Dołącz do czytelników
Brak wyników

Rodzina i związki , Praktycznie

20 października 2016

Coraz trudniej

32

Nie wiem, co robić, gdzie szukać pomocy. Mam przy tym wyrzuty sumienia, że jestem złą córką, bo bywają dni, że mam dość własnej matki. Czy to normalne? - martwi się pani Alina, która opiekuję się swoją starą i schorowaną matką.
 

Mam 56 lat, mieszkam z matką. Starszy brat i młodsza siostra wyprowadzili się dawno temu z domu rodzinnego i tylko ja zostałam blisko. Mama ma 84 lata. Jeszcze do niedawna dobrze sobie radziła, wychodziła z domu, miała sporo znajomych, interesowała się światem, ludźmi. Owszem, chorowała na cukrzycę i chorobę wieńcową, ale przy mojej niewielkiej pomocy sama potrafiła nad tym zapanować i zadbać o siebie. Dwa lata temu wszystko bardzo się zmieniło. Miałam wrażenie, że dosłownie z dnia na dzień stan mamy pogarsza się.

Zobojętniała, zaczęła zapominać o wizytach lekarskich, zakupach, planowanym wyjeździe do wnuków. Stała się bardzo drażliwa i całą swoją złość wyładowywała na mnie. Cierpliwie to znosiłam, bo umówiłam się z rodzeństwem, że to ja w zamian za przepisanie domu rodzinnego będę się opiekować mamą. Jeździłam z nią od lekarza do lekarza, robiłam kolejne badania, aż okazało się, że to alzheimer. Teraz jest coraz gorzej, a na pomoc rodzeństwa nie mam co liczyć, mieszkają daleko. Nie daję już rady, bo mama ma coraz większe problemy z funkcjonowaniem. Jestem na rencie, ale próbuję jeszcze dorobić sobie pracą chałupniczą. Przy mamie, w jej stanie, jest to coraz trudniejsze. Nie wiem, co robić, gdzie szukać pomocy. Mam przy tym wyrz...

Ten artykuł dostępny jest tylko dla Prenumeratorów.

Sprawdź, co zyskasz, kupując prenumeratę.

Zobacz więcej

Przypisy