Dołącz do czytelników
Brak wyników

inne

29 marca 2017

Nie lubię jej...

73

Nie lubię jej... tej czarnej chudej suki, której biadolenie słyszę do dnia dzisiejszego. Nie lubię, gdy myśli, że chcę jej słuchać.. w sumie "nie lubię" jest zbyt delikatne... dziś powiem- nienawidzę jej...

Dlaczego?

POLECAMY

Gdy byłam siedemnastoletnią dziewczyną zapukała do mych drzwi. Przytuliła, gdy tego potrzebowałam, powiedziała "damy radę", a ja tak strasznie chciałam w to wierzyć. Wyciągnęła po mnie swoją dłoń, a ja posłusznie przybiłam piąteczkę nie bacząc na to, że to szpony... Wślizgnęłam się w jej objęcia bez pardonu i z chęcią naprawy rzeczywistości, z chęcią naprawy samej siebie. Odstawienie słodkości było zbyt błahe, więc poleciałam z prądem. Nie było to dla mnie problemem. Żadnym. Zabraniała coraz więcej. Chwaliła, gdy zjadłam mało, darła się, gdy było tego za dużo (w jej mniemaniu za dużo, to ziemniak i marchewka na obiad, przed którym śniadania nie było). Krzyczała, a ja płacząc przyrzekałam jej, że do końca dnia nie tknę już nic więcej. Cieszyła się, wybaczała.

Przemocowa wredna małpa...

Ktoś powiedział, że złej babie zaufałam. Najpierw jedna osoba, druga... wreszcie sama to ujrzałam. Bałam się, cholera, tak strasznie bałam się, że za późno, że j...

Ten artykuł dostępny jest tylko dla Prenumeratorów.

Sprawdź, co zyskasz, kupując prenumeratę.

Zobacz więcej

Przypisy