Harmonia ukryta w dowcipie

Ja i mój rozwój Praktycznie

- Państwo wyglądają na szczęśliwą parę. Jak do tego doszliście? - Jesteśmy powierzchowni i nie mamy nic do powiedzenia - ten smakowity dialog pochodzi z filmu Woody’ego Allena pt. „Annie Hall”. Ironia, choć błyskotliwa, ma jednak w sobie fałsz. Aby związek był szczęśliwy, trzeba ze sobą rozmawiać. Najlepiej z humorem.

Małżeństwo jest jak grzyby: zbyt późno zwracamy uwagę, czy są dobre, czy złe – to inna sentencja Woody’ego Allena. Ten reżyser, znany ostatnio głównie z komedii romantycznych, których akcja toczy się w znanych miastach Europy, od lat z przymrużeniem oka udowadnia nam, że w życiu dwie rzeczy nie mogą istnieć bez siebie: miłość i poczucie humoru.

Humor zapobiega codziennej monotonii i rutynie w naszych związkach. Zdaniem naukowców zawdzięczamy mu jednak o wiele więcej. Najnowsze badania pokazują, że poczucie humoru może sprawić, że nasze relacje będą szczęśliwsze i trwalsze. Tyle że komizm komizmowi nierówny – nie każdy będzie sprzyjał harmonii.
Jak zatem żartować, by nasza miłość trwała?

(U)śmiech miłości

Ile szczęśliwych par, tyle ich twarzy. Zdaniem Johna Pickforda z University of British Columbia i jego współpracowników, wzajemne dopasowanie partnerów to złożona kwestia. Z niektórych badań wynika bowiem, że osobowościowe i temperamentalne przeciwieństwa przyciągają się, a w miarę upływu lat obniża się satysfakcja ze związku z partnerem o podobnym usposobieniu. Ale inne badania przeczą temu – i pokazują, że zadowoleniu z relacji sprzyja raczej zgodność temperamentów partnerów. Również naukowy spór o to, co lepsze – podobieństwo czy komplementarność poczucia humoru małżonków – nie został wciąż rozstrzygnięty.

Wydaje się jednak, że podobieństwo humoru – a zwłaszcza docenianie dobrego w naszym odczuciu żartu – jest kluczowe dla tego, żeby człowiek był w naszej ocenie atrakcyjny. Potwierdza to pomysłowy eksperyment przeprowadzony przez zespół badaczy pod kierunkiem Arniego Canna z University of North Carolina. Najpierw dobrano uczestników w pary, kontaktujące się ze sobą jedynie za pośrednictwem intercomu. Jedna osoba pełniła rolę prezentera, czytającego rzekomo swoje ulubione żarty, a druga – ich odbiorcy. Okazało się, że słuchacze „nagradzający” śmiechem wysiłki prezentera byli postrzegani jako znacznie bardziej interesujący niż odbiorcy zachowujący powagę. Ten sam mechanizm działa w związkach. Badania zespołu Bernarda Mursteina z Connecticut College potwierdzają, że im bardziej odmiennie partnerzy oceniają np. to, czy śmieszyła ich oglądana wspólnie komedia, tym mniejsza jest deklarowana siła łączącej ich miłości. Podobne upodobania humorystyczne mogą być również wyrazem wspólnych wartości, potrzeb i zainteresowań partnerów.

A jednak wyniki badań nad znaczeniem podobieństwa w odbiorze różnych kategorii komizmu dla zadowolenia z relacji małżeńskiej zaskoczyły naukowców. Robert Priest i Melinda Taylor Thein z Akademii Wojskowej West Point stwierdzili, że podobne poczucie humoru małżonków nie wiąże się ani z wyższą satysfakcją ze związku, ani z jego większą trwałością! Zaś Dick Barelds i Pieternel Barelds-Dijkstra z Uniwersytetu Groningen zauważyli, że choć wieloletni małżonkowie mają zbliżone poczucie humoru, to nie przekłada się ono na deklarowane przez nich uczucie miłości. Na tej podstawie sformułowano przypuszczenie, że podobieństwo humorystycznych upodobań może być istotne na etapie nawiązywania znajomości i doboru partnerskiego, jednak w trakcie relacji małżeńskiej jego rola słabnie.

Zdaniem Canna w początkowych fazach związku podobne poczucie humoru wzmacnia wzajemną atrakcyjność i zbliża partnerów. Wstępne stadia znajomości zazwyczaj budzą niepewność – zbyt mało wiemy o drugiej osobie, by ocenić jej walory jako partnera. Bezpiecznym sposobem na dyskretne okazanie jej zainteresowania może być wtedy humor. Opowiadanie błyskotliwych żartów jest bowiem mniej zagrażające, niż sformułowanie wprost pytań o uczucia drugiej osoby i związane z nimi plany wspólnej przyszłości.W razie odrzucenia fasada humoru pozwala wycofać się bez „utraty twarzy”, podczas gdy deklaracja „na serio” wiąże się z ryzykiem utraty prestiżu.

Cztery pary humoru

Dylemat „zgodność czy komplementarność” stylów humoru małżonków próbowali roz...

Pozostałe 80% artykułu dostępne jest tylko dla Prenumeratorów.



POLECAMY

Przypisy