Radość i duma związane z wejściem dziecka w nowy etap rozwoju potrafią przeplatać się z niepokojem, stresem, poczuciem utraty kontroli, a czasem nawet smutkiem wynikającym z tego, że nasze dziecko dorasta, staje się coraz bardziej samodzielne i nie potrzebuje nas już tak często jak wtedy, gdy było małe. Wielu rodziców ma w głowie mnóstwo pytań i wątpliwości: „Czy moje dziecko sobie poradzi?”, „Czy nie zostawiam go za wcześnie?”, „A jeśli będzie płakało i unikało chodzenia do przedszkola/szkoły?”, „Czy wychowawczynie odpowiednio zaopiekują jego potrzeby?”. Dodatkowo, do codzienności może wkraść się stres związany z nową organizacją dnia, obowiązkami, porankami „na czas” i koniecznością oddania części kontroli w opiece nad dzieckiem innym dorosłym.
Jednocześnie możemy odczuwać wzruszenie i dumę z obserwowania, jak dziecko rozwija się i stopniowo dorasta. Często pojawia się też tęsknota za wcześniejszymi etapami, gdy doświadczaliśmy większej bliskości, spokojniejszych poranków czy codziennej obecności dziecka w domu.
Emocje rodzica
Zdarza się, że emocje rodzica są silniejsze niż emocje samego dziecka. Dzieci bardzo dobrze wyczuwają napięcie dorosłych i mogą reagować na nasze emocje mocniej niż na samą sytuację. Jeżeli rodzic jest bardzo spięty, niepewny lub przestraszony, dziecko może odbierać nową sytuację jako niebezpieczną. Nie oznacza to oczywiście, że rodzic ma udawać spokój za wszelką cenę lub tłumić swoje emocje. Chodzi raczej o to, aby umieć je zauważyć i zadbać o siebie na tyle, by móc być dla dziecka bezpieczną bazą. Kiedy sami przeżywamy silny lęk, może to stanowić nie lada wyzwanie. Dlatego jeżeli wiemy, że rozpoczęcie edukacji dziecka jest dla nas szczególnie trudnym momentem, warto zadbać o własne emocje i potrzeby. Rozmowa z partnerem, bliskimi lub innymi rodzicami często pomaga zmniejszyć napięcie i spojrzeć na sytuację bardziej realistycznie. Dość łatwo w tym okresie wyobrażać sobie najgorsze scenariusze – że dziecko będzie płakało cały dzień, że sobie nie poradzi, że naruszy to zaufanie do rodzica albo że adaptacja nigdy się nie skończy. Tymczasem większość dzieci, nawet jeśli początkowo reaguje intensywnymi emocjami, stopniowo odnajduje się w nowej rzeczywistości.
Pomocne dla procesu może być również zadbanie o własny odpoczynek i regenerację. Rodzic będący w ciągłym napięciu i doświadczający katastroficznych myśli ma mniejsze zasoby do wspierania dziecka. Czasem nawet krótki spacer, rozmowa z kimś bliskim czy chwila tylko dla siebie mogą pomóc obniżyć poziom stresu. Dziecko nie potrzebuje perfekcyjnego rodzica – p...
Dołącz do 50 000+ czytelników, którzy dbają o swoje zdrowie psychiczne
Otrzymuj co miesiąc sprawdzone narzędzia psychologiczne od ekspertów-praktyków. Buduj odporność psychiczną, lepsze relacje i poczucie spełnienia.