Dołącz do czytelników
Brak wyników

Trening psychologiczny

4 sierpnia 2019

NR 8 (Sierpień 2019)

Nie bój się specjalisty

115

Teraz już wiem, że nie można się wstydzić, krępować. Trzeba pójść do specjalisty, gdy czujemy, że coś z nami dzieje się nie tak.

Moja depresja nadeszła niespodziewanie, trzy lata temu, tuż przed trzydziestymi urodzinami. Byłem wtedy na stażu w firmie. Zacząłem odczuwać niepokój, byłem przestraszony samym sobą, nic mi się nie chciało, bałem się każdego dnia, ciągle byłem podenerwowany. Największym problemem był dla mnie dojazd do pracy. Gdy prowadziłem samochód, czułem się bardzo źle. Nie mogłem pojąć, co się ze mną dzieje. Przecież prawo jazdy miałem od ponad dziesięciu lat, jazda samochodem zawsze sprawiała mi przyjemność. Po kilku miesiącach stagnacji i męczenia się z samym sobą postanowiłem poszukać specjalisty, który mnie zdiagnozuje i mi pomoże.

POLECAMY

Znajoma poleciła mi dobrego psychiatrę, który po wywiadzie ze mną i z moją rodziną postawił diagnozę: depresja. Przepisał mi lekarstwa na rano i wieczór. Powiedział, że po dwóch tygodniach zażywania powinienem poczuć się lepiej. Za miesiąc miałem się pojawić do kontroli, by lekarz mógł sprawdzić, czy leki dobrze zadziałały. Przez pierwsze dwa tygodnie czułem się bardzo źle, rano nie miałem w ogóle ochoty wstawać z łóżka.

Był to czas przygotowań do świąt Bożego Narodzenia. Pomyślałem: muszę się zebrać w sobie, przecież nie spędzę całych świąt w łóżku. Nie zrobię tego mamie i ojcu. Oni zawsze rozumieli moją sytuację, niepełnosprawność ruchową, zawsze mnie wspierali, motywowali do działania.

W styczniu moje samopoczucie zaczęło s...

Ten artykuł dostępny jest tylko dla Prenumeratorów.

Sprawdź, co zyskasz, kupując prenumeratę.

Zobacz więcej

Przypisy