Dołącz do czytelników
Brak wyników

Wstęp

8 lipca 2016

Ojcowie i synowie

104

O ojcach słyszałem niejedno. Często były to słowa surowe, rzadko pełne ciepła. Najczęściej słyszałem to od dzieci, szczególnie od synów. O synach też słyszałem niejedno. Najczęściej od ojców.


O ojcach i o synach sporo dowiemy się z Biblii. Na przykład o synu marnotrawnym. Tak przyzwyczailiśmy się kojarzyć marnotrawność z synem (synami), że z pola widzenia znikają nam marnotrawni ojcowie. Zastanówmy się zatem, czy więcej było synów marnotrawnych, czy może marnotrawnych ojców. Myślę, że odpowiedź do jakiegoś stopnia zależy od tego, kogo zapytamy – synów czy ojców. Sam stawiam na ojców.

Synowie biblijnego Jakuba mieli różne matki, ale jednego ojca. Józef, syn Jakuba – miał ojca. Bracia Józefa, synowie Jakuba, też mieli ojca. Niby tego samego, a jednak gdy popatrzy się na postępowanie Jakuba, łatwo pomyśleć, że nie, że byli to inni ojcowie. Bracia znienawidzili Józefa, bo był przez ojca faworyzowany. Nic więc dziwnego, że sam siebie wysoko cenił. Czarę goryczy przelały sny o pokłonach i suknia wielu barw, podarowana Józefowi przez jego ojca, Jakuba. Synowie nie zdobyli się na to, by obrócić się przeciw ojcu, więc obrócili się przeciw bratu. Co, jak się (dużo później) okazało, wyszło im na dobre.

Ojciec traktował Józefa troszkę tak, jak ukochaną córeczkę tatusia (i nie chodzi tu tylko o tę suknię różnych barw), a przecież – choć mało kto o tym pamięta – Józef miał też siostrę Dinę, córkę Lei.

Można by iść dalej i za Sofoklesem opowiadać o Edypie, który zabił swojego ojca, i o Kreonie, który przyczynił się do śmierci swojego syna. Dojść aż do Izaaka Babla i jego legendarnego opowiadania List. Opowieści o tym, jak tato zarąbali Fiodora, swojego syna, i jak w odwecie inny...

Ten artykuł dostępny jest tylko dla Prenumeratorów.

Sprawdź, co zyskasz, kupując prenumeratę.

Zobacz więcej

Przypisy