POTWÓR MIESZKA W SZAFIE

Wstęp

Dzieci twierdzą, że potworów nie ma, a zachowują się tak, jakby one istniały. Nawet trzyletnie dzieci wiedzą, że obiekty fizyczne i wyobrażone mają odmienne właściwości - dowodzi AGNIESZKA BIEŃKOWSKA.

Człowiek dostał od natury prezent – wyobraźnię. I od najwcześniejszych lat swojego życia robi z niego użytek. Pierwsze przejawy spontanicznego udawania zaobserwowano bowiem już u dwunastomiesięcznych niemowląt. Pół roku później zdolność do udawania jest faktem widocznym gołym okiem i oczywistym nawet dla niewtajemniczonych. Dzieci zaczynają odgrywać sytuacje na niby. W ich zabawach wszystko jest możliwe: jazda samochodem z poduszki, przymierzanie sukni, której nie ma, rozkoszowanie się aromatem plastikowych kwiatów. Rodzice zachęcają swoje pociechy do takich zabaw, opowiadają fantastyczne historie o wróżkach, syrenach i czarownicach, zabierają do kina, żeby na własne oczy mogły zobaczyć gadające zwierzęta i magiczne przemiany. Trzyletnie czy czteroletnie dzieci często tworzą fantazje pełne wyimaginowanych postaci. Czasem ci wyobrażeni ludzie bądź wymyślone zwierzęta stają się towarzyszami, z którymi można wyjść na spacer albo zjeść obiad.

Niektórzy rodzice, widząc, jak bogatą wyobraźnię mają ich pociechy i jak bardzo angażują się w zabawy w udawanie, zastanawiają się, czy przypadkiem nie myli im się fantazja z rzeczywistością. Jednak w świetle wyników badań prowadzonych w ostatnich latach jest już zupełnie jasne, że obawy te są nieuzasadnione. Nawet trzyletnie czy czteroletnie dzieci wiedzą, że obiekty fizyczne i wyobrażone mają odmienne właściwości. Rozumieją, że obiekt istniejący w rzeczywistości nie znika, że każdy może go zobaczyć, dotknąć i coś z nim zrobić, natomiast to, co wyobrażone, takich cech nie ma. Doskonale zdają sobie sprawę, że ich wyobrażenia nie...

Pozostałe 80% artykułu dostępne jest tylko dla Prenumeratorów.



POLECAMY

Przypisy