Dołącz do czytelników
Brak wyników

Wstęp

4 listopada 2015

CZYŃ CUDA

0 247

Można pomóc ciału przezwyciężyć chorobę – twierdzi JADWIGA KOŹMIŃSKA-KINIORSKA.

Prawie każdy z nas spotkał się czy słyszał o takich doświadczeniach w życiu ludzi, które naruszają podstawową regułę dotyczącą związków przyczynowo-skutkowych i przekraczają dostępną nam logikę wydarzeń. Zdania-klucze, symbolizujące konkretne ludzkie doświadczenia, na przykład „Nie mogę sobie pozwolić na chorowanie. Nie mam na to czasu” lub „Pewno nie będę miała czasu umrzeć” – sugerują, jakby choroba i śmierć podlegały w jakiejś mierze naszej kontroli, jakbyśmy mogli na nie wpływać.

Nasze zwyczajowe i kształtowane kulturą podejście do choroby i śmierci umiejscawia poczucie kontroli nad tymi zdarzeniami poza nami. To coś, co się przydarza, przytrafia – to los, przeznaczenie. Świadomość nieuchronnego końca często zamienia się w bezradność czy beznadziejność, skłania do „poddania się”, daje poczucie sytuacji bez wyjścia. Wtedy oddajemy swoje cenne ciało – które zawiodło, stało się kłopotem – w ręce obcych ludzi: niech coś z nim zrobią, jeżeli w ogóle coś da się z nim zrobić. Patriarchalny model w relacji pacjent – lekarz wzmacnia to poczucie uprzedmiotowienia.

Przyjaciółka, dla której jej praca jest pasją, choruje tylko w soboty i niedziele. Znajomy – ojciec czterech synów – śmiejąc się, stwierdza: „Pozwalamy mojej żonie chorować raz na dwa lata”. Popularna pisarka opowiada o przebytej chorobie nowotworowej: „Musiałam żyć i być zdrowa, musiałam przecież wychować córkę”. Sędziwa babcia znajomych mówi z wiarą: „Nie umrę, dopóki moja wnuczka nie pójdzie do komunii”. Doświadczeni onkolodzy z pokorą zadają sobie pytanie: „Dlaczego jeden pacjent odzyskuje zdrowie, a drugi umiera, choć u obu rokowania i leczenie były takie same?”. Z badań wynika (Philip Zimbardo, Floyd Ruch), że starzy ludzie częściej umierają po świętach lub po dniu urodzin, jak gdyby postanowili żyć aż do pewnej docelowej daty.

Mówimy: wiara czyni cuda; wola życia; przede wszystkim trzeba chcieć. Badania potwierdzają, że w wielu przypadkach lepiej reagują na leczenie chorzy w poważnym stanie, ale nastawieni pozytywnie, niż chorzy, których stan oceniono jako lżejszy, ale nastawieni negatywnie. Ponadto u tych pierwszych stwierdzano obniżenie nasilenia efektów ubocznych, na przykład nudności. Nierzadko w swojej pracy z pacjentami spotykam się z problemem nudności, które nie znajdują uzasadnienia w samym procesie leczenia, bo pojawiają się w przeddzień przyjęcia na oddział lub już w drodze na zabieg. Często w znacznym złagodzeniu, czy wręcz wycofaniu tych objawów pomaga praca z pacjentem zmierzająca do uświadomienia mu konfliktu wewnętrznego, jaki przeżywa. Z jednej strony bowiem chce się poddać leczeniu, jest silnie motywowany przez swój tzw. zdrowy rozsądek i nacisk bliskich mu osób, których nie chce zawieść. Ale z drugiej strony bardzo boi się zabiegu czy inwazyjności chemioterapii, jego wyobraźnia uruchamia katastroficzne scenariusze zdarzeń. Charakterystyczne, że pacjent często nie jest świadom tych sprzecznych sił w sobie, zewnętrznie prezentuje się jako spokojny i opanowany. Dochodzi do somatyzacji, czyli przesunięcia energii psychicznej tego konfliktu w kierunku wyrażenia go w objawach somatycznych, na przykład w mdłościach. Uświadomienie sobie przez pacjenta tego, co przeżywa, pomaga mu odzyskać kontrolę poznawczą nad tym, co się z nim dzieje. Jeśli rozumie swoje ciało, odzyskuje z nim kontakt – może na siebie wpływać, ma wybór. Zmniejsza się lub znika jego poczucie beznadziejności i bezradności.

Wyniki wielu badań wskazują, że poczucie kompetencji, wpływu na siebie i kontroli nad środowiskiem ma podstawowe znaczenie dla przetrwania, dla naszego zdrowia i życia. Znamy efekt placebo. Natomiast bezradność, przekonanie, że nie ma się wpływu na nic, może prowadzić do rezygnacji, a w efekcie do pogorszenia stanu zdrowia, czy wręcz do śmierci – również u osób, których stan zdrowia rok...

Ten artykuł dostępny jest tylko dla Prenumeratorów.

Sprawdź, co zyskasz, kupując prenumeratę.

Zobacz więcej

Przypisy