Dołącz do czytelników
Brak wyników

Wstęp

4 listopada 2015

Kolekcjoner czaszek

0 663

Kształt czaszki miał, wedle Franza Josepha Galla, mówić o predyspozycjach i zdolnościach człowieka, pokazywać, czy ma on skłonności do złodziejstwa i rozpusty, czy może do geniuszu. Teoria ta oczywiście nie przetrwała próby czasu. Ale nie sposób o niej nie wspomnieć - zgłębianie tajemnic mózgu i umysłu do dziś stanowi dla człowieka najbardziej fascynujące wyzwanie.

Jesienią 1798 roku ambitny wiedeński lekarz Franz Joseph Gall opublikował w periodyku „Der neue Teutsche Merkur” list do jednego ze swoich ustosunkowanych przyjaciół, barona Josepha von Retzera. Zgodnie z duchem epoki list ten w istocie był oficjalnym ogłoszeniem teorii, nad którą Gall pracował od kilku lat. Był pierwszym wykładem jego „nauki o czaszce”, którą angielski przyrodnik Thomas Forster (1789–1860) nazwał później frenologią (sam autor nigdy nie zaaprobował tej nazwy, lecz zyskała ona największą popularność). List miał formę rozprawy o funkcjach i budowie mózgu. Prezentował poglądy bardzo nowatorskie z punktu widzenia ówczesnej wiedzy. Zdaniem Galla cechy psychiczne – skłonności i zdolności – są wrodzone u człowieka i zwierząt. Lokalizują się one w mózgu, czego dowodem jest fakt, że uszkodzenia tego organu pozbawiają istotę żywą dotychczasowych umiejętności. Ponieważ natura nie tworzy niczego bez potrzeby, to rola mózgu jako siedliska psychiki jest oczywista. Zdolności i skłonności to dwa odmienne rodzaje właściwości umysłu, stanowiące zarazem zbiór odrębnych cech, których „ośrodki” mieszczą się w różnych częściach mózgu.

W procesie formowania się kości głowy zewnętrzny wygląd czaszki jest zdeterminowany przez kształt mózgu, skutkiem czego psychologiczne różnice między ludźmi wynikające z ich „uzdolnień” mają wpływ na szczegóły budowy ich czaszek. Gall uważał, że badając głowę lub czaszkę, porównując jej charakterystyczne pola i wypukłości z opracowaną przez niego „mapą”, można wykryć mózgowe „organy” odpowiedzialne za różne zdolności i cechy charakteru. Na „mapie” tej wykreślił położenie 27 ośrodków w mózgu związanych z „uzdolnieniami” istot żywych. Dziewiętnaście z nich to pola wspólne dla człowieka i zwierząt. Należały tu między innymi ośrodki instynktu reprodukcji, przyjaźni, odwagi, skłonności mięsożernych i morderczych, żądzy posiadania i kradzieży, a także ambicji. Pozostałe, na przykład odczucia moralne, talent poetycki, poczucie barw, pamięć słów, zdolności aktorskie, a nawet organ religijności, były cechami wyróżniającymi gatunek ludzki.

Rozgłos wokół teorii Galla był w dużej części efektem jego niezwykłej aktywności, inteligencji i umiejętnej autoprezentacji. Kiedy na przedwiośniu 1805 roku opuścił Wiedeń, aby wraz z kilkoma zaufanymi osobami, dwiema małpami, woskowymi modelami głów i dużą kolekcją czaszek szukać rozgłosu poza granicami cesarstwa, wybrał za cel odwiedzin Berlin. Tu właśnie, na jednym z pokazów, podczas którego demonstrował w więzieniu obecność „ośrodka skłonności do złodziejstwa” w głowach kryminalistów, zręcznie wykrył podstawioną wśród skazańców osobę, która nie miała z nimi nic wspólnego. Tego rodzaju epizody ugruntowały sławę Galla i zaowocowały zaproszeniami na pokazy w całej kontynentalnej Europie. Po pewnym czasie sława frenologii dotarła też na Wyspy Brytyjskie, a stamtąd do Stanów Zjednoczonych. Idee Galla propagowali George Combe (1788–1858), prawnik z Edynburga, oraz bracia Orson Squire (1809–1887) i Lorenzo Niles (1811–1896) Fowlerowie, którzy działali w USA i Londynie. Właśnie tam wiara w naukę o czaszce utrzymała się najdłużej – być może w związku z przekonaniem o ważkich społecznie możliwościach jej praktycznego zastosowania.

Zwolennicy frenologii traktowali ją bowiem jako narzędzie poprawy losu ludzi z marginesu społecznego – narzędzie, dzięki któremu można odkryć u biednych i odrzuconych talenty mogące odmienić ich sytuację materialną. Teoria Galla miała być przewodnikiem dla osób dążących do samodoskonalenia, rozwoju fizycznego lub intelektualnego. Przecież każdy ma jakieś ukryte zdolności, nie zawsze jednak jest ich świadom. Frenologia uznana więc została za metodę badania cech umysłu, metodę o doniosłych skutkach społecznych. Dawała też iluzję możliwości dostarczenia obszernego materiału dowodowego wspierającego różne teorie na temat kobiet, ludzi pierwotnych, proletariatu czy granic skuteczności oddziaływań pedagogicznych.

W drugiej połowie życia, mimo dowodów popularności, jakich doświadczał w całej zachodniej Europie, Gall wolał pozostać we Francji, gdzie bez przeszkód mógł oddawać się swoim trzem pasjom: badaniom nad mózgiem, uwodzeniu kobiet i ogrodnictwu. Ale choć Francja była dla niego tak przyjazna, to stąd przyszła najostrzejsza krytyka jego teorii. Pierre Flourens (1794–1867), jeden z najsłynniejszych francuskich anatomów, uznał frenologię za absolutny nonsens i bardzo gorliwie zwalczał jej propagatorów. Pozostał nieprzejednanym „antylokalizacjonistą” i dawał intelektualne wsparcie badaczom, zdaniem których poszczególne partie mózgu funkcjonują jako nierozłączna całość.

Biografowie Galla zazwyczaj przemilczają ubolewania godny skutek mody na frenologię. Entuzjaści jego teorii tworzyli bowiem kolekcje ludzkich czaszek, profanując przy tej okazji groby (zwłaszcza ludzi sławnych). Łupem bogatych frenologów padły między innymi czaszki kompozytora Josepha Haydna (ukradziona podczas przewożenia jego trumny z Wiednia do Eisenstadt), mistyka Emanuela Swedenborga (zuchwale wykradziona z krypty kościoła St. George of the East w Londynie) oraz pisarza sir Thomasa Browne’a (skradziona z kościoła St. Peter Bancroft w Norwich). Również Gall posiadał obszerny, bo liczący ponad 300 egzemplarzy, zbiór czaszek ludzkich, głównie przestępców. Do kolekcji tej, która obecnie znajduje się w paryskim Musée de l’Homme, dołączyła podobno po śmierci także jego czaszka. Część pierwotnych zbiorów Galla obejrzeć można w muzeum miejskim w Baden koło Wiednia.

Powszechnie uważa się, że teoria Galla jest klasycznym przykładem „nauki na manowcach”, czy wręcz pseudonauki. Nazwanie jakiegoś aspektu badań układu nerwowego „współczesną frenologią” jest najbardziej dosadną formą ich krytyki. Jednak marginalizowanie roli frenologii w rozwoju badań nad mózgiem prowadzi do dyletanckiego uproszczenia meandrów historii nauki. To, że nazwisko Galla od dwóch wieków wywołuje emocje w...

Ten artykuł dostępny jest tylko dla Prenumeratorów.

Sprawdź, co zyskasz, kupując prenumeratę.

Zobacz więcej

Przypisy