Dołącz do czytelników
Brak wyników

Rodzina i związki , Praktycznie

18 lipca 2018

Jedno dziecko i już

83

Samotni, egoistyczni, nieprzystosowani – takie stereotypy panują na temat jedynaków. Badania dowodzą, że wszystkie są fałszywe. Zatem jacy naprawdę są jedynacy?
 

Daria Grabda: Granville Stanley Hall, amerykański psycholog i nauczyciel, sugerował, że „bycie jedynakiem samo w sobie jest chorobą”. Pisał tak pod koniec XIX wieku. Od tego czasu wiele się zmieniło...
Lauren Sandler: Nie do końca. Przejrzałam dziesiątki prac na ten temat i zdumiało mnie, jak wielu autorów nadal próbuje udowodnić, że jedynacy są w gorszej sytuacji. Jednak badania tego nie potwierdzają. Wynika z nich, że dzieci, które nie mają rodzeństwa, wcale nie są bardziej samotne, samolubne czy nieprzystosowane. Zauważyć można pewne tendencje społeczne. Jak wynika z badań Jean Twenge, psycholożki z Uniwersytetu Stanowego w San Diego, już dwóch na trzech uczniów przejawia wysoki poziom narcyzmu. Ale wśród narcyzów wcale nie przeważają jedynacy. Twenge przyznaje, że ciężko jej było w to uwierzyć. Oczekiwała, że jedynacy częściej będą narcystyczni, bo sama uległa stereotypom na ich temat.

Które z tych stereotypów uważa Pani za najbardziej szkodliwe?
Samotni, egoistyczni, nieprzystosowani – tak najczęściej określamy jedynaków. Sądzimy także, że są nieszczęśliwi, rozpieszczeni i skoncentrowani tylko na sobie. Żaden z tych stereotypów nie został jednak potwierdzony w badaniach.

Czy dzieci, które nie mają rodzeństwa, są pod jakimś względem wyjątkowe?
Tak naprawdę każdy z nas jest inny, każdy ma swoją historię. Może nasi rodzice się rozwiedli, może prześladowało nas starsze rodzeństwo albo mieliśmy nadwagę. Jesteśmy ukształtowani przez wiele czynników. Jednym z nich jest brak rodzeństwa, ale to tylko fragment większej i niepowtarzalnej konstelacji uwarunkowań, które mogą wpływać na nasze życie. Mamy jednak tendencję, by wybierać jeden aspekt, jedną tylko historię, która wyjaśni, dlaczego jesteśmy tacy, jacy jesteśmy.

POLECAMY

Czym zatem jedynacy różnią się od swoich rówieśników z rodzin wielodzietnych?
Doktor Toni Falbo z Uniwersytetu Teksańskiego w Austin przeprowadziła metaanalizę ponad 500 badań na ten temat. Sama też prowadziła badania jedynaków. Porównała ich z osobami, które miały rodzeństwo, biorąc pod uwagę takie cechy, jak: zdolności przywódcze, dojrzałość, ekstrawersja, zaangażowanie w życie społeczne, popularność wśród rówieśników, szczodrość, zdolność do współpracy, elastyczność, stabilność emocjonalna i zadowolenie z życia. Okazało się, że jedynacy wypadają równie dobrze jak dzieci mające rodzeństwo. Tylko w dwóch aspektach znalazła różnice między badanymi grupami, mianowicie w sile motywacji do osiągnięć i w poziomie poczucia własnej wartości. W obu tych obszarach jedynacy wypadali zdecydowanie lepiej niż dzieci posiadające brata lub siostrę.

Jak można to wyjaśnić?
Zdaniem Falbo jedynacy doświadczają większej uwagi i troski ze strony rodziców, mają do nich nieograniczony dostęp i nie muszą się nimi z nikim dzielić. To wpływa na ich poczucie własnej wartości i pewność siebie.
Co więcej, z badań, jakie przeprowadziła Toni Falbo, wynika, że jedynacy potrafią lepiej współpracować w grupie niż dzieci posiadające rodzeństwo. Po przejrzeniu setek badań na ten temat nasuwa się wniosek, że jedynacy ogólnie są lepiej przystosowani: częściej potrafią uporać się z własnymi emocjami, na przykład są mniej skłonni ulegać lękom, a także lepiej radzą sobie w relacjach, w rozwiązywaniu konfliktów z innymi dziećmi.

A zatem rodzice jedynaków nie muszą się obawiać, że skoro zdecydowali się na jedno dziecko, to wychowają egoistę?
Na pewno nie musi tak być. Nie oznacza to też, że sami są egoistami i wyrządzają krzywdę swojemu jedynemu dziecku. A z takim nastawieniem czasem się spotykają. Jeśli dziecko jest jedynakiem, to niektórzy zaczynają podejrzewać, że jest tego jakaś przyczyna. Jaka? Może nie lubią być rodzicami – bo są egoistami, albo bardziej dbają o swoją pozycję zawodową czy finansową niż o dzieci – bo są egoistami, albo zbyt długo czekali z decyzją o dziecku – bo są egoistami. Rodziców jedynaków naznacza się piętnem egoizmu i mówi się, że są złymi rodzicami. To absurd. Niektórzy ludzie są egoistami. Niektórzy rodzice wychowują egoistów i są wśród nich także rodzice jedynaków. Bycie jedynakiem nie oznacza jednak, że dziecko z natury jest egoistą. Wierzę, że można je nauczyć empatii i pokazać, że świat nie kręci się wokół niego. To samo dotyczy także dzieci, które mają brata czy siostrę. Oczywiście, jak pokazują badania, dzieci wiele uczą się – głównie poprzez współzawodnictwo – od rodzeństwa. Ale tego samego uczą się też w relacjach z innymi dziećmi, chociażby w szkole. Trudno oczekiwać, że rodzice zdecydują się na jeszcze jedno dziecko, by ich jedynak nie czuł się samotny.

Pani też jest jedynaczką. Czy z tego powodu czuje się Pani samotna?
Musiałam pogodzić się z brakiem relacji siostrzanych czy braterskich. Jestem też matką jedynaczki. Jeśli jako rodzice zdecydowaliśmy się poprzestać na jednym dziecku, musimy pogodzić się z przykrym odczuciem, że nasze dziecko znalazło się w sytuacji, której nie będzie mogło zmienić. Decydujemy się, że nigdy nie zobaczymy dwojga naszych dzieci chlapiących się w kąpieli, bawiących się razem w ogrodzie albo kłócących się przy stole podczas obiadu. Nasze jedyne dziecko nie będzie też mogło liczyć na wsparcie rodzeństwa, kiedy nas zab...

Ten artykuł dostępny jest tylko dla Prenumeratorów.

Sprawdź, co zyskasz, kupując prenumeratę.

Zobacz więcej

Przypisy