Dołącz do czytelników
Brak wyników

Wstęp

4 listopada 2015

Koń by się zawstydził

0 432

Jak się wydaje, wstyd seksualny jest zwierzętom obcy. Nawet najbliżsi krewni człowieka - szympansy afrykańskie i szympansy bonobo - kopulują całkiem jawnie, na oczach innych członków społeczności, także dzieci.

Czy zwierzęta się wstydzą? Trudno to rozstrzygnąć, gdyż wstydem nazywamy wiele różnych odczuć. Ilustruje to fragment tragedii Eurypidesa „Hekuba”, w którym opisana jest śmierć księżniczki trojańskiej Polikseny, najmłodszej córki króla Priama. Po zdobyciu Troi Grecy postanowili, że Poliksena ma zostać złożona w ofierze na grobie Achillesa. Księżniczka przyjęła wyrok ze spokojem. Poprosiła tylko o to, by mogła umrzeć wolna, gdyż pochodzi z rodu królewskiego i nie chce, aby po śmierci zaliczono ją w poczet niewolników. Grecy zgodzili się na jej prośbę. Wtedy Poliksena odsłoniła szyję i pierś i odważnie czekała na śmierć z rąk syna Achillesa, Neoptolemosa. Neoptolemos chwilę się wahał, targany konfliktem między litością dla pięknej i dzielnej księżniczki a obowiązkiem uczczenia tą ofiarą prochów poległego ojca. W końcu zadał Poliksenie śmiertelny cios w szyję. Upadając, córka Priama podgarnęła szaty, by nie odsłonić tego, co powinno być zakryte przed oczami mężczyzn.

W godzinie śmierci Poliksena chciała więc uniknąć wstydu. A raczej różnych jego rodzajów. Pragnęła umrzeć wolna, ponieważ obawiała się wstydu degradacji społecznej w życiu pozagrobowym, gdyby ją, królewską córkę, zaliczono w poczet niewolnic. Zadbała o to, by nawet w chwili śmierci nie złamać norm nakazujących zasłanianie intymnych części ciała. Być może też chciała do końca wyglądać pięknie.

Czy zwierzęta reagują wstydem na przegraną w walce o dominację? Czy przestrzegają norm współżycia społecznego, a łamiąc je, odczuwają wstyd i dyskomfort? Czy uprawiając seks, kryją się z nim wstydliwie? Czy wstydzą się swojego wyglądu?

Wiadomo, że przegrana w walce o dominację i utrata wysokiej pozycji społecznej zazwyczaj wywołuje u zwierząt silny, długotrwały i niszczący stres. Świadczy o tym fakt, że u tych, które przegrały walkę o dominację, i u osobników zajmujących niskie pozycje w hierarchii społecznej obserwujemy zazwyczaj podwyższony poziom kortykosteroidów, czyli hormonów produkowanych przez korę nadnerczy w stanie przewlekłego stresu. Z reguły obserwuje się też u nich obniżony poziom hormonów płciowych. Ten efekt logicznie wiąże się z faktem, że walka o dominację jest najczęściej równocześnie walką o bezpośredni dostęp do rozrodu. Tak zwany stres psychospołeczny, związany z pozycją osobnika podporządkowanego i z koniecznością życia w nadmiernym zagęszczeniu, indukuje u zwierząt wiele niekorzystnych zmian fizjologicznych, a nawet anatomicznych, między innymi wrzody żołądka i przerost nadnerczy, a także zmniejszenie liczby połączeń nerwowych i komórek nerwowych w hipokampie. To zaś może prowadzić do mniejszej zdolności uczenia się, mniejszej plastyczności zachowań i do spadku ogólnego „poziomu intelektualnego”, co zaobserwowano na przykład u szczurów.

Zwierzęta sygnalizują dominację i uległość, przybierając charakterystyczne pozy. Osobnik dominujący zwykle podkreśla rozmiary swojego ciała: wyprostowuje kończyny, stawia uszy, podnosi ogon i stroszy sierść – słowem, stara się wydać większy, niż jest w rzeczywistości. Natomiast osobnik podporządkowany przypłaszcza się, kładzie uszy po sobie, podkula ogon. Co ciekawe, pozy sygnalizujące dominację i uległość są niesłychanie podobne u różnych grup kręgowców, a nawet u bezkręgowców. Dominująca mrówka zachowuje się podobnie jak dominujący pies: stara się maksymalnie podkreślić rozmiary swojego ciała, ustawiając się na sztywno wyprostowanych nogach i wyciągając przed siebie czułki. Z kolei mrówka podporządkowana przypłaszcza się do podłoża i wycofuje czułki do tyłu. Czasami dla przebłagania przeciwniczki ofiarowuje jej w rozwartych żuwaczkach kroplę płynnego pokarmu wydzieloną z żołądka społecznego, czyli rozszerzenia przewodu pokarmowego, w którym magazynowane jest pożywienie nie służące bezpośrednio potrzebom danego osobnika, lecz oddawane, w razie potrzeby, towarzyszom z tej samej kolonii.

Zachowania zwierząt sygnalizujących uległość są często odczytywane przez nas jako przejawy wstydu. Każdy właściciel psa czy kota potwierdzi bez wahania, że jego ulubieniec wstydzi się, gdy przytrafi mu się coś niedozwolonego, na przykład gdy coś pogryzie albo załatwi potrzebę fizjologiczną nie tam, gdzie trzeba. Czy należy jednak utożsamiać przejawy niepokoju i uległości naszych ulubieńców z odczuwaniem wstydu? Kwestia pozostaje otwarta. Ciekawe wnioski mogłoby przynieść zbadanie, które ośrodki mózgowe uaktywniają się wtedy w mózgu zwierzęcia i czy choć po części są to te, które uaktywniają się w mózgu człowieka, gdy odczuwa wstyd.

Podkulanie ogona przez uległego psa bywa również interpretowane jako przejaw wstydu o p...

Ten artykuł dostępny jest tylko dla Prenumeratorów.

Sprawdź, co zyskasz, kupując prenumeratę.

Zobacz więcej

Przypisy