Dołącz do czytelników
Brak wyników

Trening psychologiczny

22 sierpnia 2022

NR 9 (Wrzesień 2022)

Jak wprowadzać rodzinne rytuały?

0 699

Rytuały nadają sens życiu rodzinnemu i wspólnemu spędzaniu czasu, integrują i dają poczucie więzi oraz bliskości, wspomagają rozwój społeczny, uspokajają. Warto zatem angażować nawet małe dzieci w ich wymyślanie i wdrażanie. Wszystko po to, aby usłyszeć po latach: „Mamo, tato, dziękuję, że wtedy...”.

Do gabinetu wchodzi zadbana kobieta w średnim wieku, na oko około czterdziestu lat. Dajmy jej na imię Ewa. Na twarzy widać troskę pomieszaną ze zmęczeniem. Jej ramiona są przykurczone, a z oczu bije bezradność. Kobieta siada w fotelu i zaczyna opowiadać. Jest matką dwóch synów w wieku trzech i siedmiu lat. Pracuje w administracji – częściowo zdalnie, a częściowo w biurze. Sama może regulować godziny pracy, natomiast ważne, aby przepracowała osiem godzin dziennie. Mąż – zawodowy kierowca – niekiedy znika z domu na tydzień, dwa, a czasem nawet trzy tygodnie. Później ma tydzień urlopu, który spędza w domu z rodziną. Rodzice kochają swoje dzieci i chcą dla nich jak najlepiej, jednak coś nie wychodzi. Ewa opowiada o wybuchach histerii u młodszego syna, awanturach przy ubieraniu się przed wyjściem do przedszkola, w kąpieli czy przy kładzeniu się spać. Starszy z kolei marudzi, narzeka, stale wymaga uwagi, nigdy nie ma dość jej obecności. Uwielbia gry komputerowe z kolegami, niekiedy więc zanurza się w wirtualnym świecie na kilka godzin. A do tego właśnie rozpoczyna naukę w szkole podstawowej. Nowi koledzy, lekcje, zadania domowe. 
Kobieta czuje się przytłoczona liczbą obowiązków i nowościami, jakie czekają ją w tym roku. Nie czuje wsparcia ze strony męża, co wywołuje u niej napady złości.
– Co mam robić? Proszę mi powiedzieć, bo już sama nie wiem.
– Słyszała pani o rytuałach rodzinnych? – zapytałam.

POLECAMY

Czym są rytuały rodzinne?

Rytuały są częścią życia każdej rodziny. Zaspokajają jedną z podstawowych potrzeb – poczucia bezpieczeństwa i przynależności do rodziny. Bez tego nie ma mowy o zdrowym rozwoju emocjonalnym. Rytuały, ułatwiają codzienne funkcjonowanie, wnoszą w życie rodzinne ład, harmonię, regulują rytm życia, dają poczucie stałości. Przyczyniają się do kształtowania tożsamości i poznawania siebie w wymiarze rodzinnym i społecznym – zarówno w przypadku dzieci, jak i dorosłych. Scalają członków rodziny (szczególnie w sytuacji konfliktu), stwarzają szanse nawiązywania więzi i budowania pozytywnego obrazu siebie, rodziny i świata. Przede wszystkim jednak są okazją do bycia razem.
Rytuały możemy podzielić na małe i duże. W codziennej gonitwie nawet ich nie zauważamy. Nie planujemy ich, je wykonujemy, trochę automatycznie, bezwiednie. Przypominają zbiór zasad i reguł domowych. Pełnią jednak ważną funkcję: regulują i porządkują naszą codzienność, dają poczucie przewidywalności. Do małych rytuałów zaliczamy np. jazdę samochodem zawsze tą samą trasą, buziaka i „piąteczkę” przed rozstaniem w przedszkolu, rozpoczęcie ubierania się od konkretnej części garderoby, popołudniową herbatę, małą słodkość do kawy, rodzinne posiłki. 
Z kolei duże rytuały to okazje, wydarzenia, odstępstwa, które planujemy, których wyczekujemy i którym nadajemy szczególne znaczenie. Stanowią odskocznię od codziennej rutyny. W praktyce rodzinnej mogą to być wieczory z planszówkami w co drugi weekend, niedzielne spacery, urodziny, święta, dzień słodkości, dni babci, dziadka, mamy, taty.
Wiele rodzin celebruje własne rytuały. Czynią one rodzinę wyjątkową w oczach dzieci.
Japończycy z parzenia herbaty urządzają wielogodzinną ceremonię. W Danii celebruje się rodzinne chwile, siedząc w otoczeniu świec i rozkoszując się opowieściami najbliższych. Najważniejszym aspektem większości rytuałów rodzinnych jest więc bycie razem, blisko siebie, poczucie integracji i wspólnoty. Dzieci, które czują, że przynależą do rodziny, lepiej się zachowują, są skłonne do kompromisów i poświęceń. Uczą się bowiem, że ukojenie ich emocji czy zaspokojenie potrzeb czasem zależy od dobrostanu całej rodziny.

Jak wprowadzać małe rytuały 

Wyobraźmy sobie raz jeszcze rodzinę Ewy. Mąż Ewy – gość w domu – podczas krótkich urlopów próbuje nadrobić rolę ojca i pozwala dzieciom na wszystko. Matka stara się zapanować nad tym chaosem, raz kontrolą i krzykiem, raz pobłażliwością i wyrozumiałością. Gubi się. Brakuje stałego rytmu dnia – jednego wieczoru dzieci idą spać o dwudziestej, a następnego o dwudziestej drugiej. Gdy Ewa musi iść do biura, wstaje o ósmej, ale gdy pracuje zdalnie – zdarza jej się pospać do dziesiątej. Czasem śniadanie jedzą wszyscy razem, innego dnia w pośpiechu dzieci wypiją tylko po kubku kakao.
Funkcjonowanie w rodzinie bez określonych rytuałów i zwyczajów może być dla dziecka doświadczeniem trudnym i zagrażającym poczuciu bezpieczeństwa. Za sprawą stałych, powtarzalnych praktyk, i wykonywanych wspólnie, dziecko od najwcześniejszych dni swojego życia uczy się porządkowania czasu i przestrzeni. To ułatwia mu funkcjonowanie w systemie rodzinnym. Dzięki temu wie, czego w danej części dnia czy tygodnia może się spodziewać. Świat jest czytelny i zrozumiały.
Ewa zaczęła od małych rytuałów. Wprowadziła stałe godziny pobudki w tygodniu – bez względu na pracę zdalną czy stacjonarną. Wszyscy członkowie rodziny wstają o tej samej godzinie, jedzą razem śniadanie, którego menu wspólnie ustalają dzień wcześniej. Mąż również zadeklarował chęć uczestniczenia w nich, gdy tylko będzie w domu. Być może doceni wówczas starania żony i zrozumie jej punkt widzenia. Następnie Ewa ustaliła z dziećmi, że po przyjściu z przedszkola i ze szkoły każde z nich ma pół godziny na zajęcie się swoimi sprawami. Dzięki temu ma czas na przygotowanie obiadu.
Wszyscy wiedzieli, co mają robić. Czuli także, że ich działania przyczyniają się do wspólnego dobra rodziny. Ewa wprowadziła ponadto zasady korzystania z elektroniki przez starszego syna oraz rytuał odrabiania zadań domowych. Następnie ustaliła rytuał wieczorny dla obu synów – o stałych godzinach kolacja, kąpiel (najpierw młodszy, później starszy), wspólne czytanie bajki z młodszym chłopcem i wieczorne wiadomości ze starszym. Na koniec ustaliła wieczorny plan dla siebie – książka w bujanym fotelu i rytuał dla ciała.

Przewidywalne rytuały dają poczucie bezpieczeństwa

Dzięki małym rytuałom Ewa wzbudziła u dzieci poczucie bezpieczeństwa, stabilności i przewidywalności. W konsekwencji podniosła ich psychiczny komfort. Młodszy syn znacznie rzadziej miewał napady histerii, a starszy nauczył się, że najpierw należy wykonać jedno zadanie, aby przejść do kolejnego (rytuał przejścia). Ewa towarzyszyła mu podczas odrabiania zadań domowych – przyrządzała kakao i siadała obok niego, zajmując się odpisywaniem na e-maile. To był ich wspólny rytuał pracy. Dzięki temu chłopiec zaczął budować korzystne nawyki i nauczył się planować własny czas – okazało się to szczególnie przydatne w związku z obowiązkami szkolnymi. Działania takie pomagają również wyznaczać granice i uczą konsekwencji działania, tak potrzebnej dzieciom w okresie wczesnoszkolnym.
W stałości i porządku, w zasadach postępowania i podziale ról dzieci odnalazły poczucie przynależności do rodziny. Zaczęły kształtować stabilny obraz własnej tożsamości i czuły, że razem z rodzicami grają do jednej bramki.

Bycie razem jako rodzinny rytuał 

Współczesne rodziny żyją szybko, intensywnie, widując się „w przelocie”. Tak było z mężem Ewy – nazwijmy go Adamem. Rodzina wprowadziła więc duże rytuały bezpośrednio z nim związane. Przed każdym jego wyjazdem dzieci przygotowywały dla niego jakąś drobnostę – rysunki, kanapki, pamiątki, breloczki. Z kolei Adam z każdej podróży przywoził dzieciom magnes na lodówkę. Podczas pobytów ojca w domu dużymi rodzinnymi rytuałami stały się m.in. obiad gotowany przez niego, nocny spacer z latarkami lub wieczór z popcornem w namiocie zrobionym z koca i krzeseł. Uczestniczenie w codziennych rytuałach zachęciło go do zatrzymania się i uważnego przyjrzenia relacjom z bliskimi.    
Kiedy członkowie rodziny wiedzą, co ich danego dnia czeka, mogą zaplanować choćby wspólne spotkania i rozmowy. Stwarzają warunki do swobodnej ekspresji własnych myśli i przeżyć oraz dzielenia się swoimi uczuciami z innymi domownikami. Rytuały małe i duże umożliwiają więc pogłębienie relacji.
Ewa i Adam wprowadzili też duży rytuał polegający na tym, że jeden wolny wieczór podczas jego urlopu spędzali bez dzieci. Pielęgnowanie takich rytuałów niesie ze sobą również przekaz pewnych wartości, zasad postępowania...

Ten artykuł dostępny jest tylko dla Prenumeratorów.

Sprawdź, co zyskasz, kupując prenumeratę.

Zobacz więcej

Przypisy