Dołącz do czytelników
Brak wyników

Mózg i umysł , Praktycznie

26 kwietnia 2016

Jak (nie) zostać mentalistą

13

Czy mąż naprawdę mnie kocha? Czy jestem atrakcyjnym facetem? Czy szef mnie ceni? Całe życie zastanawiamy się, jak odbierają nas inni, bo chcemy zrobić na nich jak najlepsze wrażenie. Ale czy potrafimy odgadnąć, co myślą?

„O nie, nie ma sztuki zdolnej na twarzy tajnie myśli czytać” – mówi prawy i sprawiedliwy król Duncan w szekspirowskim Makbecie. Przeciwnego zdania jest Thorsten Havener, światowej sławy trener, który zaczynał od magii i iluzji, a teraz prowadzi szkolenia dotyczące tego, jak skanować umysł drugiego człowieka. „Sprawdź, co myślą inni”, zachęca i prezentuje ćwiczenia usprawniające zmysł obserwacji. „Jeśli chcesz iść do przodu, zmienić swoje życie i osiągać coraz więcej, to wiedz, że pomoże ci w tym także czytanie w myślach i rozumienie ludzkich zachowań”, pisze w bestselerze Wiem co myślisz. Sztuka czytania w myślach.

Zgaduj-zgadula
A jeśli teza, że jesteśmy w stanie odgadnąć cudze myśli, a nawet przekonania, uczucia czy pragnienia, jest mocno naciągana? – pyta prof. Nicholas Epley, psycholog społeczny z University of Chicago Booth School of Business. I choć przyznaje, że tę supermoc, ukazywaną w baśniach czy filmach science fiction, posiada każdy z nas, to jednak posługujemy się nią w minimalnym stopniu. Intuicja zawodzi nas w kontakcie z ludźmi o odmiennych doświadczeniach, z nieznaną nam historią osobistą, wywodzącymi się z innej kultury. „Choć umysły innych ludzi nie są otwartymi księgami, nie zniechęca nas to do podejmowania prób czytania w nich.

Tyle że jedynymi narzędziami, jakimi dysponujemy, są uproszczone heurystyki, które dają jakże niedoskonały wgląd”, pisze prof. Epley w książce Mindwise: Why We Misunderstand What Others Think, Believe, Feel and Want. Badacz postuluje, byśmy „przestali spieszyć się z wyrokami o bliźnich, a zaczęli stosować wobec nich zasadę domniemania niewinności”. Zdaniem psychologa powszechna skłonność do czytania w myślach drugiej osoby i wnioskowania o stanie jej umysłu to nawyk, który można przezwyciężyć. A jeśli sami nie chcemy być błędnie odczytani, powinniśmy przekazywać otoczeniu pełniejsze i bardziej sprecyzowane komunikaty o sobie. W ten sposób wzmocnimy więzi z innymi, a nasze pomyłki będą traktowane z większą wyrozumiałością.

Prof. Daniel Kahneman, psycholog i autor bestselleru Pułapki myślenia. O myśleniu szybkim i wolnym, odkrył, że nasz umysł przetwarza informacje o innych za pomocą dwóch odmiennych procesów poznawczych: Systemu 1 i Systemu 2.
System 1 analizuje informacje szybko – intuicyjnie i automatycznie. Uruchamia się, gdy myślimy o sprawach niewymagających wysiłku intelektualnego, np. w czasie rozwiązywania prostych zadań matematycznych (jak 3 + 3 = 6) czy podczas jazdy samochodem dobrze znaną drogą i pogawędki z pasażerem. A gdy widzimy uśmiechniętą osobę, to dzięki

Systemowi 1 „od razu” wiemy, że jest ona szczęśliwa. System ten posługuje się wyłącznie skrótami i uogólnieniami, bazując na mimice, mowie ciała oraz bezpośrednio zauważalnych intencjach. Na tym etapie mamy do czynienia z tzw. efektem pierwszeństwa – pierwsze wrażenie lub informacja silnie zaważy na postrzeganiu danej osoby w przyszłości. To dlatego – co wykazał jeden z eksperymentów psychologicznych – dzieci, którym lepiej poszła pierwsza połowa testu, a druga gorzej, są oceniane jako mądrzejsze niż te, które poprawnie rozwiązały dopiero drugą część.

W porównaniu do tendencyjnego i wadliwego Systemu 1, System 2 przetwarza informacje w sposób świadomy i racjonalny. Włącza się, gdy rozwiązujemy skomplikowane zadania, poruszamy się po nieznanej okolicy lub próbujemy rozgryźć, co ważna dla nas osoba miała na myśli. System 2 bada słuszność wniosków wyciągniętych „na gorąco” przez System 1 i ewentualnie dokonuje ich korekty. Na przykład nauczyciel zauważa, że Jaś jest kiepski z matematyki. Jeśli jednak pojawi się niezbity dowód, że pierwsze wrażenie powinno zostać zmienione – chłopiec wyraźnie poprawił oceny w nowym semestrze – postrzegający uaktualni swoją opinię o nim. „Tyle że System 2 wymaga sporo wysiłku i energii psychicznej, musimy być więc naprawdę zmotywowani, by zaangażować się w myślenie. A ponieważ większość ludzi to «poznawczy skąpcy», postrzeganie i wnioskowanie o innych zazwyczaj bazuje wyłącznie na powierzchownym Systemie 1”, wyjaśnia psycholożka społeczna dr Heidi Grant Halvorson w książce No One Understands You and What to Do About It.

Dlatego wspomniany nauczyciel może odczuć chęć ponownego oszacowania umiejętności Jasia dopiero po interwencji jego rodziców lub gdy chłopiec niespodziewanie objawi się jako matematyczny geniusz.

Na co dzień nasze relacje są znacznie bardziej skomplikowane, a słowa i czyny tak pełne niejasności, że stanowią pole do wielu (nad)interpretacji. „Wierzymy, że wszyscy postrzegamy sprawy takimi, jakie one są, że to relacja w rodzaju jeden-do-jednego między tym, co robisz ty, a tym, co widzę ja. W rzeczywistości jednak jest to, co robisz oraz cała masa innych spraw, często nieuświadomionych, które się ze sobą mieszają i nadają sens twoim działaniom w mojej głowie. Zatem tak, widzę twoje zachowanie i słyszę twoje słowa, ale w tym miksie są też założenia, jakich dokonuję na twój temat. Dla niektórych z nich bazą są moje doświadczenia w relacji z tobą, dla innyc...

Ten artykuł dostępny jest tylko dla Prenumeratorów.

Sprawdź, co zyskasz, kupując prenumeratę.

Zobacz więcej

Przypisy