem, że utracą przywilej odwiedzin dzieci. Oficjalnie kobiety te pozorowały przyjacielskie układy ze strażnikami dotąd, dopóki kilka z nich nie zaszło w ciążę, a wywołany tym skandal nie doprowadził do zmiany sytuacji.
Zależność występuje też w każdej rodzinie w relacji rodzice-dziecko. Dziecko jest całkowicie zależne od rodziców przez wiele lat życia, a nawet po opuszczeniu gniazda rodzinnego pozostaje nadal w kręgu wartości, przekonań i doświadczeń wyniesionych z domu. Dlatego też w pracy zawodowej przestrzegam rodziców przed traktowaniem swoich dzieci jako „najbliższych przyjaciół”. Wiele matek, zwłaszcza samotnych (w imię fałszywie pojmowanej „przyjaźni” czy „miłości”), stara się zrekompensować utratę własnego „gniazda” wtrącaniem się w sprawy rodzinne swoich dorosłych dzieci, a zwłaszcza swych wnucząt.
Przyjrzyjmy się teraz przyjaźni kompensacyjnej. Możemy o niej mówić wtedy, kiedy dwoje ludzi wnosi do swojego związku cenne, choć odmienne wartości. Budzi ona zazwyczaj silne uczucia u ludzi postronnych, wyrażających to np. w formie: „Jak ona nie brzydzi się spać z takim staruchem!” Oczywiście, są takie związki, w których obie strony upatrują przede wszystkim korzyści dla siebie, ale w tak ostrych ocenach łatwo się też dopatrzyć zwykłej ludzkiej zawiści.
Różnica wieku i pozycji stwarza różne możliwości i może być uważana za stan pożądany przez wiele młodych i atrakcyjnych kobiet. Małżeństwo z dobrze „ustawionym” mężczyzną, dojrzałym i zrównoważonym (a te cechy idą w parze z wiekiem), sprzyja spokojnemu i radosnemu macierzyństwu. A przecież pragnie tego większość kobiet. Dlatego też wśród tego typu par widywałem przejawy najgłębszej przyjaźni nie skażonej chciwością czy chęcią łatwego zdobycia dużych pieniędzy.

Szczególną formą zachowań przywiązaniowych jest związek uczuciowy ze zwierzęciem domowym. Bywa, że czworonogi są traktowane niemal jak pełnoprawni członkowie rodziny. Zdarzało mi się widzieć ludzi opłakujących miesiącami śmierć czworonożnego przyjaciela, chorujących na depresję po takim zdarzeniu,...

Ten artykuł dostępny jest tylko dla Prenumeratorów.

Sprawdź, co zyskasz, kupując prenumeratę.

Zobacz więcej

Przypisy