Dołącz do czytelników
Brak wyników

Rodzina i związki , Praktycznie

23 lipca 2018

Przełamując wstyd

26

Kobiety powiedziały: „Dość”. Poczuły się silne na tyle, by w kampanii #MeToo (#JaTeż) opowiedzieć swoje historie o tym, jak były nadużywane i molestowane seksualnie. Dlaczego tak długo milczały?

Po kampanii #MeToo wiele się zmieniło. Tabu zostało przełamane, ofiary odzyskały głos. Zarazem czasem daje znać o sobie hipokryzja. Pokazuje to choćby historia oskarżeń pod adresem Woody’ego Allena. W latach 90. pojawiła się informacja, że znany reżyser wykorzystywał seksualnie swoją przybraną córkę, Dylan Farrow, wtedy siedmioletnią. Nie wpłynęło to w żaden sposób na jego karierę. Kiedy przed laty kapituła Złotych Globów zdecydowała przyznać Allenowi Nagrodę im. Cecila B. DeMille’a – honorowe wyróżnienie za „wybitny wkład w rozwój kultury i rozrywki” – Dylan Farrow napisała dramatyczny list do „New York Timesa”. Opisała, co ją spotkało i jak tragiczny wpływ miało to na jej dalsze życie. Wyrażała żal do ludzi, którzy wciąż pracują ze sprawcą jej cierpienia, a nawet go nagradzają. Nic się nie zmieniło, aż do teraz. Dopiero po #MeToo kolejne gwiazdy odcinają się od współpracy z Allenem. Nadal nie wiemy, czy jest winny – prokurator stwierdził wprawdzie niepokojące nieprawidłowości w domu Farrow, ale nie zdecydował się postawić oskarżenia. Wtedy nikt nie chciał wysłuchać ofiary, teraz zawieszono domniemanie niewinności oskarżonego. Nawet jeśli są to tylko oskarżenia medialne.

Zdjęcie piętna z ofiary

Wykorzystanie bądź poniżenie naszej seksualności to jedno z najtrudniejszych przeżyć. W tej sferze jesteśmy bowiem bardzo podatni na zranienia. Chronić nas mają przepisy prawa, a także normy kulturowe i religijne. Do niedawna jednak przestępstwa molestowania seksualnego rzadko wychodziły na jaw. Ofiarom w skrajnie złym stanie emocjonalnym trudno jest składać zeznania, walczyć o swoje prawa, zadośćuczynienie i ukaranie winnych. Stojąc przed dylematem: starać się o wszystkim zapomnieć czy przechodzić przez bolesny i niekiedy upokarzający proces o niepewnym rezultacie, w większości rezygnowały.

Nadużyciom sprzyjały też niektóre powszechne przekonania. Na przykład, że przywilejem mężczyzny na wysokim stanowisku jest swobodny dostęp do seksu. A im wyższy ma on status społeczny, tym więcej powinien mieć partnerek seksualnych. Skutkiem tego stereotypu bywała przemoc seksualna, podwójne standardy moralności i traktowanie kobiety jako dodatku do mężczyzny, ozdoby podnoszącej jego prestiż.

Przyczyniało się do tego również powszechne obwinianie ofiary molestowania, przerzucanie na nią odpowiedzialności, mówienie, że sprowokowała albo przyzwoliła itp. Obecnie, po #MeToo, zbyt wiele się zmieniło, by można było w ten sposób umniejszyć wartość osobistych świadectw ofiar nadużyć. Zdjęcie z nich winy i piętna jest największym zyskiem z tej akcji. To wstyd i upokorzenia, których doświadczały, usiłując dochodzić swych praw, przyczyniały się do poczucia bezkarności sprawców. Liczba ujawnionych przypadków pokazała rzeczywistą skalę problemu. Okazało się, że głównie dotyczy on kobiet, ale i mężczyzn ze wszystkich grup społecznych, o najróżniejszych poglądach. Ktoś, kto próbuje sprowadzić ich świadectwa do histerii albo przewrażliwienia, po prostu się kompromituje.

TO zdarzyło się naprawdę

Przemoc w życiu intymnym to nie tylko gwałt, ale również szereg innych praktyk seksualnych, takich jak zmuszanie do czynności seksualnych, do oglądania pornografii, bycia świadkiem stosunku partnera z inną osobą, a także werbalne upokarzanie czy molestowanie w pracy.

Doświadczenie takich nadużyć wywiera ogromny wpływ na stosunek osoby do siebie i świata. Następstwem są czasem długotrwałe problemy emocjonalne, a nawet myśli samobójcze. Ofiara traci podstawowe zaufanie do ludzi. Na początku znajduje się w fazie szoku i odrętwienia. Nie wierzy, że TO wydarzyło się naprawdę. Odczuwa lęk, wstyd i bezsilność. Paradoksalnie sobie przypisuje winę za to, co się stało. Ten stan może trwać wiele tygodni.

Zdarza się, że skrzywdzona osoba zaprzecza i bagatelizuje nadużycie, np. szuka wytłumaczeń, nadaje inne (nieagresywne, nieseksualne) znaczenie zachowaniom sprawcy. Niekiedy ofiara gwałtu ujawnia nienaturalny wręcz spokój; jej reakcje ulegają stłumieniu i wyciszeniu – to reakcja obronna. Instynkt samozachowawczy podpowiad...

Ten artykuł dostępny jest tylko dla Prenumeratorów.

Sprawdź, co zyskasz, kupując prenumeratę.

Zobacz więcej

Przypisy