Dołącz do czytelników
Brak wyników

Otwarty dostęp

1 września 2021

Nastolatek w stresie. Mózg w przebudowie

781

„Zbuntowany” i „nieprzewidywalny” – to epitety opisujące nie tylko świat nastolatków, ale również ich… mózg. Przypisując je młodym ludziom, myślimy, że są one wynikiem ich złej woli, ewentualnie zmian hormonalnych w ich organizmie. Warto jednak wiedzieć, że głównym czynnikiem nastoletnich zachowań jest mózg, który „dorasta” tak samo burzliwie jak ciało. To powoduje ogromny stres. Jak pomóc dziecku przetrwać ten trudny okres? Najważniejsza jest akceptacja stanu rzeczy – i przez rodziców, i przez nastolatka. Potem dopiero można szukać rozwiązań, a część z nich znajdziemy w jelitach.

Stres czy depresja?

Granica między stresem a depresją jest płynna i indywidualna. Nastrój u dzieci jest bardzo zmienny – mogą szybko przechodzić z jednej emocji w drugą, co sprawia, że trudno zauważyć długo występujący smutek. Warto wiedzieć, że depresja to choroba, a od naturalnego obniżenia nastroju różni się m.in. długością trwania, występowaniem dodatkowych objawów (takich jak: bezsenność lub nadmierna senność, utrata apetytu lub jego wzmożenie, anhedonia, czyli długotrwała utrata odczuwania przyjemności), a także wpływem na codzienne funkcjonowanie. Młodzi ludzie – częściej niż dorośli – skarżą się na problemy z koncentracją i pamięcią, a także na dolegliwości ze strony przewodu pokarmowego, np. bóle brzucha i biegunki.

Stres ma wiele definicji, ale w psychologii obowiązuje teoria Lazarusa i Falkman, w której stres pojmuje się jako dynamiczną relację pomiędzy człowiekiem a niesprzyjającymi okolicznościami, do których człowiek stara się przystosować. To od możliwości adaptacyjnych człowieka zależy, czy jest w stanie sprostać warunkom, w jakich został postawiony. I tu warto zwrócić uwagę na różnice pomiędzy dorosłym a dzieckiem. To, co rodzicom wydaje się nieistotne, dla nastolatka jest trudnością, która przekracza jego granice. Mówienie: „weź się w garść”, „inni mają gorzej”, „jak zwykle przesadzasz” nakręca jedynie spiralę stresu i wywołuje poczucie winy.

Remont w mózgu

Kiedyś naukowcy zakładali, że najwięcej zmian w mózgu zachodzi do szóstego roku życia, a potem jego struktury stają się dojrzałe. Z biegiem czasu okazało się, że nawet jeśli z zewnątrz mózg sześciolatka przypomina już mózg dorosłego, nie oznacza to, że wewnętrzna przebudowa jest już zakończona. Porównajmy tę sytuację do budowy domu – dobrze wiemy, że postawienie fundamentów i ścian jest szybszym procesem niż prace wykończeniowe.

POLECAMY

Mózg przedszkolaka ma nie tylko wiele neuronów, ale także mnóstwo połączeń pomiędzy nimi. Dzięki temu jest jak gąbka, która szybko wchłania wiedzę. Niestety, dziecko nie zawsze umie z tej wiedzy skorzystać. Siłą dojrzałego mózgu jest umiejętność filtrowania informacji. To sprawia, że mózg musi w pewnym wieku się przeorganizować. I tym wiekiem jest okres od 10. do 15. roku życia, kiedy dochodzi do wymierania neuronów i połączeń synaptycznych (nawet do 50%!), a zastępowania ich nowymi, pozwalającymi na syntetyzowanie zdobytej wiedzy. I jak podczas budowy domu – najpierw wylewa się posadzkę, a dopiero później kładzie panele, tak różne części mózgu dojrzewają w innym czasie. „Remont” kończy się w okolicach 25. roku życia.

Kto kiedykolwiek przeprowadzał remont, ten wie, że trudno w tym chaosie zachować spokój. Okres dorastania jest równie frustrujący. Warto jednak zdać sobie sprawę, że ta przebudowa ma swój cel: jest to milowy krok w samorozwoju. Nastoletni mózg zdobywa supermoce: zdolność do podejmowania refleksji nad sobą i otoczeniem czy też umiejętność hipotetyczno-dedukcyjnego myślenia, które sprawia, że świat staje się choć trochę bardziej zrozumiały.

Rozwój bez stresu

Jak bez szwanku przejść proces przebudowy mózgu? Dla lepszego zapamiętania metodę nazwijmy DAR. Pod tym akronimem ukryte są trzy czynniki: dieta, aktywność fizyczna i relaksacja. Wbrew pozorom do metod relaksacyjnych należą nie tylko medytacja, mindfulness (czyli ćwiczenia uważności) czy techniki oddychania. Rozładować napięcie możemy także poprzez proste czynności: rozwijanie hobby, spacer z psem czy ograniczenie czasu z telefonem w ręku. Warto pielęgnować wspólne rodzinne tradycje – może to być coniedzielne wyjście do kina, wycieczki rowerowe albo gra w planszówki. Pokażmy nastolatkowi, że lubimy spędzać z nim czas.

Sport to zdrowie… psychiczne. Nasz organizm uwielbia, kiedy jesteśmy w ruchu i w podziękowaniu wyzwala endorfiny. Są to tzw. moduły emocji, które należą do grupy „hormonów szczęścia”. Mają wiele zalet: poprawiają nastrój, blokują ból, rozluźniają mięśnie, obniżają poziom kortyzolu. Produkcja endorfin może trwać nawet do kilku godzin po zakończeniu treningu. Zresztą nie tylko endorfiny mają w sporcie znaczenie, równie ważny jest aspekt psychologiczny: młody człowiek stawia przed sobą cel, a jego realizacja może przynieść mu poczucie sprawczości.

Ostatni element tej układanki to dieta. Badania naukowe wskazują na oś mózgowo-jelitową. Jest to aktywne połączenie między mózgiem a jelitami, aktywne, bo na tej drodze wysyłanych jest wiele sygnałów, w tym neuroprzekaźników, hormonów i cytokin. Produkcja sygnałów, m.in. serotoniny i dopaminy, zależy od bakterii jelitowych (mikrobioty). Aby wszystko sprawnie funkcjonowało, bakterie muszą być odpowiednio dożywione. Potrzebny jest im błonnik (zawarty m.in. w węglowodanach złożonych i warzywach), niszczą je fast foody. Niestety przecięty nastolatek wybierze raczej hamburgera niż owsiankę.

Psychobiotyki dla mózgu i jelit

Bakterie jelitowe to kapryśne istoty. Nie dość, że źle reagują na wysoko przetworzone jedzenie, to jeszcze mizernieją od stresu, używek i leków… Jak więc zatrzymać je w brzuchu, aby działały na korzyść młodego mózgu? Rozwiązanie pojawiło się w badaniach naukowych. W 2013 r. neurolog John F. Cryan i psychiatra Ted Dinan stworzyli termin „psychobiotyki” opisujący bakterie, które – poprzez wpływ na jelita – działają korzystnie na zdrowie psychiczne. To takie probiotyki z „dopalaczem” dla mózgu. Dostarczając je z zewnątrz, pobudzamy wzrost korzystnej mikrobioty wewnątrz.

Nie wszystkie bakterie są jednak w stanie spełnić tę definicję. Szukając w aptekach psychobiotyku, zwracajmy uwagę na pełną nazwę bakterii, składającą się z rodzaju, gatunku i szczepu. Dobrym przykładem jest produkt zawierający dwa szczepy: Lactobacillus helveticus Rosell®-52 oraz Bifidobacterium longum Rosell®-175. W badaniach wykazały wielokierunkowe działanie:

  • obniżały poziom kortyzolu,
  • zmniejszały ból ze strony przewodu pokarmowego wywołany stresem,
  • łagodziły lęk,
  • wspierały równowagę emocjonalną,
  • zmniejszały anhedonię,
  • zwiększały wytworzenie serotoniny z tryptofanu.

Walcząc ze stresem

15 września rusza kampania społeczna „Nastolatek w stresie”, której patronem jest Stowarzyszenie Aktywnie Przeciwko Depresji. Kampania jest skierowana do rodziców i nauczycieli – wszystkich, którzy chcą pomóc młodym ludziom poradzić sobie ze stresem. Na stronie nastolatekwstresie.pl pojawią się podcasty, artykuły i broszury z poradami ekspertów: psychologów, psychiatrów, dietetyków, które pozwolą holistycznie zadbać o samopoczucie nastolatka.  

R e k l a m a

Przypisy