Dołącz do czytelników
Brak wyników

Wstęp

4 listopada 2015

CZY PSYCHOLOG MOŻE BYĆ UCZCIWY

0 378

Postępowanie psychologów musi podlegać weryfikacji moralnej, mają bowiem oni wpływ na położenie życiowe innych ludzi.

Dwie nawzajem się uzupełniające, wspomagające i przeplatające ze sobą troski towarzyszą naszym staraniom o jakość profesji psychologicznej. Jedna to troska o spełniającą rygory poznania naukowego wiedzę psychologiczną i korzystającą z niej twórczo praktykę psychologiczną. Druga to troska o etyczny wymiar tej wiedzy i praktyki, którego doniosłość wynika z uznania fundamentalnego faktu, że obiektem psychologicznego poznania i praktycznych działań terapeutycznych jest człowiek. Nie ma jednej odpowiedzi na pytanie, co to znaczy dla badań psychologicznych i dla praktyki psychoterapeutycznej, że ich obiektem jest człowiek. I pewnie nieprędko (jeśli w ogóle) tę odpowiedź poznamy. To zaś oznacza, że zdani jesteśmy na niekończący się dyskurs pomiędzy różnymi stanowiskami i że to, jak się w tym dyskursie zachowujemy, też jest częścią etyki naszego zawodu. Projekt ustawy o zawodzie psychologa, która prawnie ureguluje status zawodu psychologa w Polsce i pozwoli środowisku psychologów zorganizować struktury samorządu zawodowego (Konstytucja RP daje taką możliwość wszystkim zawodom zaufania publicznego), przewiduje powołanie niezawisłych rzeczników odpowiedzialności zawodowej.

Do ich podstawowych zadań będzie należało rozstrzyganie wątpliwości etycznych w konkretnych przypadkach postępowania psychologów. Nie od rzeczy byłoby powołanie zawczasu grupy psychologów, która szczególną uwagę poświęciłaby przygotowaniu naszego środowiska do rozstrzygania takich problemów.
Jednym ze sposobów troszczenia się o etyczny wymiar działalności zawodowej psychologów jest też stosowanie kodeksu etyki tego zawodu. Podobne kodeksy mają m.in. lekarze, prawnicy, nauczyciele, a więc wszystkie zawody, w których pracuje się dla ludzi, wśród ludzi i wraz z innymi ludźmi. Nasze postępowanie bowiem, które ma wpływ na położenie życiowe innych, musi podlegać weryfikacji moralnej. Powstaje jednak pytanie, czy kodeksy są do tego niezbędne. Można bowiem twierdzić, że wystarczy dobrze wyrobiony zmysł moralny u przedstawicieli zawodów zaufania publicznego i że żadne dodatkowe uregulowania nie są potrzebne.

Ludzie są wszakże tylko ludźmi, skażonymi zmazą pierwotną, o czym poucza nas Stary Testament. Dlatego Bóg dał im Dekalog, czyli kodeks moralny, aby mieli się czym kierować w swoim postępowaniu. Wynika z tego, że kodeks jest jednak potrzebny, także ze względu na naszą skłonność do postępowania wbrew temu, co powszechnie uważa się za moralne.

Można zatem powiedzieć, że potrzebujemy zarówno dobrze rozwiniętego zmysłu moralnego, jak i dobrego kodeksu etyczno-zawodow...

Ten artykuł dostępny jest tylko dla Prenumeratorów.

Sprawdź, co zyskasz, kupując prenumeratę.

Zobacz więcej

Przypisy