Dołącz do czytelników
Brak wyników

Wstęp

4 listopada 2015

Niewdzięczna wdzięczność

137

Pewnego dnia starszy mężczyzna podszedł do urzędnika pocztowego siedzącego za biurkiem i zapytał: - Czy mógłby pan zaadresować mi tę pocztówkę? Urzędnik ochoczo spełnił prośbę i równie skwapliwie wywiązał się z następnej, która polegała na napisaniu krótkich życzeń do adresata i podpisaniu się imieniem i nazwiskiem szanownego nadawcy. Kiedy skończył, zapytał z uśmiechem: - Czy mógłbym jeszcze coś dla pana zrobić? Staruszek pomyślał i rzekł: - Tak. Proszę dodać jeszcze PS: „Wybacz charakter pisma”.

Powyższa subtelna puenta starszego pana stanowi wprowadzenie w tematykę niewdzięczności, która sama w sobie nie należy do zachowań ani przyjemnych, ani społecznie akceptowanych. Co więcej, jak wskazują wypowiedzi różnych myślicieli żyjących na przestrzeni wieków (patrz tekst obok), niewdzięczność kojarzy się na ogół jednoznacznie i negatywnie. Prawdopodobnie jest jedną z najbardziej nielubianych cech ludzkich.

Jakie są źródła niewdzięczności? Aby odpowiedzieć na to pytanie, należy przyjrzeć się wnioskom płynącym z badań nad niektórymi rodzajami osobowości.
Psychologowie są zgodni co do tego, że ludzie cechujący się narcystycznym typem osobowości nie potrafią doświadczać uczucia wdzięczności, a jeśli już je przeżywają, to w znacznie niższym stopniu niż ci mniej narcystyczni. Te trudności w odczuwaniu i okazywaniu wdzięczności wydają się mieć przyczynę przede wszystkim w istocie osobowości narcystycznej – człowiek, koncentrując uwagę na wyolbrzymionym i wyidealizowanym wyobrażeniu własnego „ja”, nie jest w stanie realnie patrzeć na siebie i otaczającą go rzeczywistość.

Badacze zajmujący się tematyką narcyzmu, szczególnie Otto Kernberg, jeden z pionierów psychoanalizy, i Philip Bromberg, autor ważnych we współczesnej literaturze psychoanalitycznej esejów, podkreślają, że u osób silnie narcystycznych można mówić o tzw. niewdzięczności charakterologicznej. W aspekcie dotyczącym obrazu siebie wyraża się ona w tendencji zarówno do przeceniania własnych zdolności, jak i absolutyzowania oraz przesadnego podkreślania swoich osiągnięć. Osoba odbierająca siebie w ten sposób neguje, że jakieś dobro może pochodzić od kogoś innego, gdyż sama czuje się autorką wszelkiego dobra. Dokonując wewnętrznych atrybucji, a zatem przypisywania sobie pozytywnych efektów zaistniałych wydarzeń, zaprzecza podstawowemu warunkowi, jakiego wymaga uczucie wdzięczności, a mianowicie przypisaniu komuś innemu choć części dobra, którego skutków doświadcza.

W relacjach międzyludzkich osoby wysoce narcystyczne przejawiają zachowania „eksploatacyjne”. Theodore Millon, ekspert w dziedzinie zaburzeń osobowości, i Roger Davis, wiodący teoretyk w zakresie psychopatologii, twierdzą, że tendencje te są wynikiem ciągłego pragnienia tych osób, by być w centrum uwagi, niejednokrotnie kosztem innych. Oczekują one od środowiska różnorakich przysług, a jednocześnie nie poczuwają się do tego, by ofiarować coś w zamian. Uważają, że inni powinni zaspokajać ich potrzeby i dbać o to, aby były szczęśliwe. Jeśli nie otrzymują tego, o czym marzą, okazują swoje niezadowolenie, a gdy ktoś próbuje zwrócić uwagę na styl ich życia, czują się dotknięte. Ponieważ traktują ludzi funkcjonalnie i przedmiotowo, nie są w stanie okazać im ani wdzięczności, ani żadnej emocji, która wymagałaby spojrzenia na drugiego człowieka w całej jego pełni. Paul Wink, badający tzw. narcyzm zdrowy i patologiczny, i Charles Costello, autor wielu publikacji na temat psychoterapii, uważają, że osoby takie na zewnątrz potrafią być miłe, ujmujące i sympatyczne, ale ich zachowania mają charakter manipulacyjny i służą raczej realizacji powziętych przez nie zamiarów.

Ewidentne okazywanie niewdzięczności, według zasady czarno-białego podziału na zło i dobro, jest nieczęstym sposobem działania stosowanym przez narcystyczne typy osobowości. Nancy McWilliams, amerykańska konsultantka w terapii psychoanalitycznej, i Stanley Lependorf, wykładowca psychologii klinicznej na Princeton University, twierdzą, że w życiu codziennym ludzie o skłonnościach narcystycznych, oprócz wyraźnie demonstrowanej niewdzięczności, stosują mniej oczywiste formy zachowania, poprzez które wyrażają swoją niechęć do okazywania wdzięczności. Jedną z nich jest używanie pochwał. McWilliams i Lependorf przekonują, że człowiek pragnący ochronić swoje wyolbrzymione „ja” i złudzenie o własnej wyższości niejednokrotnie nie okazuje szczerego uznania i wdzięczności, lecz ucieka się do metody klepania po ramieniu, tak jakby był w pozycji autorytetu wyższego od osoby, która zasłużyła na podziękowanie. Przejawia się to w pomniejszaniu realnych zasług adresata i namiastkach pochwały, które nie są jednak prawdziwą wdzięcznością. Przykładem takiego zachowania jest powiedzenie nauczycielowi, który osiągnął znakomite wyniki w pracy z trudnym dzieckiem: „Zrobiłeś to naprawdę dobrze”, zamiast: „Jestem ci bardzo wdzięczny za to, co zrobiłeś dla mojego dziecka”.

Drugim sposobem unikania wdzięczności jest metoda, którą McWilliams i Lependorf nazywają techniką odwracania ról. Polega ona na tym, że narcystycznie wrażliwa osoba, nie chcąc pokazać komuś, kto obdarza ją jakimś dobrem, że w rzeczywistości czegoś sobie od niego życzy, odwraca role i jemu przypisuje określoną potrzebę. Interakcja ta odbywa się na zasadzie: „To nie ja potrzebuję tego daru, to raczej ty potrzebujesz mi go dać”. W ten sposób osoba taka daje ofiarodawcy do zrozumienia, że przyjmuje od niego dobro tylko dlatego, żeby zaspokoić jego potrzeby i ewentualnie sprawić mu przyjemność. W konsekwencji, wyświadczając przysługę, zwalnia się z obowiązku, aby obdarzyć kogoś wdzięcznością. Otrzymując – daje, choć tak naprawdę tylko bierze.
Odwrócony kierunek relacji trafnie ilustruje przykład zamieszczony w artykule McWilliams i Lependorfa. Żona, widząc głodnego męża chodzącego po kuchni z posępnym wyrazem twarzy, pyta: „Czy chciałbyś coś wcześniej zjeść?”. A on na to: „Tak, oczywiście. Jeśli tak jest tobie wygodniej”. Ten mężczyzna nie poczuwa się, aby żonie powiedzieć, że rzeczywiście jest głodny, i dziękuje jej za uwagę i troskę, ale przerzuca na nią ciężar inter-akcji, jakby chciał podkreślić, że dostosuje się do jej pragnień i wymagań.

Szczególnym przypadkiem ilustrującym nieumiejętność dziękowania jest przyjmowanie komplementu, czyli sytuacja, w której wyrażenie wdzięczności wydawałoby się czymś zupełnie naturalnym. McWilliams i Lependorf piszą, że dla osób o inklinacji narcystycznej okazanie uczucia wdzięczności w momencie, gdy ktoś je chwali, jest bardzo trudną czynnością. Zazwyczaj reagują one serią protestów – albo mówią, że zupełnie nie zasługują na wyróżnienie, albo traktują szczere wyrazy uznania jako pochlebstwo. Przesadne przeciwstawianie się słowom pochwały – jak twierdzą McWilliams i Lependorf – nie jest niczym innym jak tylko próbą kamuflażu, polegającą na ukryciu przed innymi poczucia własnej wielkości w obawie, że właśnie takie uznanie mogłoby wyeksponować ich ukryte głęboko, wyolbrzymione wyobrażenie swojego „ja”. Osoby narcystyczne często dokładają wszelkich możliwych starań, aby stworzyć pozory skromności, nieśmiałości i obojętności na pochwały.

Niezdolność wyrażania podziękowań nie stanowi jedynego sposobu, w jaki człowiek o narcystycznej osobowości broni się przed uznaniem swojej zależności od innych i przyznaniem się do tego, że nie jest samowystarczalny. Również zachowania odwrotne mogą wskazywać na istnienie problemu związanego z niechęcią do wchodzenia w jakąkolwiek formę relacji, która zakładałaby nierówność pomiędzy uczestniczącymi w niej stronami. McWilliams i Lependorf uważają, że niektóre osoby okazują swoją wdzi...

Ten artykuł dostępny jest tylko dla Prenumeratorów.

Sprawdź, co zyskasz, kupując prenumeratę.

Zobacz więcej

Przypisy