MOWA DOTYKU

Wstęp

Kobiety we wzajemnych kontaktach dotykają się częściej niż mężczyźni. Męski lęk przed dotykaniem ma swoje źródła w obawie przed posądzeniem o skłonności homoseksualne. O komunikacji niewerbalnej pisze BOŻENA JANDA-DĘBEK.

Gdy mężczyzna i kobieta chcą nawiązać między sobą intymną relację, zazwyczaj zachowują się w określony sposób. Poza wypowiadaniem czułych słów i prawieniem sobie komplementów, wykonują pewną stałą sekwencję gestów, którą precyzyjnie opisał Desmond Morris, jeden ze znawców ludzkich (i nie tylko) zachowań. Otóż po etapie oglądania ewentualnego partnera, spoglądaniu w oczy i nawiązaniu kontaktu głosowego, mężczyzna i kobieta dotykają swoich dłoni, potem zbliżają ręce do ciała drugiej osoby, obejmują się, aż wreszcie dochodzi do pocałunku i pieszczot intymnych części ciała. Zmiana tego porządku czy opuszczenie któregokolwiek z jego elementów może zakłócić przebieg interakcji.

Ale Morris opisywał taką sekwencję zachowań w drugiej połowie dwudziestego wieku. Czy w dwudziestym pierwszym wieku będzie tak samo? Oto jedna z wrocławskich dyskotek. Przy dźwiękach techno porusza się na podeście tłum dziewcząt. Wokół stoją młodzi mężczyźni z kuflami piwa. Owszem, najpierw przyglądają się tańczącym kobietom, lecz dalsze sekwencje zachowań nie pasują już do typologii Morrisa. Co jakiś czas któryś z nich wchodzi na parkiet i staje bokiem do wybranej dziewczyny. Ale nie bierze jej za rękę ani nie obejmuje, tylko obok niej zaczyna poruszać się w rytm muzyki. Po dłuższej chwili odwraca się przodem do „partnerki” i oboje tańczą, nadal jednak nie dotykając się. Dziewczyna nie wymaga zapraszającego do tańca gestu. Wręcz przeciwnie – porusza się z jeszcze większym zapałem niż przedtem. Najwyraźniej ci młodzi ludzie próbują nawiązać bliski kontakt, nie dotykając się wcale. Po skończonym tańcu odchodzą razem, nie trzymając się nawet za ręce. Nawiązanie znajomości chyba się udało.

Dlaczego ci młodzi ludzie z dyskoteki nie przestrzegają reguł, o których pisał Morris? Czy dotykanie się jest nadal jednym z podstawowych sposobów ludzkiej komunikacji? Jeśli pominiemy tak szczególne obyczaje, jak ten z wrocławskiej dyskoteki, to obserwacja ludzi pozwala nam powiedzieć, że tak. Ludzie podają sobie ręce na przywitanie i pożegnanie, młodzi obejmują się wiosną w parkach, mamy przytulają swoje dzieci, koledzy klepią się po plecach, a szefowie protekcjonalnie poklepują po ramieniu podwładnych.

Dotyk spełnia ogr...

Pozostałe 80% artykułu dostępne jest tylko dla Prenumeratorów.



POLECAMY

Przypisy