Dołącz do czytelników
Brak wyników

Praktycznie , seks

17 listopada 2015

Gwałt na mężczyźnie

65

Nawet co piąty mężczyzna doświadcza przemocy seksualnej ze strony kobiet. Dlaczego mężczyźni nie ujawniają, że zostali zgwałceni? Jakie kobiety molestują mężczyzn?

Jak nazywa się gwałt na mężczyźnie? Seks niespodzianka – ten kiepski żart celnie oddaje powszechne niestety wyobrażenia na temat przemocy seksualnej, która dotyka mężczyzn. Pod niemal każdym artykułem opisującym mężczyznę, który padł ofiarą napaści seksualnej, znajdziemy głównie pokpiwające niedowierzanie: „to mężczyznę można zgwałcić?”. Na takie komentarze naraził się amerykański aktor i performer Shia LaBeouf, znany między innymi z ról w filmach „Furia”, „Nimfomanka” czy „Transformers”, który ujawnił, że został zgwałcony podczas swojego performance’u w galerii sztuki w Los Angeles. Każdy widz mógł wejść do zamkniętego pomieszczenia i pobyć przez chwilę w cztery oczy z popularnym aktorem. LaBeouf miał na głowie papierową torbę z napisem „Nie jestem już sławny”. Te okoliczności miała wykorzystać jedna z jego fanek. Wielu komentatorów i internautów wyśmiało aktora, a część z nich uznała, że „skoro mu się nie podobało, to musi być gejem”. Niestety, tak jak istnieje przekonanie, że zgwałcona kobieta mogła przyczynić się do tego swoim prowokacyjnym zachowaniem, tak równie silne jest przeświadczenie, że mężczyzna (związany z kimś lub nie) powinien mieć zawsze ochotę na seks i cieszyć się z każdego zbliżenia. Dlatego doniesienia medialne na temat przestępstw seksualnych popełnianych przez kobiety zwykle utrzymane są w żartobliwym tonie. Często podawane są informacje o atrakcyjności sprawczyni oraz dodawane komentarze mężczyzn, którzy „chcieliby być poszkodowanymi”.

Molestowanie seksualne czy gwałty na mężczyznach są ujawniane bardzo rzadko. Z informacji umieszczonych na stronie internetowej polskiej policji wynika, że gwałcicielem niemal zawsze jest mężczyzna. Według danych z 2005 roku jest tak w ponad 99 procentach przypadków. Wśród 1183 podejrzanych znalazło się jedynie 10 kobiet. Psychologowie i seksuologowie wskazują jednak, że te statystyki są zaniżone, ponieważ mężczyźni wstydzą się zgłaszać na policję. Często też nie identyfikują się z rolą ofiary, nie chcą myśleć o sobie w ten sposób i nadają takim zdarzeniom zupełnie inne znaczenie.

Wyśmiewany partner
Trzydziestopięcioletni Andrzej zgłosił się kilka miesięcy temu na terapię z powodu utraty potrzeb seksualnych. Jest szczęśliwy ze swoją partnerką, ale seks kojarzy mu się raczej z upokarzaniem i skrępowaniem niż z czułością. Okazuje uczucia poprzez przytulanie, komplementy, gotowość do wspólnego spędzania czasu. Wcześniej przez kilka lat był w związku z kobietą, która w agresywny sposób krytykowała jego seksualne możliwości. Porównywała go ze swoim byłym partnerem – mówiła wprost,
że miał większego penisa i silniejszą erekcję. W efekcie u Andrzeja pojawiły się problemy z osiągnięciem i utrzymaniem erekcji, kontakty seksualne z żoną stały się źródłem ogromnego stresu. Ponieważ nie mógł liczyć na wsparcie i wyrozumiałość, zaczął unikać zbliżeń. Wtedy kobieta kpiła z jego męskości, podawała w wątpliwość orientację seksualną. Wymuszała seks płaczem, straszyła zdradą. Andrzej sam zaczął myśleć, że coś z nim jest nie tak – że być może każdy mężczyzna na jego miejscu cieszyłby się z temperamentu seksualnego żony i jej bezpośredniości. Tyle przecież słyszał od kolegów o „bólu głowy” ich partnerek. Poza tym nie dopatrywał się w zachowaniu żony agresji – owszem, była nadwrażliwa i zbyt emocjonalna. Sposób, w jaki go traktowała, doprowadził Andrzeja do przekonania, że jako mężczyzna jest niewiele wart i zawiedzie każdą kobietę.

Mimo obniżonej samooceny znalazł siłę, by zakończyć związek. Obecna partnerka ujęła go delikatnością i... nieśmiałością. Andrzej nie bał się jej oczekiwań seksualnych. Nie spieszyli się z pierwszym zbliżeniem. Niestety, po kilku miesiącach mężczyzna przekonał się, że dawne przeżycia pozostawiły ślad. Nadal na myśl o seksie odczuwa lęk, który często uniemożliwia mu przeżycie orgazmu i odbiera pełną satysfakcję ze zbliżenia. Nigdy wcześniej tego, co przeżył z poprzednią żoną, nie nazywał przemocą. Początkowo nawet nie wiązał tego z aktualnymi problemami seksualnymi. „Powinienem był już dawno dać sobie z tym radę” – powtarzał.

Wykorzystany „uczeń”
Podobnie nastoletni chłopcy, uwodzeni przez starsze od nich kobiety, na przykład nauczycielki, czasami uważają, że powinni czuć się dumni, a nie wykorzystani. Traktują to jako „przygodę”...

Ten artykuł dostępny jest tylko dla Prenumeratorów.

Sprawdź, co zyskasz, kupując prenumeratę.

Zobacz więcej

Przypisy