Dołącz do czytelników
Brak wyników

Wstęp

4 listopada 2015

Chrześcijanie i buddyści w dialogu miłości

0 458

Jestem przekonany, że problem przyszłości dialogu i przyszłości świata tkwi w wolności. Św. Benedykt widział ten problem wyraźnie. W swojej „Regule” pisał: „Skoro chcesz...”. Czy zatem będziemy chcieli ponieść trud przemiany i być nieobojętnymi na los innych? Czy będziemy chcieli iść drogą dialogu, miłości i pokoju? Możemy też wybrać drogę konfrontacji i wzajemnych oskarżeń, która prowadzi do agresji i nienawiści. Wybór należy do każdego z nas - pisze Jan Bereza OSB.

Chrześcijanie i buddyści w dialogu miłości

Ojcze niebieski, który oświecasz każdego człowieka, gdy na świat przychodzi, pozwól nam być świadkami twojej miłości dla wszystkich, których stawiasz na naszej drodze życia, bez względu na rasę, kolor skóry, narodowość czy wyznawaną religię.
Pozwól nam doświadczyć, że każdy człowiek jest naszym bratem, bliźnim, dającym nadzieję na spotkanie Ciebie w drugim. Daj nam dostrzegać Twoją obecność w różnorodności i jedność w wielości.
Niech towarzyszy nam świadomość, że miłość może dotrzeć tam, gdzie intelekt musi czekać u drzwi.
Pozwól nam także trwać w cierpliwym oczekiwaniu z teologiczną nadzieją na urzeczywistnienie pełni Kościoła we wszystkich kulturach i narodach...
I prowadź nas z iluzji do rzeczywistości,
Z ciemności do światła,
Ze śmierci do życia wiecznego;
Dodaj sił, gdy mnożą się wątpliwości
I umocnij w sercach wszystkich ludzi nadzieję
na spotkanie w miłości. Przez Chrystusa Pana naszego. Amen.
    (pisane w Shantivanam, klasztorze Kamedułów, Indie, 22 IX 2005)

Seminarium Johna Maina, benedyktyna z Anglii, który dla współczesnego świata odkrył na nowo praktykę chrześcijańskiej medytacji, odbyło się we wrześniu 1994 roku. Jego gościem był Tenzin Gyatso, Dalajlama XIV Tybetu. Zachęcał nas, abyśmy byli dobrymi katolikami, wiernymi własnej tradycji. Medytowaliśmy też razem w kościele Chrystusa Króla w Londynie. Dalajlama siedział niedaleko ołtarza, na którym przed laty umieszczono napis: „Gdzie miłość, tam Bóg”. Myślę, że te słowa najlepiej oddają sens międzyreligijnego dialogu, bo jak powiedział Jan Paweł II do przedstawicieli religii niechrześcijańskich w lutym 1986 roku: „Przez dialog sprawiamy, że Bóg staje się obecny między nami, ponieważ gdy otwieramy się na drugich, otwieramy się także na Boga”. Znaczy to też, że przez dialog otwieramy się na miłość, bo „Bóg jest miłością” (1 J 4,16).

W Polsce nie mamy wielu doświadczeń „duchowej wymiany”, ale niektóre spotkania międzyreligijne są bardzo znaczące. Najważniejsze z nich były związane z pobytem Dalajlamy w Polsce. W czasie jednego ze spotkań spytałem go o owoce międzyreligijnego dialogu także dla buddystów. Odpowiedział: „Osobiście miałem wiele okazji do spotkań z przywódcami różnych tradycji religijnych, a szczególnie z katolikami, katolickimi mnichami i mniszkami. Kiedy nasza relacja staje się bliższa, wtedy okazuje się, że mamy wiele wspólnych praktyk. Szczególnie na płaszczyźnie monastycznej jest wiele podobieństw: prostota, zadowolenie, oddanie się dyscyplinie, medytacji, modlitwie. Dlatego praktyka i przekaz, który jest podstawą w różnych tradycjach religijnych, są podobne. Miłość, pokojowe podejście do rzeczywistości... Ponieważ mamy wiele podobnych praktyk, toteż poprzez zbliżenie naszych relacji możemy przekazywać sobie wiele doświadczeń z własnego życia, w ten sposób możemy wzajemnie się ubogacać. Buddyści mogą wiele się nauczyć od innych tradycji i inni mogą się uczyć patrzeć na świat z perspektywy buddyzmu. Myślę także, że ważne jest, aby trzymać się własnej religii i jednocześnie rozwinąć w sobie pewien szacunek dla innych tradycji”.

Oczywiście nic się nie rozwija bez trudności. Jan Paweł II niejednokrotnie był krytykowany za swoje otwarcie na dialog z innymi religiami. Po spotkaniu w Asyżu niektórzy oskarżali go o uleganie wpływom New Age, inni – na przykład ks. Karl Stehlin z bractwa św. Piusa, założonego przez  abpa Lefebvre’a – stwierdzali, że spotkanie w Asyżu to najstraszniejsza katastrofa i największa herezja czy największe bluźnierstwo w historii Kościoła. Z drugiej zaś strony wypowiedź o buddyzmie w książce papieża „Przekroczyć próg nadziei” wykorz...

Ten artykuł dostępny jest tylko dla Prenumeratorów.

Sprawdź, co zyskasz, kupując prenumeratę.

Zobacz więcej

Przypisy