Dołącz do czytelników
Brak wyników

Otwarty dostęp , Materiały PR

25 listopada 2020

Drugie miejsce jest lepsze niż pierwsze?

0 269

O tym, czy wygrywania można się nauczyć, czy drogę na szczyt można rozpocząć w każdym punkcie swojego życia i co blokuje nas przed wejściem na podium, mówi Katarzyna Serwant, psycholog olimpijski, współautorka książki „Trening wygrywania. Jak wygrywać w życiu, w biznesie i w sporcie?”

Justyna Gul: Czy można zaprogramować kogoś, albo zaprogramować siebie na wygrywanie?

Katarzyna Selwant: Można nauczyć wygrywania i wiem, jak to zrobić, bo mam w tym bardzo duże doświadczanie, które wynoszę z profesjonalnego sportu. Nie rodzimy się pewni siebie, skoncentrowani, czy zmotywowani do realizacji właściwie wyznaczonego celu. To są cechy oraz umiejętności, które możemy wyćwiczyć, jeśli nie nabyliśmy ich jeszcze do tej pory w życiu. I to jest bardzo dobra wiadomość, gdyż oznacza wielkie możliwości.

Wspólnie z Pauliną Mechło napisałaś książkę „Trening wygrywania. Jak wygrywać w życiu, w biznesie i w sporcie?”. To uniwersalny trening? Czy każdy z nas, niezależnie od wieku, zawodu czy statusu materialnego może w nim uczestniczyć?

POLECAMY

Książka Trening Wygrywania napisana jest prostym, zrozumiałym językiem. Grafiki są przejrzyste, zabawne, a i miejsce na notatki jest zaplanowane. Każdy rozdział obfituje w wiele przykładów z życia wziętych, także mojego osobistego, zawodowego oraz sportowego.  To wszystko powoduje, że każda grupa wiekowa (od młodzieży do seniora) i zawodowa z rewelacyjnym efektem ukończy 31-dniowy trening wygrywania. Nie ważne, ile masz w tej chwili: pieniędzy, lat, czy opanowanych umiejętności, zawsze jest dobry moment, żeby rozpocząć drogę wejścia na szczyt wymarzonego sukcesu.

W swojej książce oferujecie specjalnie opracowany plan, stanowiący połączenie treningu intelektu i treningu mentalnego. Duży nacisk kładziecie na podejmowanie właściwych decyzji, a zatem odpowiednie zarządzanie i mentalnymi i intelektualnymi zasobami…

Ten plan to taki swoisty trening. W profesjonalnym sporcie plan przygotowania do bardzo ważnego startu, jest podzielony na etapy, tak też jest w naszej książce. W Treningu Wygrywania to tematyczne rozdziały (na każdy dzień coś innego) wyznaczają odcinki drogi od startu do mety. Na mecie czeka czytelnika m.in. poczcie wartości oraz dobrze wykonanej pracy, zwiększenie początkowych zasobów, wyznaczony cel z planem jego realizacji, podjęte decyzje i konkretne działania w kierunku wygranej. Oprócz rozwoju mentalnych i intelektualnych zasobów pokazujemy możliwości rzeczywistych działań, jak np. budowanie wartościowych relacji osobistych, czy biznesowych. Więcej nie mogę zdradzić, bo by nie było efektu wow i zaskoczenia, ale w tej książce wiele się dzieje!

Przeczytałam kiedyś bardzo interesujące zdanie: „Intelekt może dać ci pracę, ale to moralność pomoże ci ją utrzymać”. Czy zatem poza intelektem powinniśmy też pracować nad moralnością?

Pracuję ze sportowcami i w tym środowisko niezwykle ważna jest zasada fair play. Zawodnicy chcą i lubią czuć się „w porządku” ze sobą i do przeciwnika, to bardzo ważne. Moralność daje ogromny komfort psychiczny i możliwość pięknego rozwoju w zgodnie ze sobą i otoczeniem. Lubię uczyć o zasadach fair play i przekazywać je dalej, bo dzięki temu przyczyniam się do edukacji i wzrostu świadomości społeczeństwa w tym temacie. Będąc fair w stosunku do innych, otoczenia, ale także do siebie samej z przyjemnością sięgam wyżej. Wiem, że nie tylko nie krzywdzę wtedy innych, ale wręcz wpływam na ich dobrostan. To taka okoliczność, która po angielsku nazywa się „win - win”, czyli „wygrana - wygrana”, bo obie strony na tym zyskują. Idealna sytuacja! 

A czym według ciebie jest dobrostan. I dlaczego to pojęcie jest ważne w kontekście wygranej?

Czytelniku życzymy Ci dobrze! To powinno być główne hasło naszej książki. Kiedy nie wiesz, jak się zachować, to co masz zrobić? Zachowaj się dobrze! O tym też można przeczytać w Treningu Wygrywania. Jest kolejne angielskie powiedzenie, które lubię. A dotyczy ono, sytuacji, w której opowiadasz o swoim sukcesie. Co poczuje wtedy statystyczny Polak? – zawiść, zazdrość i pomyśli „chwali się, że niby taki ważny teraz”. A co powie Anglik? - „good for you” – to oznacza „dobrze dla ciebie” – i autentycznie cieszy się z tobą twoim sukcesem, bo wie, że otoczeniu ludzi, którzy działają skutecznie i wygrywają on też może wygrać. W Polsce równamy się w dół, a ja bym chciała, żebyśmy szybowali w górę. Wtedy wszyscy będziemy bardziej zadowoleni z życia i doświadczymy wielu pozytywnych emocji.

Mówi się, że największe ryzyko w życiu to niepodejmowanie żadnego ryzyka. Są osoby, które marzą o wygranej, ale boją się po nią sięgnąć. Albo takie, które rezygnują w połowie drogi, czy nawet tuż przed metą. Czy lektura książki może to zmienić?

To jest właśnie książka dla takich osób! Pragniesz wygranej, ale się jej boisz? Marzysz o sukcesie, ale w kluczowym momencie cofasz rękę, która już sięgała po złoty medal? Widziałam to wielokrotnie w sporcie. Moim zdaniem, to polska mentalność często blokuje nas przed wejściem na podium. Przełamujemy to rozumowanie i wraz z kolejnymi dniami ćwiczeń z Treningu Wygrywania uczymy, jak wyjść z tych niesprzyjających schematów myślowych i zamienić je na konkretne działania ku wygranej. Kto nie ryzykuje nie pije szampana!

Ale Trening Wygrywania bardzo przyda się również tym, którzy chcieliby sukces powtórzyć. W profesjonalnym sporcie to stanowi największe wyzwanie.

Piszecie też o pewnym zjawisku, które wydaje się nieprawdopodobne – o ryzyku wygrywania, czyli byciu na szczycie. Czy nie każdy, kto dąży do wygranej, jest na ten szczyt gotowy?

Prawie nikt nie jest gotowy. Dlaczego wśród osób, które wygrały np. w Lotto, jest tak wielu późniejszych bankrutów? Bo nie byli właśnie gotowi na tak ogromne pieniądze! Słyszałam, że po tych niepokojących statystykach zaczęto robić szkolenia dla zwycięzców loterii, aby przygotować ich na to, co ich czeka później i nauczyć, co zrobić w taką fortuną i potencjalnym szczęściem.

Czy Ty jesteś gotowy na to, co idzie za sukcesem? To nie są zawsze tylko pozytywne emocje i reakcje otoczenia. Jako kobieta sukcesu też nie każdorazowo spotykam się tylko z pochlebną opinią. Tak już jest, że nie da się zadowolić wszystkich, ale i ja musiałam się tego nauczyć. Dlatego tak chętnie dzielę się tą wiedzą z czytelnikami, aby im było łatwiej, niż mi na początku.

Jak sobie radzić ze stresem i rosnącymi oczekiwaniami, nie tylko ze strony otoczenia, ale i nas samych? W książce możemy przeczytać, że „Wygrywaniem jest niekoniecznie pierwsze miejsce”, co jednak, kiedy tego pierwszego miejsca wszyscy oczekują?

Na moich wykładach często mówię, „drugie miejsce jest lepsze niż pierwsze”. Wiem, to szokujące, ale już tłumaczę dlaczego. Drugie daje motywację do dalszego działania i to bez presji. Srebro (w odniesieniu do medalu) to takie białe złoto, a jak wiadomo droższe od żółtego złota – oczywiście to żart. Drugie miejsce wyznacza kolejny cel i pokazuje, że jest on całkiem realny. I tak jest się mistrzem, czyli vice-mistrzem np. do wiceministra i tak zawsze się mówi ministrze. Drugi może, a pierwszy musi - a to jest bardzo uwalniające i pozwala na więcej patrz np. Książę Harry vs Książę William. Warto zastanowić się, co jest teraz u nas na pierwszym miejscu, a co jest na drugim miejscu, równie ważnym.

A oczekiwania innych wyrzućmy do kosza.

Trening wygrywania definiujecie jako proces. A co z tymi osobami, które pracują tzw. zrywami? Które mają problem z systematycznymi ćwiczeniami. Dla nich nie ma już szans?

Rozróżniam wygrywanie od wygranej. Wygrywanie do proces, droga na szczyt, do której trzeba się odpowiednio przygotować. To tak, jak z pakowaniem plecaka na długą wyprawę w góry. Dobrze się zapakujesz, będziesz przygotowany na wszystko i słońce i deszcz. Tylko długodystansowcy wygrywają.  To są dni, tygodnie i miesiące pracy przed sięgnięciem po wygraną. Wygrana to jest moment. Wracając do górskiego porównania, to takie wbicie flagi na zdobytym szczycie.

Zryw zadziała tylko w sytuacji jednorazowego sukcesu i nie będzie powtarzalny. Oczywiście często zdarza się taki czarny koń zawodów, który zdobywa coś raz, ale później słuch o nim ginie. Takie osoby powinny pracować nad motywacją wewnętrzną, być może potrzebują wsparcia przy motywowaniu / pilnowaniu z zewnątrz plus dobrze wyznaczyć swój cel. Tego wszystkiego uczymy w naszej książce  

A co trzeba robić, kiedy mimo wszystko nie wychodzi? Kiedy wykonaliśmy wszystkie ćwiczenia, a mimo to nie potrafimy ruszyć z miejsca. Albo kiedy osiągnięte zwycięstwo nie daje nam takiej satysfakcji, jakiej oczekiwaliśmy?

To są dwie różne sprawy. Jeśli nam nie wychodzi, to znaczy, że robiliśmy coś w pewnym schemacie i tylko w sprawdzonym obszarze. Tu rekomenduję postąpić zgodnie z zasadą „jeśli chcesz mieć coś czego nigdy nie miałeś, musisz rozbić coś czego nigdy nie rozbiłeś”. Trening Wygrywania jest taką nową drogą, za którą jednak musi iść działanie. Samym mówieniem, jak to bardzo chcemy osiągnąć sukces niewiele zdziałamy.

Kiedy natomiast zwycięstwo nie daje nam satysfakcji, to są możliwe m.in. dwa powody. Pierwszy to: cel był źle lub nie przez nas wyznaczony. Drugi: nie świętowaliśmy sukcesu, zabrakło celebracji i cieszenia się z realizacji planu. Rano w dniu premiery Treningu Wygrywania umówiłyśmy się z Pauliną na kawę, ubrałyśmy się w cekinowe sukienki i wystrzeliłyśmy złote konfetti. Wieczorem obył się nasz premierowy wieczór autorski online, a poza kamerą był pyszny tort i szampan. To jest prawdziwe świętowanie i wygrywanie!

Po sumiennym i zaangażowanym zrobieniu wszystkich ćwiczeń w Treningu Wygrywania sukces będzie coraz bliżej.

Dobrze jest wierzyć we własne siły i jednocześnie umieć prosić o pomoc. Wy oferujecie czytelnikom właśnie takie wsparcie. W samotności trudniej się wygrywa?

Człowiek, jako zwierzę stadne lubi otaczać się wspierającymi go osobami. W wielu wypadkach jest jednak tak, że nie ma tego wsparcia w rodzinie lub środowisku, w którym żyje. Wtedy my autorki książki, jesteśmy takimi przewodnikami. Prowadzimy z czytelnikiem dialog, namawiamy do działania i mocno trzymamy za niego kciuki. Kibicujemy całym sercem ćwiczącym w Treningu Wygrywania.

Książka została opracowana, jak wskazuje na to tytuł, w formie treningu. Czekaj nas 31, albo 32 dni ciężkiej pracy nad sobą. W jaki sposób zostały dobrane ćwiczenia? I co najważniejsze – o czym pamiętać, na co zwrócić uwagę przy ich wykonywaniu?

Powiedziałabym fantastycznej pracy nad sobą! Ćwiczenia zostały dobrane tak, aby stanowiły swoje uzupełnienie i rozwinięcie. Z dnia na dzień wykonuje się coraz bardziej wnikliwe i szczegółowe zadania nad sobą i ze sobą. Całej książki nie można zrobić jednego dnia, bo zabrakłoby miejsca na refleksję nad danym tematem (a każdego dnia jest on inny), obserwacji siebie i własnego otoczenia.   

Najważniejsza przy wykonywaniu zadań z książki jest szczerość wobec siebie. Odpowiedzi muszą być takie jak czujemy na dzień dzisiejszy. Na drugim miejscu  jest sumienność. Każdego dnia robię jeden dzień i tak przez 31 dni. A na trzecim równie ważnym miejscu jest działanie. Samo czytanie nie wystarczy, bo chodzi nie o słowa, ale czyny. Nawet małe kroki, ale ku wygranej. 

Czym różni się siła kobiet od siły mężczyzn? A czym różnią się ich wygrane? Pytam, bo w książce 32 dzień treningu jest przeznaczony właśnie dla kobiet.

Ten ostatni dodatkowy dzień jest zapowiedzą naszej następnej książki, nad którą już pracujemy. Powstała ono w naszych sercach podczas pisania Treningu Intelektu. Kobiety i mężczyźni inaczej reagują na pewne sytuacje. Często są to emocje konta argumenty, albo obawy konta odwaga. Taka nasza natura i to jest ok. Warto, aby jedni uczyli się od drugich i się dobrze uzupełniali.

Siła kobiet jest wielka, jednak poddawana ciągłej ocenie zewnętrznej i obarczona oczekiwaniami innych. Ktoś widzi dziecko i pyta się „gdzie jest matka?”. Dlaczego nie pytamy „gdzie są rodzice”? Siła mężczyzn jest wielka, ale nie mają oni pozwolenia na emocje. Przecież im też bywa ciężko. Nawet do małego chłopca mówi się „chłopaki nie płaczą”. A złość i smutek to są normalne emocje każdego człowieka.

Moim zdaniem zarówno kobiety, jak i mężczyźni są stworzeni do wygrywania, nie mają jednak zawsze do tego wszystkich narzędzi. Znajdą je w naszej książce. 

Jak rozpocząć ten proces zmian, tę drogę w kierunku zwycięstwa? Czy sama lektura książki go zainicjuje?

Książka Trening Wygrywania jest idealnym początkiem drogi ku wygranej. Żałuję, że jak zaczynałam swoją karierę sportową i zawodową, ba nawet edukacyjną, to nie było takiej pozycji na rynku. Napisałam ją od serca i z wielką otwartością, dzielą się wszystkimi moimi najlepszymi ćwiczeniami, które są wielokrotnie przetestowane i wypróbowane. Zrobienie wszystkich ćwiczeń z książki da energię i narzędzia do działania, a także gotowe rozwiązania do natychmiastowego wprowadzenia w życie.

Doświadczony księgarz po przeczytaniu Treningu Wygrywania powiedział mi w tym tygodniu, że ta książka świetnie sprawdzi się, jako prezent gwiazdkowy, gdyż pomaga w realizacji postanowień noworocznych, wytrwaniu w nich do końca i cieszeniu się z sukcesów. Popisuję się pod jego słowami. Polecam!

Ja również jestem przekonana, że to doskonały prezent. Zarówno dla innych, jak i dla siebie. Bardzo dziękuję za rozmowę!

Przypisy