Dołącz do czytelników
Brak wyników

inne

17 czerwca 2016

Orlando i mowa pogardy

14

12 czerwca 29-letni mężczyzna wkroczył do gejowskiego klubu w Orlando i zaczął strzelać do bawiących się tam ludzi. Zabił kilkadziesiąt osób. Źródłem tej zbrodni była pogarda wobec innego człowieka tylko dlatego, że kocha osoby tej samej płci.

„Coś mi blokuje współczucie. To coś to chyba inne uczucie – odraza” – czytamy w rozbrajająco szczerym komentarzu na jednym z prawicowych portali informacyjnych. Obok – dziesiątki innych komentarzy, pełnych homofobii i swoistego schadenfreude, satysfakcji z tragicznego losu pięćdziesięciu młodych ludzi zamordowanych w Orlando.

Badania mowy nienawiści przeprowadzone w 2014 roku przez Centrum Badań nad Uprzedzeniami UW i Fundację im. Stefana Batorego dowiodły, że obrażanie osób nieheteroseksualnych jest w Polsce bardziej tolerowane niż obrażanie muzułmanów, Ukraińców czy Żydów. Pogarda faktycznie blokuje współczucie. Dlatego też warto dziś pisać o „mowie pogardy”, a nie o „mowie nienawiści”. To właśnie takie wypowiedzi napędzają fanatyków – takich jak morderca z Orlando, który wszedł z karabinem SIG Sauer do klubu „Pulse” i zaczął strzelać do bawiących się tam osób.

Codziennie dzielimy ludzi na wiele kategorii, każda z nich wiąże się z konkretną etykietą. Ekspedientka w sklepie pewnie nie była dobrą uczennicą, a bezdomny na ławce w parku jest po prostu leniwy i nie potrafi wziąć odpowiedzialności za własne życie. Nie rozpatrujemy tych przypadków indywidualnie, uważamy po prostu, że tak jest. Od dziecka słyszymy również, by nie rozmawiać z obcymi. Obcy to zły, któremu nie należy ufać.

O ile stereotypy są czymś natu...

Ten artykuł dostępny jest tylko dla Prenumeratorów.

Sprawdź, co zyskasz, kupując prenumeratę.

Zobacz więcej

Przypisy