Dołącz do czytelników
Brak wyników

inne

25 kwietnia 2016

Przeciwieństwa

114

Nie mamy wpływu na atmosferę polityczną, którą oddychamy w naszym kraju, ale mamy wpływ na to, jak postrzegamy rzeczywistość.

Konflikt, zwalczanie się przeciwieństw to istota polityki. Nie ma w tym niczego złego. Nikt nie ma monopolu na prawdę i naiwnością jest sądzić, że możliwe jest zbudowanie społeczeństwa, w którym wszyscy będą się łatwo we wszystkim zgadzać. Czymś naturalnym jest wyłanianie się koncepcji wspólnego dobra w drodze niekończącej się debaty prowadzonej z różnych, często przeciwstawnych, punktów widzenia. Ścieranie się racji i poglądów, zmaganie różnych sił i interesów winno służyć wypracowaniu kompromisowych rozwiązań.

POLECAMY

Niestety, to tylko piękna teoria. Polityka w praktyce, w otaczającej nas rzeczywistości jest czymś zupełnie innym. Bardziej niż debatę przypomina wojnę, w której chodzi o zniszczenie przeciwnika. Jej siłą napędową nie jest troska o dobro wspólne, a raczej pogarda i nienawiść.

Niestety, te mechanizmy i emocje nie dotyczą tylko ludzi bezpośrednio zaangażowanych w sprawowanie władzy. Dotykają one praktycznie nas wszystkich. Przełomem w myśleniu o emocjonalnym angażowaniu się w politykę było dla mnie wydarzenie, które miało miejsce kilkanaście lat temu. Bawiąc w domu znajomych, dałem się wciągnąć w rozmowę o wyborczych preferencjach. Skończyła się ona dla mnie trzaśnięciem drzwiami i wyjściem bez pożegnania. Kiedy ochłonąłem, zadałem sobie pytanie: co ja robię? Jakim siłom pozwalam w sobie działać, że dopuszczam się takich zachowań?

Gdy myślimy czy rozmawiamy o polityce, zachowujemy się często jak wyznawcy manicheizmu. Mani, twórca tej doktryny, twierdził, że świat jest areną niekończącej się walki sił dobra i zła, światła i ciemności. Celem tej walki jest całkowite unicestwienie przeciwnika. Każdy człowiek musi wybrać którąś ze stron i walczyć w jej obronie. Jakikolwiek kompromis między nimi jest niemożliwy. „Bóg i szatan nie wydają wspólnych oświadczeń”. Oczywiście „my” zawsze stoimy po stronie światła, „oni” zaś zawsze są sługami ciemności.

Manichejskie postrzeganie świata nie jest na szczęście jedynym mo...

Ten artykuł dostępny jest tylko dla Prenumeratorów.

Sprawdź, co zyskasz, kupując prenumeratę.

Zobacz więcej

Przypisy