Dołącz do czytelników
Brak wyników

Wstęp

4 listopada 2015

Portret Złego

0 445

Najlepsi specjaliści od psychologicznego portretowania przestępców potrafią określić markę ich samochodów, ich upodobania seksualne, a nawet kolor i krój ulubionych ubrań.

Gdyby Judy Foster wiedziała, ile zamieszania zrobi, grając (znakomicie zresztą) w „Milczeniu owiec” psychologa opracowującego portret seryjnego mordercy, zapewne mocno by się zastanowiła, czy przyjąć tę rolę. Teraz żaden szanujący się film traktujący o ponurych zbrodniach nie może się obyć bez pani psycholog z bardzo nieustabilizowanym życiem uczuciowym, wręcz obowiązkowo mającej za współpracowników niekompetentnych śledczych. Gwoli ścisłości powiem, że dopuszczalne są też inne warianty. Na przykład można być całkowicie sparaliżowanym psychologiem policyjnym i mieć do pomocy niedoświadczoną praktykantkę, aby wytropić najbardziej groźnego przestępcę grasującego w Nowym Jorku („Kolekcjoner kości” z Denzelem Washingtonem i Angeliną Jolie w rolach głównych). Wystarczyła genialna intuicja kalekiego specjalisty...

Gdyby to było takie proste! Niestety, opracowywanie psychologicznych portretów przestępców nie jest ani proste, ani romantyczne – choćby z tego względu, że opracowuje się ich w gruncie rzeczy niewiele. Na przykład około 70 proc. morderstw dokonywanych jest z przyczyn emocjonalnych, a ich sprawców można stosunkowo łatwo wykryć, i to bez wsparcia psychologa. Portrety psychologiczne sporządza się w wyjątkowych sytuacjach. Do takich należała choćby sprawa Kuby Rozpruwacza grasującego w Londynie w 1888 roku. Bestialskie morderstwa popełnione na ośmiu kobietach tak zbulwersowały społeczeństwo, że George Lusk, szef Whitechapel Vigilance Committee, rozpaczliwie poszukując sposobów na szybsze postępy w śledztwie, zwrócił się do doktora Thomasa Bonda z prośbą o sporządzenie opinii typologicznej mordercy. Ów raport jest najstarszym pisemnym profilem przestępcy. Niestety nie możemy ocenić jego trafności, bowiem Kuba Rozpruwacz nigdy nie został schwytany.

Portret impresjonistyczny


Podstawową rzeczą jest rozróżnienie profilowania i typowania. Profilowanie polega na stworzeniu charakterystyki przestępcy ujmującej jego najważniejsze cechy osobowościowe i przejawy zachowania. Gregg McCrary (światowej sławy specjalista od profilowania przestępców, emerytowany agent FBI) definiuje je tak: „Malujemy impresjonistyczny portret, nie zajmujemy się detalami fotografii. Zawsze mamy nadzieję, że jest w tym więcej prawdy niż fałszu, ale nikt nie może twierdzić, że ten portret jest w stu procentach dokładny. Wszystko zależy od tego, jakimi dowodami dysponujemy”. Dopiero po zakończeniu profilowania można przystąpić do typowania, czyli wytypowania i wskazywania osób pasujących do stworzonego profilu.
W sprawie Wampira z Zagłębia, któremu w latach 60. dwudziestego wieku przypisano zamordowanie 21 kobiet, specjalna milicyjna grupa operacyjna o kryptonimie „Anna” opracowała hipotetyczny profil zawierający ponad 480 cech psychicznych i fizycznych, jakimi miał się charakteryzować sprawca. Pomagał jej w tym nawet amerykański psychiatra doktor James A. Brussel, wybitny specjalista w dziedzinie profilowania przestępców. Poszukiwaną osobę określił jako „typ paranoidalny”, który jest „w swoich poczynaniach precyzyjny, jest ostrożny, planuje starannie swoje działania, jest schludny, lubi porządek, jest czysty. Trzyma się z dala od ludzi. (...) Jego jedynym sposobem osiągania zadowolenia seksualnego jest masturbacja lub – symbolicznie, jak ze swymi ofiarami – pewna kombinacja fetyszyzmu i zemsty na matce i całym rodzaju żeńskim”. Wśród 250 podejrzanych wytypowanych przez „Annę” znalazł się Zdzisław Marchwicki, ostatecznie uznany za winnego i skazany na karę śmierci. Problem jednak w tym, że do dzisiaj toczą się zacięte spory, czy rzeczywiście to on był Wampirem z

Zagłębia.


Nie zawsze udaje się stworzyć tak precyzyjny portret, jak ten przygotowany w 1957 roku przez Brussela w sprawie przestępcy, który od 17 lat podkładał w Stanach Zjednoczonych bomby (to zresztą pierwszy w historii kryminalistyki profesjonalny portret psychologiczny przestępcy). Na podstawie analizy akt śledztwa, fotografii i korespondencji terrorysty Brussel zalecał, aby szukać gładko ogolonego mężczyzny w wieku około 50 lat, imigranta pochodzenia... polskiego, katolika, dobrze zbudowanego. Ów nieżonaty paranoik miał być pedantycznym osobnikiem mieszkającym ze starszą krewną. Co więcej, w momencie zatrzymania ów zbrodniarz – twierdził Brussel – będzie ubrany w zapiętą dwurzędową marynarkę! Pewnego wieczoru funkcjonariusze FBI zapukali do domu mieszkającego z dwiema starszymi siostrami George’a Metesky’ego, aby zabrać go na przesłuchanie. Metesky, z racji późnej pory ubrany w szlafrok, grzecznie przeprosił, a za chwilę powrócił w zapiętej, dwurzędowej niebieskiej marynarce!

„Gadatliwi” przestępcy


Samo przygotowanie portretu to już ostatni etap niezwykle ciężkiej pracy. Zacząć bowiem trzeba od przyswojenia ogromnej ilości wiedzy z takich dziedzin, jak psychopatologia, psychologia osobowości i psychologia różnic indywidualn...

Ten artykuł dostępny jest tylko dla Prenumeratorów.

Sprawdź, co zyskasz, kupując prenumeratę.

Zobacz więcej

Przypisy