Gotowi, by szkodzić 

Ja i mój rozwój Praktycznie

Każdemu z nas zdarza się zachowywać wrogo, agresywnie. Od czasu do czasu lubimy dokuczyć komuś, podrażnić się z nim. Gdy coś nas zezłości - wybuchamy. Jakie są mechanizmy zachowań agresywnych - wyjaśnia prof. ADAM FRĄCZEK.

DOROTA KRZEMIONKA: – Bywa Pan agresywny?
ADAM FRĄCZEK: – Niewątpliwie. Zdarza się, że mało grzecznie, a nawet z irytacją potraktuję kogoś… Tak się dzieje zwłaszcza wtedy, gdy spotykam się z niezrozumieniem tego, do czego jestem przekonany, a rozmówca całkowicie ignoruje – w mojej ocenie – argumentację. Także wtedy, gdy doznaję tego, co określamy jako odrzucenie emocjonalne: gdy pozostaję z kimś w bliskim, choć niekoniecznie intymnym, związku i nastawiam się we własnym mniemaniu na dobre i wzajemnie życzliwe odnoszenie się lub wsparcie, a spotykam się z obojętnością czy nawet niechęcią. Przypomina to modelową sytuację i reakcję małego dziecka, które bardzo chce usiąść tacie na kolanach, a ojciec je odgania, mówiąc, że bardzo jest zajęty, zmęczony, potrzebuje świętego spokoju… W takich okolicznościach pojawia się smutek i przygnębienie bądź irytacja, złość, gniew, a zazwyczaj i jedno, i drugie. Dorastając, powinniśmy uczyć się jednak, jak dawać sobie radę z takim okolicznościami bez załamań lub wybuchów niekontrolowanej wściekłości.

Czym jest agresja?
– Jest to specyficzne zachowanie się jednej osoby lub grupy ludzi wobec innych osób. Takie, które jest podjęte intencjonalnie i prowadzi do negatywnych konsekwencji dla ofiary, powoduje jej ból, cierpienie, utratę cenionych wartości. Indywidualne zachowania agresywne przyjmują trzy podstawowe formy, mianowicie czynności: po pierwsze fizycznych – na przykład uderzenie, pobicie, werbalnych – na przykład zwymyślanie, obrażanie słowne, oraz relacyjnych, inaczej pośrednich – takich jak plotkowanie albo manipulacje poprzez działania innych.

Czy różnimy się w poziomie agresji?

– To jedno z zagadnień podejmowanych we współczes[-]nej psychologii społecznej i psychologii osobowości. W tym nurcie badań chodzi o systematyczne i trafne identyfikowanie różnych form zachowań agresywnych, ustalanie ich natężenia i zróżnicowania zależnego od ludzi i okoliczności, wreszcie ukazanie czynników skorelowanych z pojawianiem się agresji. W istocie są to badania o charakterze opisowym. Dokumentują one na przykład, że we wczesnym wieku chłopcy bardziej niż dziewczynki „wojują” fizycznie, a agresja werbalna chłopców i dziewcząt w zasadzie utrzymuje się na zbliżonym poziomie. Wyraziste różnice odnoszą się do tak zwanej agresji relacyjnej, polegającej na przykład na przekazywaniu nieprawdziwych negatywnych informacji czy szkodliwych plotek lub złośliwym izolowaniu kogoś w grupie. Tego rodzaju agresywne czynności częściej odnotowuje się u dziewcząt.
Drugi obszar badań dotyczących agresji interpersonalnej jest zorientowany głównie na wyjaśnienie intra[-]psychicznych mechanizmów zachowań agresywnych. Chodzi w tym przypadku o ustalenie, jakie procesy i własności psychiczne są aktywne, gdy uruchamiane i realizowane jest zachowanie agresywne. Punktem wyjścia jest tutaj prosta refleksja: tak samo wyglądające na zewnątrz manifestacje agresywne, na przykład uderzenie kogoś albo ironizowanie, może być sterowane albo doraźnym stanem złości, albo przekonaniem,
że jest to adekwatny sposób, by kogoś ukarać lub mieć satysfakcję. Owe procesy, stany, własności psychiczne, leżące u podstaw konkretnego zachowania agresywnego, określane są jako „gotowość do agresji”.

I skąd ta gotowość?
– Moim zdaniem można zidentyfikować trzy różne, odmienne formy gotowości do agresji. Są to: gotowość emocjonalno-impulsywna, gotowość nawykowo-poznawcza oraz gotowość osobowościowo-immanentna.

Gotowość emocjonalno-impulsywna... Rozumiem, że chodzi o skłonność do działania pod wpływem złości, wściekłości.
– Tak, gotowość emocjonalno-impulsywna to tyle, co łatwość powstawania silnej złości w połączeniu z brakiem zdolności do jej kontroli. Ten mechanizm odpowiada za niekontrolowane gwałtowne wybuchy wściekłości w sytuacjach doświadczania rzeczywistych lub wyimaginowanych krzywd, niepowodzeń i frustracji. W tym przypadku agresja służy głównie wyładowaniu samej złości, chociaż potem tak reagująca osoba stara się znaleźć uzasadnienie dla swych zachowań.
Przesłankami do wysokiego poziomu gotowości do agresji są zdarzenia i okoliczności w dzieciństwie ograniczające lub uniemożliwiające formowanie się dojrzałych sposobów wyrażania emocji. Wśród tych okoliczności wymienić można dalece nieadekwatną nadopiekuńczość albo doświadczanie odrzucenia emocjonalnego. Czynnikiem sprzyjającym może też być cecha temperamentu nazywana reaktywnością. Oznacza ona wysoki poziom pobudliwości, bowiem uczenie się kontroli emocji u osób reaktywnych jest trudniejsze.

A agresja „na chłodno”, bez złości i wrogości? Kto i dlaczego posługuje się tego rodzaju zachowaniem agresywnym?
– Takie zachowanie ma źródło w gotowości o charakterze nawykowo-poznawczym. Mamy tutaj do czynienia z bardziej lub mniej złożonymi nawykami, czyli utrwalonymi sposobami zachowania, a także ze specyficznymi przekonaniami, wartościami włączonymi w rolę społeczną aprobowaną przez osobę. Przykładem jest dobrze wyszkolony policjant, którego zadaniem jest skuteczne i maksymalnie kontrolowane użycie siły wobec przestępcy. Zawodowy bokser walczy na ringu nie dla wyładowania złości, ale dla sławy i kasy. Także bandyta wie, gdzie, na kogo i w jaki sposób dokonać napadu, aby zabrać torebkę lub zgarnąć forsę. Samo zachowanie we wszystkich tych przykładach jest niewątpliwie agresywne, a zarazem zorientowane na osiąganie różnych celów. Inna sprawa, że owe cele mogą być albo społecznie pożądane i aprobowane, jak w przypadku policjanta, albo – jak w przypadku przestępcy – zakazane.
Zachowanie agresywne używane jest tu instrumentalnie po to, aby efektywnie zdobyć to, na czym nam zależy. Złość nie jest tu potrzebna, a co więcej, jeśli się pojawi – nie pomaga, raczej dezorganizuje sprawne wykonanie zadania. Przecież zawodowy morderca musi dobrze panować nad emocjami, powinien działać na chłodno, planować kolejne ruchy. Gotowość nawykowo-poznawcza rozwija się na ogół poprzez osadzenie w specyficznym środowisku, podejmowanie zadań wymagających takich agresywnych czynności oraz trening. Im więcej sukcesów i nagród za wykonanie takich czynności, w tym poczucia własnej sprawności i siły, tym większy zakres i siła tej formy motywacji do agresji wobec innych.

Czasem lubimy trochę podokuczać bliźnim, jakby sprawiało nam to – samo w sobie – przyjemność. Czy możliwe jest, że zachowujemy się agresywnie dla przyjemności?
– Tak. Taką motywację określamy gotowością osobowościowo-immanentną. Bywają ludzie, którzy zachowują się agresywnie, bo to lubią. Osoby takie aktywnie szukają okazji, by zachować się agresywnie nawet w okolicznościach, gdy może to prowadzić do zagrożenia dla nich samych; w nich samych tkwi potrzeba sprawiania innym cierpienia. Sam fakt aktywności agresywnej, jak i rejestrowanie jej skutków, zaczyna być dla takiej osoby ważnym źródłem satysfakcji – podobnie jak u innych ludzi takim źródłem jest osiąganie sukcesów zawodowych czy zdobywanie powodzenia w kontaktach. Jeśli ma to postać żartobliwego ironizowania czy serwowania otoczeniu drobnych złośliwości – jest tolerowane. Ale to może przyjmować także krańcową, drastyczną postać.

Jak dochodzi do ukształtowania się potrzeby krzywdzenia innych?
– Te...

Ten artykuł dostępny jest tylko dla Prenumeratorów.

Tylko w ten weekend kupisz prenumeratę 20% TANIEJ

Zobacz więcej

POLECAMY

Przypisy