Nieustanny wstyd, ciągła wina

Nałogi i terapie Praktycznie

Wstyd i poczucie winy zwykle pojawiają się, kiedy DDA zaczynają opowiadać o swojej historii i o tajemnicach rodzinnych. Wiele z nich odczuwa je niemal nieprzerwanie.

„Wstydzimy się. Najpierw wstydzimy się za pijących ojców czy matki. Boimy się o tym mówić, więc milczymy i uczymy się twardej sztuki udawania. Uśmiechamy się, pomagamy w domu, opiekujemy się rodzeństwem, robimy wiele, by dało się przetrwać. A potem wplątujemy się w małżeństwo z alkoholikiem. I znów się wstydzimy. Ludzi – bo widzą i pewnie się z nas śmieją. Bliskich – bo przecież widzą, co się dzieje i trudno ich oszukać. Siebie – bo jak po takich przejściach w dzieciństwie mogłam się wpakować w taki związek?” – tak Ola opisała w swoim liście najczęstsze źródła przeżywania wstydu przez DDA: wstydu za tego, kto pije; za to, co dzieje się w domu; za siebie i za swoje zachowania.

Wielu DDA myśli jak Wiola: „Nie chcę, by wszyscy wiedzieli, że jestem DDA. Boję się, że ludzie zaczną mnie inaczej traktować, oceniać. [...] Nie potrzebuję litości, wyrozumiałości. Potrzebuję pomocy, jak sobie z tym radzić. [...] Dziura bezradności pożera mnie coraz bardziej”. Z kolei Marysia podzieliła się w liście taką refleksją: „Jedynie garstka osób tak naprawdę wie, z jakiego domu pochodzę. Taty wstydzę się do dzisiaj. To naprawdę nic przyjemnego widzieć własnego ojca, kiedy nieprzytomny leży na trawniku przed domem. Nigdy mu nie pomagałam”. Czy to jednak Marysia powinna czuć wstyd za ojca leżącego na trawniku i mieć poczucie winy, że mu nie pomagała?

Poczucie winy i wstyd są reakcjami na złamanie lub naruszenie ważnych zasad. Poczucie winy pojawia się wtedy, kiedy kogoś skrzywdzimy. Oznacza, że we własnej ocenie zachowaliśmy się niezgodnie z naszymi standardami. Natomiast wstyd dotyczy zwykle nas samych i naszej samooceny. Poczucie winy mówi, że zachowaliśmy się nie tak, jak powinniśmy. Wstyd oznacza, że sami oceniamy, iż nie jesteśmy tacy, jacy powinniśmy być. Czujemy wstyd z powodu swojej niepełnowartościowości, np. gdy uważamy się za gorszych albo gdy nasze osiągnięcia są poniżej naszych możliwości.

Dziecko z rodziny alkoholowej często czuje się inne, gorsze od swoich rówieśników. Oto kolejny list: „Zazdrościłam rówieśnikom troskliwych ojców, którzy zabierali dzieci na wakacje, chodzili na wywiadówki. Mój nie był nigdy u mnie ani u mojego rodzeństwa na wywiadówce. Chwalił się tylko na koniec roku przed braćmi, jakie to ma zdolne dzieci. Miał się czym chwalić, bo zawsze starałam się być dobrą uczennicą, córką. Starałam się, by mama chociaż za mnie nie musiała się wstydzić. Kiedy patrzę na siebie z okresu szkoły, widzę sztywną, nieśmiałą dziewczynę, przesadnie poważną, sporadycznie się uśmiechającą. Wstydziłam się siebie, jakbym miała na czole wypisane, że mój ojciec pije, że jestem gorsza, bezwartościowa, nieważna”.

Niektórzy w bardzo okrutny sposób przeżywają swoją „gorszość” – tak jak Karolina: „Jestem dnem totalnym, jestem głupia, do niczego się nie nadaję, w ogóle nie powinno mnie tu być, gdyby to było możliwe, można by oddać mnie do domu dziecka, jestem nikim, niczym, właściwie to nawet nie wiem, po co żyję”.

POLECAMY

Jak w dzieciach z rodzin skażonych alkoholizmem rodzi się poczucie winy, choć nic złego nie zrobiły? Zwykle powodem wstydu jest picie rodzica: „Pamięta...

Pozostałe 80% artykułu dostępne jest tylko dla Prenumeratorów.



POLECAMY

Przypisy