Dołącz do czytelników
Brak wyników

Wstęp

4 listopada 2015

Koniec wieńczy pamięć

0 422

Niedokończone sprawy zalegają nam w pamięci. Mamy tendencję, by kończyć zadania, których się podjęliśmy. Zjawisko to jest wykorzystywane w reklamach, serialach, nauce szkolnej i grach komputerowych.

Zaplanowałeś sobie, że wykonasz dziś pewien projekt. Mija dzień pracy. Czy zostajesz po godzinach, by projekt zakończyć, choć jesteś zmęczony i nikt ci za to nie zapłaci? Czytasz książkę. Do końca rozdziału pozostało ci kilka stron. Kolega prosi cię o coś. Czy doczytasz rozdział do końca, zanim spełnisz jego prośbę? Jeżeli tak, to podobnie jak większość ludzi nie lubisz niekompletnych informacji i niedokończonych spraw. Coś niekompletnego albo niedokończonego wywołuje bowiem w nas poczucie dyskomfortu, które trwa do momentu zakończenia sprawy lub uzupełnienia jej o brakujący element. Zjawisko to nazywane jest efektem Zeigarnik. Opisała je w 1927 roku Bluma Zeigarnik, współpracowniczka Kurta Lewina.

Lewin, twórca teorii pola, lubił spotykać się ze swoimi studentami w niewielkiej restauracji naprzeciwko Uniwersytetu Berlińskiego. W tych czasach kelner nie zapisywał zamówień na kartce, po prostu je zapamiętywał. Zauważono, że kelnerzy świetnie pamiętali zamówione dania, ale tylko do momentu, gdy klient uregulował rachunek. Kilka minut później mieli problemy z przypomnieniem sobie, co gość zamawiał.
Jedną ze studentek Lewina była wtedy Bluma Zeigarnik. Postanowiła ona zbadać to zjawisko eksperymentalnie. Zaprezentowała badanym serię kilkudziesięciu prostych zadań. Mieli oni na przykład ułożyć jakieś słowo z liter albo zapisać nazwę miasta rozpoczynającą się na „l”. Połowę zadań badani zrobili do końca, natomiast wykonanie drugiej połowy przerywano im. Okazało się, że te niedokończone pamiętali prawie dwa razy lepiej (68 proc.) niż dokończone (43 proc.). Rezultaty serii badań nad różnymi przeszkodami uniemożliwiającymi wykonanie zadań do końca potwierdziły powszechność efektu Zeigarnik.
Jak można wyjaśnić to zjawisko? Często traktuje się je jako efekt motywacji wywoływanej przez niedokończone zadania, które tworzą „napięcie zadaniowe”. Zeigarnik uważała, że właśnie ten stan napięcia prowadzi do lepszego odtwarzania pamięciowego spraw niedokończonych. Co ciekawe, ludzie mają tendencję, by kończyć zadania, do realizacji których się zobowiązali, nawet jeśli nie są one dla nich przyjemne i wygodne. W badaniach stwierdzono również, że efekt Zeigarnik częściej występuje w przypadku czynności wykonywanych w sytuacjach niezwiązanych z nadmiernym stresem. Jeżeli niewykonanie zadania zagraża nam w jaki...

Ten artykuł dostępny jest tylko dla Prenumeratorów.

Sprawdź, co zyskasz, kupując prenumeratę.

Zobacz więcej

Przypisy